Corrida Bulloise 2025 przyciągnęła Valentina Bresca i Nicolasa-Marie Daru
Żywioły dały o sobie znać, a Bulle zadrżało podczas sobotniej Corrida Bulloise, w której wystartowało ponad 5000 biegaczy. Kenijczycy zdominowali bieg Elite na dystansie 8,13 km: wygrali Winnie Jeptarus (19:05) i Boniface Kibiwott (22:55). Francuzi Valentin Bresc, Nicolas-Marie Daru i Gatien Airiau nadali ton rywalizacji w męskiej czołowej dziesiątce, a Nafissa Hannesen i Caroline Chaverot błysnęły w biegach kobiet. Szwajcarki i Szwajcarzy, z Fioną Héritier i Nisą Camelo na czele, rozgrzali lokalne podium. Rekordy i elektryzująca atmosfera sprawiły, że mieszkańcy kantonu Fryburg przeżyli dzień, o którym długo będą mówić.
W tę sobotę Bulle świętowało 48. edycję Corrida Bulloise pod niebem, które najwyraźniej postanowiło dodać rywalizacji pikanterii. Corrida Bulloise otwiera Circuit de courses. Kolejne przystanki to Course de l’Escalade w Genewie 7 grudnia i Course de Noël w Sionie 13 grudnia. To one wyłonią Króla i Królową bruku 2025. Po raz pierwszy w historii szwajcarski bieg z kantonu Fryburg przekroczył symboliczną granicę 5000 zgłoszeń. Rekord frekwencji zapowiada pamiętny 50. jubileusz w 2027 roku.
Podczas tej „edycji pełnej rekordów deszcz, wiatr i chłód nie zdołały ostudzić zapału biegaczy ani kibiców. Rano dzieci mogły cieszyć się wiosennym słońcem i idealną temperaturą podczas pierwszych biegów. Po południu pogoda zmieniła oblicze: drobny deszcz, kapryśny wiatr i opadłe liście zamieniły zakręty w prawdziwe lodowiska. Elita nie drżała, a przynajmniej prawie nie. Winnie Jeptarus omal nie upadła już na pierwszym zakręcie, ale Kenijka odzyskała rytm i poprawiła rekord kobiet o włos, dokładnie o jedną dziesiątą sekundy. Jej 19:05 wystarczyło, by pobić wynik z 2006 roku. Przy okazji zgarnęła 5000 franków szwajcarskich za rekord kobiet. Drobiazg, który ma złotą wartość.
Kenijczycy w pełnym blasku
Kenia nie przyjechała tu statystować. Winnie Jeptarus odzyskała tytuł i zdominowała klasyfikację kobiet, a zwycięzca z 2019 i 2023 roku Boniface Kibiwott rządził wśród mężczyzn z imponującym czasem 22:55. W rywalizacji kobiet Kenia sięgnęła nawet po całe podium: Sylvia Changeiwo (19:33) i Jackline Chepkoech (19:42) uzupełniły czołową trójkę. Krowa i byk, charakterystyczne trofea biegu, wróciły tam, gdzie ich miejsce: w ręce kenijskich rakiet. Francuzki próbowały jeszcze ożywić rywalizację, ale do podium było im daleko. Laure Toullier (39. miejsce, 22:32), Pauline Le Brizoual (41. miejsce, 22:54) i Audrey Delaye (45. miejsce, 23:12) dały z siebie wszystko na wymagającej trasie.
Francuzi w samym środku walki
Męska czołowa dziesiątka połączyła międzynarodową obsadę z lokalnymi akcentami. Valentin Bresc, zaledwie 22-letni dwukrotny medalista mistrzostw Europy U23, wywalczył znakomite drugie miejsce w czasie 23:03. Nie był jednak jedynym, który błyszczał. Nicolas-Marie Daru, 37-letni zawodnik z Isère i znakomity siódmy finalista biegu na 3000 m z przeszkodami podczas wrześniowych mistrzostw świata w Tokio, obronił trzecie miejsce (23:07). Pokazał, że ma doświadczenie, by rywalizować z afrykańskimi faworytami. Gatien Airiau, reprezentant Sabaudii, finiszował siódmy (23:35), a jego uśmiech mówił wszystko o włożonym wysiłku. Szwajcarzy również mieli swoje argumenty. Finalista mistrzostw Europy w Rzymie na 5000 m Morgan Le Guen (4. miejsce, 23:15) i jego rodak Maxime Fluri (8. miejsce, 23:39) wysoko zawiesili poprzeczkę i potwierdzili regularność na ośmiu wymagających okrążeniach.
Szwajcarki zdominowały bieg na 8,3 km
Wśród kobiet rywalizujących na 8,3 km prym wiodły zawodniczki miejscowe. Fiona Héritier odniosła zwycięstwo (30:54), wyprzedzając Mathilde Grossrieder (32:09) i Nadię Sudan (32:10). Francuzka Nafissa Hannesen, reprezentująca Marly, zajęła wysokie czwarte miejsce (33:24), pokazując, że francusko-szwajcarska rywalizacja potrafi stać na bardzo wysokim poziomie.
Na 6,3 km niemal całe podium należało do Szwajcarek. Nisa Camelo (23:31), Emma Dettwiler (23:35), Ludivine Gay-Crosier (23:36) i Sarah Bugnon (23:55) zajęły cztery pierwsze miejsca, a reprezentantka Francji Caroline Chaverot uplasowała się na ósmej pozycji (24:58). Krótsze biegi pozwoliły wielu młodym zawodniczkom i biegaczkom w kategorii weteranek sprawdzić się w niezwykle żywiołowej atmosferze, przy dopingu na każdym rogu. Corrida Bulloise umiejętnie łączy międzynarodową obsadę z promocją lokalnych talentów, nadając wydarzeniu wyjątkowy charakter.