Tā Energy wypuszcza nowy owocowy żel stworzony we współpracy z Anaïs Quemener

SL
Autor: Sabine Loeb

Opublikowano czw., 10 września 2026

Zaktualizowano czw., 10 września 2026

Tā Energy wypuszcza nowy owocowy żel stworzony we współpracy z Anaïs Quemener

W środę 1 października marka żywienia sportowego Tā Energy zaprosiła 150 gości na barkę Anette K. w Paryżu, by uczcić premierę nowego żelu energetycznego o smaku brzoskwiniowo-morelowym, opracowanego wspólnie z dwukrotną mistrzynią Francji w maratonie, Anaïs Quemener. Wieczór był okazją do pokazania wszechstronnej zawodniczki, znanej z odporności i zaangażowania w bieganie.

Brzoskwinia z morelą to naprawdę mała perełka. Nie mogę się doczekać, aż wszyscy będą mogli jej spróbować, bo ten żel jest mi szczególnie bliski” powiedziała do mikrofonu wzruszona Anaïs Quemener, widząc, że projekt doczekał się realizacji. Nowy żel, który współtworzyła, pojawia się w symbolicznym momencie, podczas Różowego Października. W wieku 24 lat zawodniczka Meute Running zachorowała na raka piersi, ale nigdy nie przestała biegać. Wróciła nawet na najwyższy poziom, ustanawiając w 2024 roku rekord życiowy 2:28:43 w maratonie w Sewilli. Jej pasja do biegania, radość życia i odporność wciąż inspirują wiele kobiet, a ona sama rozpoczyna nowy rozdział, zaledwie osiem miesięcy temu zostając mamą. „To ogromnie ważne, że mogę liczyć na ich wsparcie” podkreśla, bo równie wyjątkowe jest to, że ta marka nigdy mnie nie opuściła, nawet podczas ciąży. W tym czasie nadal wspólnie pracowaliśmy nad projektem, żeby mógł zostać zrealizowany.

Współpraca, w której każdy miał głos

Anaïs Quemener współpracuje z Tā Energy od blisko roku. Markę założył w 2018 roku Mike Walker, sportowiec i były szef kuchni, który chciał tworzyć produkty jednocześnie smaczne i skuteczne, odpowiadające wymaganiom najbardziej intensywnych zawodów. W tym celu zaprosił do współpracy laboratoria i dietetyków. Kiedy jednak w 2013 roku zaczynała przygodę z maratonem, biegaczka nie sięgała po żele energetyczne. „Nic nie przyjmowałam, ale czułam, że po 30. czy 35. kilometrze nie mam już energii. Byłam początkująca, musiałam się tego nauczyć. Z czasem zaczęłam interesować się odżywianiem. Testowałam różne małe marki, a później skontaktowałam się z dietetyczką, która bardzo mi pomogła. Dzięki niej zrozumiałam, jak ważne jest odżywianie w sporcie i podczas zawodów. To wszystko zmieniło.

Dziś podczas zawodów przyjmuje siedem żeli: jeden w ciągu 30 minut przed startem i sześć w trakcie biegu, mniej więcej co 6–7 km. Przyzwyczaiła się nawet do stosowania ich na krótszych dystansach. „Na Paris-Versailles biorę dwa. Na 20 km też będą dwa, a może trzy. To coś, co towarzyszy mi na każdym starcie. ” Efekty widać w wynikach, bo nie doświadcza już spadków energii. Najczęściej wybiera jeden z dwóch ulubionych smaków: kawę i oczywiście swoją „perełkę”, czyli brzoskwinię z morelą, nad którą pracowano przez kilka miesięcy.

Tak jedna z czołowych francuskich maratonek, będąca w ciąży z pierwszym dzieckiem, trafiła w grudniu ubiegłego roku do wielozmysłowego projektu, w którym punktem wyjścia był smak. Wpadło jej do głowy ponad dziesięć receptur. Wybrano trzy z nich: „mango-marakuja”, „wiśnia” oraz „brzoskwinia-morela”. Następnie zaprezentowano je społeczności biegaczy w internecie i podczas dużych imprez, takich jak Marathon de Paris czy Marathon d’Annecy. Kilkuset uczestników dokonało wyboru, stawiając na łagodny, owocowy smak brzoskwiniowo-morelowy, dostępny już na stronie internetowej. „To było naprawdę ważne, żeby wybrała go społeczność, bo chciałam, żeby był to wspólny wybór, który przypadnie do gustu wszystkim” mówi Anaïs, równie inspirująca, co pełna energii.

Za wygląd żelu, czyli opakowanie, odpowiadała Marie, graficzka w Tā Energy. Projekt powstał w ramach kampanii Różowego Października, oczywiście za zgodą Anaïs. Zawodniczka uczestniczyła w wyborze kolorów i propozycji podpisu umieszczonego na produkcie, a także była zaangażowana w cały proces projektowania. „Naprawdę wszystko stworzyli w nawiązaniu do Różowego Października. Jest mała różowa wstążka, są też drobinki brokatu, bo często mam je na sobie podczas zawodów” wyjaśnia.

