Maraton Alpes-Maritimes Nice-Cannes 2025: edycja rekordów naznaczona tragedią na mecie

Dorian Vuillet
Autor: Dorian Vuillet

Opublikowano czw., 10 września 2026

Zaktualizowano czw., 10 września 2026

Maraton Alpes-Maritimes Nice-Cannes 2025: edycja rekordów naznaczona tragedią na mecie
© Activ'images

Lazurowe Wybrzeże przeżyło niezwykłą niedzielę. Niemal 22 000 biegaczy wystartowało w Maratonie Alpes-Maritimes Nice-Cannes 2025, w promieniach słońca i przy oklaskach rozlegających się na każdym rogu. Niesamowita atmosfera, zwycięstwa Kenijczyków i entuzjazm kibiców stworzyły obraz niemal idealnego święta. A jednak kilka metrów przed metą doszło do tragedii, przypominając, że maraton, choć potrafi być magiczny, nie oszczędza nikogo. Radość z przekraczania własnych granic spotkała się z przejmującą ciszą po stracie, nadając tej edycji jednocześnie blasku i kruchości.

Niedziela 9 listopada 2025 roku na długo pozostanie w pamięci mieszkańców Lazurowego Wybrzeża. 17. edycja Maratonu Alpes-Maritimes Nice-Cannes odbyła się w znakomitych warunkach: niemal 22 000 biegaczy ruszyło na trasę jednego z czterech formatów, maratonu indywidualnego, rywalizacji w duecie, sztafety lub biegu na 20 km z Nicei do Villeneuve-Loubet. Padł rekord frekwencji, wokół widać było uśmiechnięte twarze, morze lśniło w słońcu, a błękitna wstęga trasy prowadziła z Nicei do Cannes. A jednak za sportowymi emocjami i świetnymi wynikami kryła się tragiczna wiadomość, przypominająca, że sport, choć tak ekscytujący, czasem ma również mroczną stronę.

Trasa jak ze snu w pełnym słońcu

To wciąż jedna z najpiękniejszych tras we Francji: start z Promenade des Anglais w Nicei, dalej przez Saint-Laurent-du-Var, Cagnes-sur-Mer, Villeneuve-Loubet, Antibes/Juan-les-Pins i Golfe-Juan, aż po metę na Boulevard de la Croisette w Cannes, tuż przy Palais des Festivals. Morze, palmy, przyjemny cień i olśniewające światło tworzą wyjątkową scenerię. Przy około 70 metrach łącznego przewyższenia trasa pozwala wielu osobom marzyć o pięknym dystansie 42,195 km, także podczas debiutu.

© Activ’images

W tym roku lista startowa zamknęła się już sześć miesięcy wcześniej. Na starcie pojawiło się 21 753 zapisanych uczestników, w tym około 30% osób z zagranicy i 33% kobiet na królewskim dystansie. Reprezentowano 85 narodowości, a kosmopolityczny peleton ruszył błękitną wstęgą przed siebie. Wszystko było gotowe na wyjątkowe sportowe święto.

Wyniki, które cieszą

Elita stanęła na wysokości zadania. Kenijczyk Dickson Kiprop zwyciężył z czasem 2:13:30, wyprzedzając rodaków Ruguta Kipchumbę (2:15:17) oraz Mosesa Kimulwo (2:17:38). W rywalizacji kobiet Kenia ponownie okazała się bezkonkurencyjna. Irène Korir odniosła zwycięstwo w czasie 2:39:41, przed Winnie Jebet (2:44:46) i Lilli Borries Gruber (2:51:00). Tytuły najlepszych Francuzów zdobyli Laurent Yardin (4. miejsce, 2:21:33) oraz Mélodie Subiros (4. miejsce, 2:53:08).

Sztafety, duety oraz formuły duo i duo na 21 km również dostarczyły uczestnikom mnóstwa radości. Wśród startujących było wielu debiutantów. W dniu zawodów stanowili oni niemal 49% uczestników maratonu, po raz pierwszy mierząc się z królewskim dystansem w tak wyjątkowej scenerii. Trasa i atmosfera połączyły się w święto biegania.

Benjamin Berkoukchi i Emilie Brouard zwycięzcami biegu na 20 km

Bieg na 20 km przyniósł zaciętą walkę, w której liczył się każdy krok, a gęsty peleton nie pozwalał na chwilę wytchnienia. W rywalizacji mężczyzn najlepszy okazał się Benjamin Berkoukchi, który minął linię mety w czasie 1:06:52 i sięgnął po zwycięstwo po bardzo kontrolowanym wysiłku. Matthieu Kirion stracił do niego niewiele, kończąc w 1:07:43. Konkurencja nie odpuszczała aż do ostatnich metrów. Aziz El Barrah uzupełnił podium z czasem 1:08:23, zapewniając trzecią lokatę reprezentantowi Aix Athlé Provence.

Rywalizacja kobiet również dostarczyła emocji i stała na wysokim poziomie. Emilie Brouard prowadziła od startu do mety, kończąc bieg w 1:17:45 i pewnie sięgając po zwycięstwo. Constance Gallery des Granges zajęła drugie miejsce z czasem 1:19:55, a Céline Plasseraud zamknęła podium wynikiem 1:20:37, potwierdzając wysoki poziom czołowej trójki.

Cień na Croisette

Kiedy jednak uśmiechy pojawiały się na twarzach biegaczy zbliżających się do mety maratonu, błękitne niebo nad Lazurowym Wybrzeżem przesłoniła tragedia. 27-letni biegacz z Alzacji zasłabł 100 metrów przed metą z powodu zatrzymania krążenia. Mimo reanimacji prowadzonej przez strażaków nie udało się go uratować. Ofiara regularnie startowała w zawodach i przygotowywała się do biegu od roku. Jego żona towarzyszyła mu przy trasie. Obecny na miejscu mer Cannes przekazał „wyrazy głębokiego współczucia rodzinie i bliskim”.

Radość ze wspólnego sukcesu na chwilę ustąpiła miejsca głębokiej, ciężkiej ciszy. Święto stało się przez to jeszcze bardziej przejmujące: między euforią po przekroczeniu mety a myślą o biegaczu, który już jej nie przekroczy. Sport pokazał swoje jasne oblicze, a jednocześnie przypomniał o własnej kruchości.

Pamiętna, ale również krucha edycja

Edycja 2025 zapisze się w historii z kilku powodów: rekordowa frekwencja, niemal 22 000 biegaczy we wszystkich formatach, 12 800 uczestników maratonu, 2757 na 20 km, 2272 w biegu 2 × 21 km i 3924 w sztafecie. Wśród nich było 33% kobiet i 30% uczestników z zagranicy. Ważny był również wymiar solidarnościowy: 1 euro z każdej opłaty startowej przekazano Banque Alimentaire des Alpes-Maritimes, co dało 21 611 euro.

Tragedia przypomina jednak, że za każdym numerem startowym kryje się historia, życie i wiele wysiłku. Wolontariusze, służby ratunkowe i samorządy pracowali wspólnie, by wydarzenie było bezpieczne, sprawnie przeprowadzone i piękne. Mer departamentu Alpes-Maritimes podkreślał „dumę” z możliwości dania sygnału do startu i obserwowania rozwoju biegu, ale także emocje, które naznaczyły ten dzień.

Zobacz wszystkie wyniki Maratonu Alpes-Maritimes Nice-Cannes 2025: Maratonu Alpes-Maritimes Nice-Cannes