Dlaczego maraton w Berlinie jest tak szybki?

CL
Autor: Clément Laborieux

Opublikowano czw., 10 września 2026

Zaktualizowano czw., 10 września 2026

Dlaczego maraton w Berlinie jest tak szybki?
© SCC Events

Spośród wszystkich biegów to właśnie maraton w Berlinie najbardziej rozpala wyobraźnię biegaczy polujących na życiówkę. Jako jeden z historycznych Majorsów dorobił się w świecie biegania niemal mitycznej reputacji. Nic dziwnego: padło tu już 13 rekordów świata. To prawdziwa świątynia szybkości na dystansie 42,195 km. Co sprawia, że Berlin tak sprzyja wielkim wynikom? Przyglądamy się składnikom, które czynią ten bieg jednym z najszybszych na świecie.

Płaska trasa stworzona do szybkiego biegania

Jednym z największych atutów Berlina jest niemal całkowicie płaska trasa. Suma podbiegów nie przekracza 73 metrów na całym dystansie, więc dla maratończyków to właściwie autostrada. Można utrzymać równe tempo i ani razu nie wybić się z rytmu. W efekcie tętno pozostaje stabilne, krok jest płynny, a ekonomia biegu optymalna.

Kolejna zaleta to długie proste i niewiele zakrętów, mniej niż dwadzieścia na całej trasie. Wszystko zaprojektowano tak, by biegacze mogli utrzymać tempo bez hamowania na kolejnych zmianach kierunku.

Jest jeszcze jeden drobiazg: nawierzchnia. W Berlinie biega się po asfalcie, który jest bardziej elastyczny niż beton, dzięki czemu mniej obciąża stawy. Potwierdza to Mark Milde, dyrektor biegu: „Wydaje się, że to korzystniejsze rozwiązanie. Zawodnicy mówią nam, że odczuwają mniejsze dolegliwości ze strony stawów.

Niemal idealne warunki pogodowe

Pod koniec września stolica Niemiec często oferuje idealne warunki: niewiele wiatru i temperaturę od 12°C do 18°C. Eksperci są zgodni, że optymalna temperatura do szybkiego biegania mieści się między 10°C a 16°C. Historyczna średnia w Berlinie, wynosząca około 15°C, trafia więc dokładnie w ten przedział. Przypadek? Nie, to prawdziwy atut natury.

W tym roku prognozy zapowiadają jednak nieco cieplejszy niż zwykle start, w okolicach 20°C.

Historia i ciężar rekordów

Padło tu trzynaście rekordów świata. Trzynaście! Żaden inny maraton nie może pochwalić się takim dorobkiem. Od Kipchogego przez Sawego po Assefę, ta reputacja co roku przyciąga najlepszych maratończyków świata i tworzy wyjątkową sportową rywalizację.

W przeciwieństwie do Londynu, gdzie wysoka klasa całej stawki może zamienić bieg w taktyczną batalię, Berlin stawia na inną strategię: skupia uwagę na jednym lub dwóch zawodnikach polujących na rekord, a do pomocy daje im pacemakerów przygotowanych do prowadzenia przez 30 km. Jeden lub dwóch kandydatów do rekordu świata, nie więcej. Większa liczba oznaczałaby walkę taktyczną o zwycięstwo i premię, a więc także wolniejszy bieg.

Tegoroczna obsada zapowiada się znakomicie. Kenijczyk Sabastian Sawe, legitymujący się rekordem życiowym 2:02:05, zrezygnował ze startu w mistrzostwach świata w Tokio, by powalczyć o wielki wynik w Berlinie. Po dwóch efektownych zwycięstwach w Walencji w 2024 roku i w Londynie w tym roku przyjeżdża do Niemiec z ambicją zapisania się w historii.

Także wśród amatorów, podobnie jak w największych maratonach, berlińska trasa zapewnia wyjątkową gęstość stawki. Od pierwszego do ostatniego zawodnika każdy może znaleźć swoje tempo w grupie.

