Maraton Berliński 2025: najważniejsze liczby historycznej edycji
Kilka dni po finiszu nogi zdążyły już nieco odpocząć. Liczby wciąż jednak przewijają się w rozmowach. 21 września Maraton Berliński zapisał kolejną kartę w swojej historii. 51. edycję naznaczył niespodziewany upał: temperatura sięgnęła 27°C, wystawiając organizmy na ciężką próbę. Berlin pozostał jednak Berlinem: miejscem wielkich wyników i jednym z najważniejszych punktów kalendarza biegowego, gdzie światowa elita spotyka się z dziesiątkami tysięcy pasjonatów. Oto historyczna edycja w liczbach.
Elita dała prawdziwy pokaz
2:02:16. Sabastian Sawe pobiegł znakomicie, uzyskując 2:02:16, dziewiąty najlepszy wynik w historii światowego maratonu. Co najważniejsze, nigdy wcześniej tak szybko nie pobiegł maratończyk w podobnym upale. Kenijczyk ruszył jak z procy, pokonując 10 km w 28:26 i półmaraton w 1:00:16. Przez pewien czas marzył nawet o rekordzie świata i złamaniu magicznej bariery dwóch godzin. Kiedy zającom uciekł zbyt wcześnie, a temperatura zaczęła rosnąć, musiał rzecz jasna zwolnić w końcówce. Rekordu świata nie było, ale zwycięstwo okazało się imponujące, podobnie jak nowy, nieoficjalny przydomek: „rekordzista upału”.
2:02:28. Berlin po raz kolejny potwierdził status maratonu rekordów. Średnia 10 najlepszych wyników w historii na tej trasie wynosi teraz 2:02:28. To zdecydowanie najszybsza średnia na świecie.
1. Tylko jeden zawodnik złamał w Berlinie barierę 2:05, podczas gdy rok wcześniej dokonało tego pięciu biegaczy.
2:07:36. Średni czas zawodników sklasyfikowanych w pierwszej dziesiątce elity wyniósł 2:07:36. Rok wcześniej średnia Top 10 wynosiła 2:04:37. Upał mocno odbił się na wynikach, szczególnie w drugiej części trasy, zmuszając biegaczy do ograniczenia tempa.
3 sekundy. W rywalizacji kobiet emocje sięgnęły zenitu. Rosemary Wanjiru zwyciężyła w czasie 2:21:05, zaledwie trzy sekundy przed Derą Didą (2:21:08), która w końcówce pędziła za Kenijką jak rakieta. Jeszcze nigdy kobiecy finisz w Berlinie nie był tak wyrównany. Trzecia Fabienne Königstein godnie reprezentowała gospodarzy, uzyskując świetne 2:22:17. Poprawiła rekord życiowy o 3 minuty i została trzecią najszybszą Niemką w historii.
Francuzi zachwycili, a Hassan Chahdi i Joseph Fristch pokazali klasę
6. miejsce. Hassan Chahdi finiszował na prestiżowej szóstej pozycji z czasem 2:07:43. Jak zwykle zawodnik AL Voiron pobiegł bardzo dobrze, a jego negative split pozostaje tajemnicą znaną chyba tylko jemu (1:03:59 / 1:03:44).
57:53. Berlin to jednak nie tylko maraton biegowy. Francuz Joseph Fritsch zaliczył znakomity występ, zostając pierwszym handbikerem, który zszedł poniżej godziny (57:53). Zdecydowanie wyprzedził rywali i ustanowił wyjątkowy rekord świata.
Święto dla całego miasta
80 000 uczestników. Rozmach imprezy wciąż robi wrażenie. W całym weekendzie wystartowało blisko 80 000 osób, biorąc udział w maratonie, zawodach na rolkach, biegu na 5 km, minimaratonie oraz rywalizacji na wózkach i handbike’ach.
49 831 finisherów. Na królewskim dystansie 42,195 km finiszowało 49 831 osób, w tym 48 020 biegaczy. Tłum był nieco mniej liczny niż przed rokiem, gdy obchodzono 50. edycję, ale Berlin nadal pozostaje jednym z największych maratonów świata, obok Nowego Jorku, Londynu i Paryża.
139 biegaczy poniżej 2:20. Mimo trudnych warunków poziom sportowy pozostaje wyjątkowy: 139 zawodników pobiegło poniżej 2:20, blisko 2400 zeszło poniżej 3:00, prawie 7800 poniżej 3:20, a ponad 17 000 poniżej 4:00.
5700 wolontariuszy. Maraton Berliński nie mógłby się odbyć bez nieocenionej pomocy 5700 wolontariuszy, którzy przez cztery dni pracowali przy całym wydarzeniu.
2:59:13. Piosenkarz Harry Styles zaimponował, pokonując Maraton Berliński w 2:59:13. Chciał pozostać niezauważony, ale jego wynik siłą rzeczy przyciągnął uwagę tłumu. Po starcie w Maratonie Tokijskim na początku roku wreszcie złamał magiczną barierę trzech godzin, co w biegowym świecie jest prawdziwym osiągnięciem.
Historyczna fala upałów
27,6°C. W niedzielę 21 września termometry wystrzeliły w górę, a po południu pokazały nawet 27,6°C. Upał mocno wpłynął na wyniki biegaczy na całej trasie, zmuszając ich do zwolnienia. Była to najgorętsza edycja Maratonu Berlińskiego w historii. Poprzedni rekord należał do 2009 roku, gdy temperatura wynosiła 25°C.
12,9% rezygnacji. W dusznym upale różnica między liczbą zapisanych (55 146) a finisherów (48 020) była jedną z największych w historii imprezy. Odsetek rezygnacji wyniósł około 12,9%.
Międzynarodowy i coraz bardziej kobiecy maraton
35,6%. Kobiet na starcie przybywa, a Maraton Berliński jest tego doskonałym przykładem. W 2025 roku panie stanowiły historyczne 35,6% uczestników, o 1,4 punktu procentowego więcej niż w 2024 roku. W grupie wiekowej 26–30 lat udział kobiet zbliża się nawet do 45%. Odmładzanie i feminizacja peletonu wyraźnie przyspieszają.
7680. Poza Niemcami (24 259 finisherów) najliczniej reprezentowaną nacją były Stany Zjednoczone, z 7680 osobami na mecie. Dalej znalazły się Wielka Brytania (3792), Meksyk, Brazylia, a następnie Francja z 1705 finisherami, tuż przed Włochami.
80 lat. Na bieganie nigdy nie jest za późno. To jeden z wniosków po tej historycznej edycji, w której 16 finisherów miało ponad 80 lat. Legendarny Maraton Berliński przyciąga przedstawicieli wszystkich pokoleń.
Berlin 2025 był wyjątkową edycją: bardzo gorącą, wymagającą, ale wciąż legendarną. Światowe wyniki, masowy udział, wielkie święto zorganizowane dzięki tysiącom wolontariuszy i to charakterystyczne dla Berlina poczucie, że nigdy nie biegnie się samotnie. Można już marzyć o chłodniejszej edycji w przyszłym roku. Patrząc na 2:02:16 Sawego osiągnięte przy temperaturze bliskiej 27°C, coraz trudniej uwierzyć, że rekord świata, a być może także bariera dwóch godzin, utrzymają się jeszcze długo. Do zobaczenia 27 września 2026 roku na 52. edycji Maratonu Berlińskiego.