Biegi tylko dla kobiet nie tracą na popularności
© Thierry Soum

Biegi tylko dla kobiet nie tracą na popularności

SL
Autor: Sabine Loeb

Opublikowano śr., 9 września 2026

Zaktualizowano śr., 9 września 2026

Bieganie w kobiecym gronie nabiera tempa. Biegi wyłącznie dla kobiet mnożą się w całej Francji i przyciągają coraz więcej uczestniczek. Wspierane przez samorządy, kluby oraz związki sportowe odpowiadają na ważną potrzebę: zapewnić kobietom należne, widoczne i przyjazne miejsce w świecie biegania. Dzięki rosnącemu uznaniu instytucjonalnemu, wsparciu merostw, komitetów sportowych i Francuskiej Federacji Lekkoatletycznej inicjatywy te pokazują inne oblicze biegania: wspólne, kobiece, oparte na ambicji, dumie i siostrzeństwie.

Być kobietą i biegać – pogodzenie tych dwóch sfer życia nie zawsze jest łatwe. Powodów nie brakuje: obciążenie mentalne związane z rolą matki i partnerki, praca, dzieci wymagające opieki oraz wszystko, co zajmuje czas na co dzień, czasem do tego stopnia, że uniemożliwia trening albo nawet zapisanie się na zawody.

Udział w biegu tylko dla kobiet to sposób, by sprawić sobie przyjemność, w pełni angażując się najpierw w przygotowania, a potem w samo wydarzenie. To także okazja do spędzenia czasu z przyjaciółkami, koleżankami z pracy lub członkiniami rodziny, prawdziwym kobiecym pokoleniem połączonym przez bieganie.

Narodziny biegów dla kobiet

Kobiety na pierwszym planie: widoczność i uznanie

W 1997 roku Patrick Aknin stworzył La Parisienne, by zaprotestować przeciwko seksizmowi w mediach sportowych, oddać kobietom należne miejsce i zaproponować nowe spojrzenie na sport, skupione bardziej na dobrym samopoczuciu niż na wyniku. Pod wpływem tej inicjatywy w 2003 roku pojawił się La Sarabande des filles de La Rochelle. Na początku bieg nie odniósł jeszcze popularności, którą cieszy się dziś. Dominique Bartoli, jego przewodnicząca, wspomina, że początki spotkały się z krytyką: „To było dość rewolucyjne, kiedy uznaliśmy, że zorganizujemy bieg wyłącznie dla kobiet, bo ruch wokół kobiecego sportu dopiero raczkował. W pierwszych latach słyszeliśmy: «bieg dla kobiet, co za absurd». Teraz, kiedy kobiety połknęły bakcyla, wszystkie otaczające nas kluby lekkoatletyczne dziękują nam, bo zwiększyły liczbę swoich zawodniczek. » Zainspirowany przez La Parisienne, La Sarabande powstał z potrzeby zwiększenia widoczności kobiet w świecie biegania, ponieważ, jak podkreśla Dominique, „w biegach mieszanych to chłopaki zajmują czołowe miejsca, a kobiety są mniej obecne zarówno w prasie, jak i gdzie indziej. Krótko mówiąc, mówi się o nich mniej ». W Amiens, podczas targów organizacji społecznych, Anne-Marie Quelin, była przewodnicząca Femmes Solidaires, szukała klubu sportowego, który pomógłby jej promować kobiecy sport. „Stowarzyszenie zawsze było bardzo wyczulone na ten temat, bo uważamy, że kobiety nie są wystarczająco doceniane w świecie sportu, ani pod względem zarobków, ani reprezentacji w mediach », wyjaśnia obecna przewodnicząca Martine Tekaya. US Camon Athlétisme okazał się idealnym partnerem do realizacji tego projektu. Tak 16 lat temu narodził się Course Solidaire Féminine d’Amiens, efekt zaangażowanej współpracy Femmes Solidaires z klubem z Camon.


Kobiety czują, że mają prawo biegać

W pierwszych latach współorganizatorzy dzielili się zyskami. Gdy jednak Femmes Solidaires zaczęło otrzymywać dotacje, stowarzyszenie zrezygnowało z przychodów, ponieważ organizacją wydarzenia zajmował się klub lekkoatletyczny. Inicjatywa wpisywała się w tradycję amienskich biegów dawniej przeznaczonych dla kobiet, takich jak L’Amiénoise, dziś znany jako Jules Verne. Z czasem stały się one mieszane, a więc bardziej typowe, tracąc z oczu pierwotny cel, czyli wyeksponowanie kobiet. Była to reakcja na znikanie takich wydarzeń. Niektóre kobiety nie biegały albo przestały biegać, bo w rodzinie pierwszeństwo w sporcie mieli ich mężowie. Chodziło więc o odwrócenie sytuacji: „Niech mężczyźni stoją z boku i kibicują kobietom », relacjonuje przewodnicząca stowarzyszenia. To sposób, by oddać kobietom pełną swobodę biegania i sprawić, że poczują się uprawnione do zajmowania miejsca w przestrzeni sportowej.


