Bieganie to doskonały pretekst do podróżowania po świecie i odkrywania wyjątkowych miejsc przy okazji zawodów. Baxters Loch Ness Marathon, który 27 września 2026 roku ponownie odbędzie się w Szkocji, jest tego najlepszym przykładem. Ten niezwykły maraton zachwyci miłośników historii i legend.
Niektóre maratony prowadzą po pętlach w dobrze znanych miastach, inne są trasami point-to-point, które przecinają miejsca owiane tajemnicą. Baxters Loch Ness Marathon należy do tej drugiej kategorii, podobnie jak Maraton Ateński. Te widowiskowe biegi, łączące mity i folklor, pozwalają sprawdzić swoje możliwości, a przy okazji zanurzyć się w bogatym dziedzictwie regionu.
Spotkanie z legendą znaną na całym świecie
Bicie życiówki na królewskim dystansie nie jest dla wszystkich najważniejsze. Są biegacze, którzy przemierzają świat w poszukiwaniu wyjątkowych zawodów albo przygody w niezwykłej scenerii. Jeśli od zawsze marzyliście o spotkaniu z Nessie i poznaniu brzegów ogromnego Loch Ness, te zawody o wyrazistym charakterze mogą podsunąć wam pomysł na kolejny biegowy wyjazd. Od pierwszej edycji w 2002 roku trasę rozpoczynającą się na łonie natury na południe od jeziora i kończącą w centrum Inverness ukończyło już kilka tysięcy zawodników. W 2025 roku było ich ponad 10 700 na 10 km, 5 km, biegach dziecięcych i maratonie, w tym 5800 na królewskim dystansie.
Nie trzeba nikomu tłumaczyć, że ten akwen nie jest zwyczajnym jeziorem. Jego sława sięga daleko i przetrwała całe wieki. W głębinach Loch Ness ma żyć wodne stworzenie zwane Nessie. Ta bardzo stara legenda po raz pierwszy pojawiła się podobno około 565 roku, gdy irlandzki mnich Kolumba z Iony miał zetknąć się z potworem.
W 1933 roku legenda odżyła, między innymi po wybudowaniu nowej drogi wzdłuż jeziora. Rok później sensację wywołało słynne zdjęcie długiej szyi wystającej z wody, które ostatecznie okazało się mistyfikacją. Kilka lat temu sprawą zajęli się nawet naukowcy: badali dno jeziora i analizowali DNA z wody. Nessie nadal pozostaje nieuchwytna. Za wyjaśnienie mitu mogą odpowiadać ogromne węgorze.
Tradycyjna, świąteczna i tajemnicza atmosfera
Historia wciąż fascynuje, a położenie jeziora w odległej, naturalnej scenerii, pośród wrzosowisk i lasów, tylko wzmacnia mistyczny klimat sprzyjający fantastycznym opowieściom. Szkocja ma zresztą bogaty folklor, który zachwyca zarówno mieszkańców, jak i turystów. Ogromne i bardzo głębokie Loch Ness, o mętnej wodzie, nie pozwala też pozbyć się wrażenia, że skrywa niewytłumaczalne sekrety.
Poza widowiskową trasą wydarzenie należące do Festival of Running oferuje zawodnikom, kibicom i rodzinom mnóstwo atrakcji. W programie znalazły się między innymi miasteczko wystawców, tradycyjne koncerty oraz stoiska z lokalnymi specjałami, które dopełniają biegowy weekend. Zawody mają również charakter charytatywny, a uczestnicy mogą wesprzeć wybrane organizacje.
Trasa o zmiennym profilu
Start znajduje się na wzniesieniach na południe od jeziora, przy cichej i odizolowanej drodze. Rozciąga się stąd filmowa panorama na ciemne, nieruchome wody Loch Ness, pośród zielonych Highlands ciągnących się aż po horyzont. Już na pierwszych kilometrach można odnieść wrażenie, że biegnie się pośrodku niczego. To uczucie towarzyszy zawodnikom niemal do mety i buduje wyjątkowy charakter imprezy. Początek trasy prowadzi długim zbiegiem ku południowo-wschodniemu brzegowi, a następnie do mety w świątecznie udekorowanej miejscowości.
To obowiązkowy punkt w kalendarzu regionu. Maraton jest ceniony za spokojne drogi wijące się przez przepiękną szkocką przyrodę, między wzgórzami porośniętymi wrzosami i lasami szkockich sosen. Trasa jest pofałdowana, z 120 m przewyższenia, ale pozostaje przystępna i nie wymaga nieustannej walki z podbiegami.
Przede wszystkim uczestników przyciągają autentyczna atmosfera i zapierające dech widoki, często spowite mgłą i wyjątkowym światłem. Organizatorzy potrafią odpowiednio przyjąć zawodników po wyczerpującym wysiłku: w wiosce biegowej w Inverness czeka na nich ciepła, świąteczna atmosfera. Okrzyki i muzyka kontrastują z długą podróżą na dystansie 42,195 km, dotąd wyznaczaną jedynie stukotem butów o asfalt. To nagły powrót do rzeczywistości.
Warto jednak uważać na kapryśną pogodę. W Highlands wiatr i deszcz często dają o sobie znać. Pod koniec września termometry zazwyczaj pokazują od 8 do 14 stopni, czyli bardzo przyjemne warunki do biegania.
Mocna stawka
Choć większość miłośników biegania przybywających z całej Europy nad jezioro chce przede wszystkim przeżyć maraton w niezwykłej scenerii, poziom sportowy zawodów również jest wysoki. W 2025 roku Brytyjczyk Alex Milne zwyciężył z czasem 2:15:36, a pierwsza kobieta, Melissah Gibson, przekroczyła linię mety po 2 godz. 43 min 06 s. Loch Ness Marathon cieszy się dużym prestiżem wśród miejscowych, ale także poza granicami kraju: 50% uczestników pochodzi spoza Szkocji. Reprezentowanych jest aż 82 narodowości. Zwycięstwo w tych zawodach ma swoją wagę.
Baxters Loch Ness Marathon to jedno z tych wydarzeń, które rozbudzają ciekawość dzięki wspaniałej scenerii i niezwykłym opowieściom. Od ponad 20 lat biegacze z całego świata stają na starcie tego widowiskowego maratonu pośrodku niczego. Niezależnie od tego, czy szukacie legendarnego stworzenia, czy po prostu niecodziennego maratonu, Szkoci potrafią zapewnić niezapomniane, pełne tradycji i świątecznej energii doświadczenie.
Więcej artykułów
10 niezapomnianych momentów z największych maratonów, w których dzieje się magia
Od Watykanu po Tower Bridge. 10 legendarnych fragmentów tras, które wywołują emocje, ciarki i zachwyt u maratończyków.
śr., 9 września 2026
Buty Nike, rzadkie perełki, podróbki… Vinted rusza na podbój rynku sprzętu biegowego
Vinted rośnie w siłę, a sprzęt biegowy jest jedną z najpopularniejszych kategorii. Okazje, rzadkie produkty i podróbki w jednym miejscu.
śr., 9 września 2026
Chris Koch pokonał maraton w Chicago na longboardzie w 4:16
Chris Koch, urodzony bez rąk i nóg, pokonał maraton w Chicago na longboardzie. 42 km przejechał w 4:16.
śr., 9 września 2026