Projekt z udziałem zawodniczki w centrum kampanii Różowego Października

Data 1 października nie była przypadkowa. Premierę wpisano w obchody Różowego Października, miesiąca poświęconego zwiększaniu świadomości na temat raka piersi. W wydarzeniu uczestniczyło dziewięć członkiń stowarzyszenia Casiopeea, któremu zostanie przekazane 15% przychodów ze sprzedaży żelu. Ich obecność podkreśliła więź między doświadczeniami Anaïs, przez sześć lat ambasadorki stowarzyszenia, a dziś jego członkini honorowej, i premierą nowego produktu. „Anaïs poznała stowarzyszenie na samym początku i od pierwszego wydarzenia zawsze była z nami. Od razu utożsamiła się z wartościami Casiopee. Od tamtej pory nigdy nas nie opuściła. Zawsze jest z nami, w naszych sercach” mówi Magalie Toutain. Anaïs dołączyła do stowarzyszenia u jego początków, blisko dziesięć lat temu: „W przyszłym miesiącu stowarzyszenie będzie świętować rocznicę! Różowy Październik ma dla mnie osobiste znaczenie, bo mimo że nie miałam znanych czynników ryzyka, dobrze żyłam, zdrowo się odżywiałam i już wtedy dużo uprawiałam sportu, w wieku 24 lat zachorowałam na raka piersi. W tym miesiącu szczególnie chcę mówić o profilaktyce. Ważne jest, żeby samodzielnie badać piersi i rozmawiać o tym ze wszystkimi. To nie przydarza się tylko innym i nie dopiero po 45. czy 50. roku życia.

Już trzeci rok z rzędu Casiopeea, którego celem jest pomoc kobietom po chorobie nowotworowej w odzyskaniu pewności siebie dzięki sportowi, będzie działać w nocy z 4 na 5 października podczas Marathon Rose, w którym wystartuje 100 kobiet, a Anaïs Quemener da sygnał do startu. 19 października stowarzyszenie weźmie udział w Rando Vélo Rose. Tā Energy przygotuje stoiska podczas obu wydarzeń, aby uczestniczki mogły na miejscu przetestować żel Anaïs podczas wysiłku. Każda z nich otrzyma również torbę z gadżetami, w której znajdzie się między innymi żel Tā. „Wiemy, że sport może działać jak lek. Pozwala oderwać się od codzienności, zaczerpnąć powietrza, wyjść z domu, spotkać ludzi, a w tym przypadku także porozmawiać z kobietami, które przeszły przez to samo” podkreśliła prezeska stowarzyszenia, Magalie. Organizacja oferuje również inne programy dostosowanej aktywizacji fizycznej oraz wyzwania grupowe. Jedną z jej najważniejszych inicjatyw jest program „Remise en Selle”, który pozwala kobietom w remisji stopniowo wrócić do sportu pod opieką trenerów. Ten wyjątkowy wieczór połączył więc sport i zdrowie, a przede wszystkim wsparł Casiopeea podczas Różowego Października.

To było naprawdę ważne, żeby wybrała go społeczność, bo chciałam, żeby był to wspólny wybór, który przypadnie do gustu wszystkim.

Anaïs Quemener

Wieczór, który oznaczał wielki powrót Anaïs do rywalizacji

W ten weekend, osiem miesięcy po porodzie, dwukrotna mistrzyni Francji w maratonie, triumfatorka z 2016 roku w Tours i z 2022 roku w Deauville, wróciła do rywalizacji podczas Paris-Versailles, zajmując drugie miejsce. Już teraz mierzy wysoko z myślą o 2026 roku i kolejnych sezonach. Na razie wraca do formy krok po kroku: 12 października wystartuje w 20 km de Paris, a rok 2025 zakończy 7 grudnia wielkim powrotem do maratonu w Walencji.

Jeśli końcówka 2025 roku ułoży się po jej myśli, sezon 2026 przyniesie nowe cele. „Najpierw spróbuję wrócić do swojego poziomu. To dość obiecujące, bo w Paris-Versailles pobiegłam szybciej niż trzy lata temu. Start w 20 km de Paris będzie pewną niewiadomą. Dzięki niemu zobaczę, gdzie jestem w porównaniu z innymi zawodniczkami i wynikami, bo dwa lata temu byłam naprawdę w świetnej formie” mówi, już ciesząc się, że może „znowu założyć buty, wrócić do rywalizacji i mieć wokół siebie tak duże wsparcie.

W dłuższej perspektywie Anaïs spogląda aż na 2028 rok i z błyskiem w oku przyznaje, że jej celem jest udział w igrzyskach olimpijskich. „Dwa lata temu nie udało mi się wypełnić minimum. Zabrakło mi minuty i trzydziestu sekund. Ale nic straconego, wciąż mam głód i ambicję. Bardzo chcę to osiągnąć. Chcę, żeby mój maluch był ze mnie dumny. Dam z siebie wszystko, żeby się udało i żeby moi bliscy byli ze mnie dumni, bo od początku zawsze byli przy mnie. Sport niesie ze sobą piękne wartości. To, że moje dziecko będzie mogło dorastać w takim środowisku, napawa mnie dumą.

✔ Dowiedz się więcej o Tā Energy.

Wieczór premiery żelu brzoskwiniowo-morelowego połączył tworzenie produktu, żywienie i pasję do biegania, otwierając nowy rozdział dla Anaïs Quemener i Tā Energy. To efekt autentycznej współpracy, w której głos należał również do społeczności. Żel ma teraz towarzyszyć biegaczom podczas kolejnych startów i pomagać im realizować sportowe cele.