Z potrzeby zmieniania reguł

W 2019 roku narodziła się La Duchesse . Ten bieg w 100% dla kobiet odbywa się wieczorem, wśród zabytkowych miejsc Nantes, a nietypowa meta znajduje się w zamku książąt Bretanii. Zorganizowana przez stowarzyszenie La Fabrique Sportive, które działa na rzecz rozwoju kobiecego sportu w całej metropolii, La Duchesse stała się ważnym wydarzeniem października. La Parisienne, stworzona 28 lat temu przez Patricka i jego córkę Jennifer, która dołączyła do projektu jako ekspertka jogi, od początku realizowała podobną ideę, podobnie jak La Sarabande w La Rochelle. Jako pionierka w tej dziedzinie zgromadziła 1500 uczestniczek podczas pierwszej edycji. W 2010 roku odnotowała rekord frekwencji, przyciągając 40 000 kobiet. We wrześniu 2025 roku pierwsze francuskie wydarzenie w 100% dla kobiet wyprowadzi na ulice stolicy 25 000 biegaczek. To imponująca liczba, pokazująca rosnący sukces tego biegu i innych inicjatyw, napędzanych motywacjami sportowymi, społecznymi i symbolicznymi.

W ostatnich latach biegi dla kobiet znacznie zyskały na znaczeniu. Są lepiej rozpoznawalne i mocniej wspierane przez instytucje, między innymi merostwa, komitety sportowe i FFA, a zainteresowanie nimi stale rośnie.© Louis Legon

Dlaczego kobiety chcą biegać razem

Rosnące zainteresowanie biegami dla kobiet można tłumaczyć kilkoma czynnikami.

Wspólnota i potrzeba spotkania się w kobiecym gronie należą do najważniejszych źródeł tego sukcesu. Wiele uczestniczek zapisuje się grupowo, by w pełni przeżyć wydarzenie. „Wieczory panieńskie podejmują wyzwanie, przyjaciółki, koleżanki z pracy… To właśnie buduje tę energię», wyjaśnia Dominique, przewodnicząca stowarzyszenia La Sarabande. Napędza je duch wspólnoty, wzajemne wsparcie, uściski na mecie i radość ze wspólnego przeżycia ważnej chwili. Oczywiście część uczestniczek startuje samotnie, ale one również odnajdują się w przyjaznej i bezpiecznej atmosferze. Czy przychodzą z firmą, czy indywidualnie, „ten entuzjazm, kobieca solidarność oraz uznanie związane z imionami wypisanymi na numerach startowych pokazują, jak bardzo ten bieg je porusza », mówi jedna z osób, które pamiętają początki wydarzenia.

Siostrzeństwo widać także podczas La Parisienne. Jennifer Molina, odpowiadająca za komunikację w Golazo Events, opowiada: „La Parisienne zazwyczaj nie biegnie się samotnie. Jest w niej dużo solidarności i serdeczności, dlatego w kolejnym roku chce się wrócić z koleżankami z pracy albo przyjaciółką. » Uczestniczki co roku przygotowują stroje zgodnie z wcześniej wybranym motywem. Przez kilka lat wydarzenie prezentowało różne kraje, ponieważ jego założyciel, „pasjonat podróży, chciał co roku promować inne miejsce », wyjaśnia jedna z organizatorek. Dziś motywy są bardziej rozrywkowe. W tym roku superbohaterki opanują ulice Paryża, by świętować, zgodnie z duchem tego pełnego zabawy biegu, który jest właściwie trzydniowym festiwalem. W specjalnie przygotowanej wiosce czekają także partnerzy i dzieci uczestniczek, dzięki opiece nad najmłodszymi. Ponad 1500 muzyków nadaje rytm wydarzeniu, a co 500 metrów na trasie gra kolejny zespół.

Przystępna forma również zwiększa atrakcyjność tych biegów. Organizatorzy Course Solidaire Féminine d’Amiens wybrali dystans 5 km, podzielony na trzy pętle na tej samej trasie w parku La Hotoie. Format zaprojektowano tak, by bieg był dostępny dla jak największej liczby kobiet. Cel jest jasny: jak najwięcej uczestniczek ma poczuć, że jest gotowych wystartować, bez intensywnych przygotowań i ryzyka kontuzji. „Chodzi o bieganie bez kompleksów, niekoniecznie o zwycięstwo. » Na starcie spotykają się zarówno wytrenowane zawodniczki, jak i debiutantki, które chcą podjąć osobiste wyzwanie albo po prostu spędzić razem czas. Wersja nordic walking jest dobrą alternatywą i otwiera wydarzenie na kobiety, „które nie mogą biegać». Przewodnicząca Femmes Solidaires Martine Tekaya dodaje: „Tak jak ja, mam protezę biodra i biorę udział w marszu ». Ważna jest także dostępność finansowa. Organizator Jean-Yves Evrard mówi o „biegu w możliwie najniższej cenie ». W tym roku opłatę obniżono nawet dla studentek, by ułatwić im udział.

