Podwójne zwycięstwo Lucie Lerebourg i otwarcie bieżni Christine Arron na efektownej premierze Sotteville Run
Na pierwszą edycję Sotteville Run w niedzielę 1 listopada 2026 przyszło ponad 1700 uczestników, a pogoda dopisała w pełni. Impreza Stade Sottevillais 76 stała pod znakiem świetnych czasów, z historycznym dubletem Lucie Lerebourg na 5 i 10 km na czele, i rozpoczęła się od oficjalnego otwarcia nowej bieżni lekkoatletycznej imienia Christine Arron. Luźna, rodzinna atmosfera sprawia, że to już teraz poważny kandydat na stały punkt jesiennego kalendarza biegowego.
Trudno o lepszy debiut. W niedzielę 1 listopada w Sotteville-lès-Rouen (Seine-Maritime) wystartowało ponad 1700 uczestników Sotteville Run. Rano ruszyły biegi dzieci, po południu dystanse 5 i 10 km na trasie zaprojektowanej pod szybkie bieganie. W pełnym słońcu wyniki nie zawiodły.
Na start dnia, hołd dla Christine Arron
Dzień zaczął się od ważnej chwili dla Stade Sottevillais 76, organizatora imprezy. Klub otworzył nową bieżnię lekkoatletyczną i przy okazji ogłosił jej imię. Będzie to bieżnia Christine Arron, od 1998 roku rekordzistki Europy na 100 metrów z czasem 10,73 s, a zarazem jednej z największych postaci francuskiej lekkoatletyki. Klub chce w ten sposób utrwalić dziedzictwo sprinterki i sprawić, by towarzyszyło kolejnym pokoleniom zawodników.
Od 11:00 na trasę wyruszyli najmłodsi: 700 m dla kategorii Éveils (2018-2020), 1300 m dla Poussins (2016-2017) i 1900 m dla Benjamins (2014-2015).
Szybkie czasy i głośny dublet
Bieg na 5 km wystartował o 14:00, a na 10 km o 15:15, czyli zaledwie godzinę i kwadrans później. Ten szczegół sprawia, że wyczyn Lucie Lerebourg (CA Montreuil 93) robi jeszcze większe wrażenie, bo wygrała oba biegi. Na 5 km zwyciężyła z czasem 16:57, z 50-sekundową przewagą nad Alexią Durand (17:47), a podium uzupełniła Elisa Retailleau (18:34). Na 10 km Lucie Lerebourg pobiegła w 35:47, czyli niewiele wolniej niż 3:34 na kilometr. Marion Hébert (S/L Club Athlétique Cauchois) była druga z czasem 41:25, ponad 5 minut za zwyciężczynią, a Camille Varin trzecia z wynikiem 41:58.
Wśród mężczyzn 5 km było prawdziwą walką. Oscar Auguste (Avia Club Athlétisme) wygrał w 15:43, ale Erwan Baudin deptał mu po piętach z wynikiem 15:55. Enzo Trohel zamknął podium w 15:58. Trzech zawodników w 15 sekund, a o zwycięstwie decydowały ostatnie metry. Na 10 km Antoine Regnier ze Stade Sottevillais 76 wygrał na własnym terenie w 30:38. Antoine Vottier był drugi (31:27, strata 49 sekund), przed Khaledem Dahamną (32:42). Dla klubu-organizatora to piękny sposób na udany debiut.
Tłum przy trasie i szczytny cel
Drugim mocnym punktem dnia była publiczność. Kibice stali wzdłuż całej trasy, a uczestnicy chwalili sobie, że na każdym okrążeniu mijali tak wielu ludzi. Dokładnie o taki klimat chodziło organizatorom: bieg dla wszystkich, w przyjaznej atmosferze, gdzie wspólna zabawa liczy się tak samo jak wynik. W wiosce biegowej od rana grał DJ, a goście mogli przetestować samochody Tesli, z Cybertruckiem włącznie.
Impreza miała też wymiar charytatywny. Odbywała się między Octobre Rose a Movember i organizatorzy zapowiedzieli, że z każdego pakietu startowego przekażą 1 € na rzecz Centre Henri-Becquerel w Rouen, ośrodka walki z rakiem. Ostateczna kwota nie jest jeszcze znana. Organizatorzy zapewniają, że to nie ostatnia edycja. Po takiej atmosferze, słońcu i takich czasach trudno im nie uwierzyć.