Wybrałem Berlin, bo to jedna z najszybszych tras na świecie. Po biegach w Walencji i Londynie w 2:02 moim celem jest pobiec tak szybko, jak to możliwe, a oczywiście, jeśli wszystko pójdzie dobrze, także wygrać.

Sabastian Sawe

Kipchoge, król Berlina

Nie sposób mówić o Berlinie bez wspomnienia GOAT-a maratonu: Eliuda Kipchogego. 25 września 2022 roku dwukrotny mistrz olimpijski pobiegł fenomenalne 2:01:09, ustanawiając wówczas rekord świata i drugi najlepszy wynik w historii. To był pokaz pełnej kontroli, tym bardziej imponujący, że półmaraton pokonał w 59:50, a dopiero pod koniec nieznacznie zwolnił.

Z pięcioma zwycięstwami w Berlinie, odniesionymi w latach 2015, 2017, 2018, 2022 i 2023, Kipchoge został niekwestionowanym władcą berlińskich ulic. Jego występ z 2022 roku najlepiej pokazuje magię tej trasy.

Pacemakerzy i perfekcyjnie zorganizowane odżywianie

Berlin to także sztuka precyzji. Pacemakerzy odgrywają kluczową rolę, prowadząc stawkę idealnie równym tempem aż do 30. kilometra. Dzięki nim wielu mistrzów budowało rekordy w strategii negative split, pokonując drugą połowę szybciej niż pierwszą.

Jednym z najmniej znanych sekretów jest indywidualny system nawadniania. Elita przygotowuje bidony dzień wcześniej, a wolontariusze podają je zawodnikom w trakcie biegu. Claus Henning-Schulke, znany szerzej jako „Bottle Claus”, stał się legendą dzięki zaraźliwemu entuzjazmowi i chirurgicznej precyzji podczas edycji 2022, gdy osobiście pomagał Kipchogemu w przyjmowaniu płynów.

Jak wspomina sam Kenijczyk: „Moje najwspanialsze wspomnienie z Berlina to ten człowiek, który podawał mi wodę. Do dziś jest moim bohaterem.

Henning-Schulke opowiedział naszym kolegom z redakcji Runnersworlds, że ta misja przypomina niemal równoległy wyścig: „Wyobraźcie sobie: oni biegną z prędkością ponad 20 km/h. Trzeba utrzymywać kontakt wzrokowy, krzyczeć i podać bidon w odpowiednim momencie. Potem wskoczyć na rower i pędzić 40 km/h do kolejnego punktu, żeby powtórzyć całą procedurę. To wyczerpujące, ale każde udane przekazanie bidonu jest zwycięstwem.

Wyobraźcie sobie: oni biegną z prędkością ponad 20 km/h. Trzeba utrzymywać kontakt wzrokowy, krzyczeć i podać bidon w odpowiednim momencie. Potem wskoczyć na rower i pędzić 40 km/h do kolejnego punktu, żeby powtórzyć całą procedurę. To wyczerpujące, ale każde udane przekazanie bidonu jest zwycięstwem.

Claus Henning-Schulke, „Bottle man” Kipchogego

Berlin nie jest szybki przez przypadek. To połączenie płaskiej, prostej trasy, łagodnej pogody, nieco bardziej przyjaznej nawierzchni, historii pełnej rekordów i organizacji dopiętej na ostatni guzik. Niemiecka jakość. Tutaj wszystko służy temu, by biegacze, zarówno amatorzy, jak i elita, mogli przesuwać granice swoich możliwości. Co roku we wrześniu Brama Brandenburska staje się sceną niezwykłych wyczynów. Kto tym razem zapisze się w historii? W Berlinie bardziej niż gdziekolwiek indziej wszystko wydaje się możliwe.

Gdzie i kiedy oglądać maraton w Berlinie 2025?