Podobne podejście przyjęły inne biegi, między innymi La Duchesse, oferując kilka formatów: 10 km dla tych, które chcą sprawdzić się na oficjalnym dystansie, oraz bieg mieszany w parach dla osób, które wolą dzielić doświadczenie z bliską osobą, także mężczyzną, albo wzajemnie się wspierać. Przez kilka lat La Parisienne miała około 6,2 km, a później 7 km. „To celowy zabieg, żeby nie było oficjalnego dystansu i złagodzić presję wyniku », wyjaśnia Jennifer Molina. To sposób na promowanie aktywności fizycznej w zdrowej, swobodnej atmosferze.

Osobiste wyzwanie, podejmowane mimo tempa codziennego życia i dzięki własnemu wysiłkowi, także tłumaczy skalę popularności kobiecych biegów. „Czasem przez trzydzieści minut albo godzinę zapominają o wszystkim. Mężczyźni zajmują się dziećmi », zauważa Dominique. Role się odwracają, bo to zazwyczaj kobiety kibicują partnerom stojącym przy trasie. W tej wyjątkowej chwili to one widzą skierowane do siebie transparenty: „Dawaj, mamo. Jesteś najlepsza! »; „Czekamy na ciebie przy aperitifie. Piwo zaraz będzie ciepłe. » Takie samo traktowanie pierwszej i ostatniej zawodniczki przez kibiców, wolontariuszy oraz organizatorów sprawia, że mniej doświadczone biegaczki czują się swobodnie i docierają do mety. Madame Bartoli podkreśla wagę tej równości: „Muszą wiedzieć, że nawet jeśli pobiegną dwa razy dłużej niż zwyciężczyni, będziemy na nie czekać. » Żadna zawodniczka nie powinna czuć presji, że musi szybko skończyć: „Nie składamy zabezpieczeń przed przybyciem ostatnich uczestniczek. Myślę, że doceniają ten gest. »

Imponujący wynik niektórych uczestniczek, jak zwyciężczyni tegorocznego biegu w Amiens, pokazuje, że osobiste wyzwanie dla każdej oznacza coś innego. Jak na swój młody wiek Eloïse Evain, startująca w kategorii Espoir w barwach Amicale du Val de Somme, osiągnęła czas zapowiadający obiecującą przyszłość. W odpowiedzi na liczne prośby uczestniczek Golazo Events, organizator La Parisienne, wprowadził nową konkurencję: 10 km. Od siedmiu lat dostępne są trzy formaty: 7 km, 10 km i marsz. Stałe bywalczynie oraz debiutantki mogą więc zmierzyć się na oficjalnym dystansie, który cieszy się dużym powodzeniem wśród ubiegłorocznych finiszerek 7 km, a także bardziej doświadczonych biegaczek zachęcających przyjaciółki do startu. „Dla niektórych przejście z 7 na 10 km jest prawdziwym wyczynem, i bardzo dobrze », mówi Jennifer. La Parisienne bywa właśnie impulsem, którego kobiety potrzebują, żeby zacząć biegać.

Symbolika ma realne znaczenie. Course Solidaire Féminine d’Amiens odbywa się zawsze w pobliżu symbolicznej daty 8 marca, czyli Międzynarodowego Dnia Kobiet.Pierwotna zasada mówiła o niedzieli po 8 marca albo o samym 8 marca, jeśli wypadał w niedzielę », precyzuje Jean-Yves Evrard, odpowiedzialny za organizację ze strony US Camon. Inne wydarzenia dla kobiet wybrały październik, jak Odysséa, bieg charytatywny bezpośrednio związany z Octobre Rose, coroczną kampanią promującą badania przesiewowe w kierunku raka piersi. W duchu feministycznej działalności Femmes Solidaires każda uczestniczka otrzymała na mecie „antyburdelowy gwizdek”, przydatny w sytuacji zagrożenia na ulicy. Upominki są różne, ale nawiązują do kobiecych problemów albo aktualnych trendów. Po przekroczeniu mety zawodniczki Sarabande des filles de La Rochelle dostały skarpetki w panterkę. Po dyskusjach między kobietami z różnych pokoleń w stowarzyszeniu wzór w panterkę zwyciężył i trafił również na koszulki wolontariuszek oraz pakiety wręczane na mecie.

Sukces tych wydarzeń wynika więc z potrzeby oderwania się od roli kobiety, matki czy szefowej. Odzwierciedla także chęć sprawienia sobie przyjemności i zadbania o siebie oraz własne ciało. Zapis na bieg oznacza treningi, a te dają impuls do regularnego uprawiania sportu, z którym wcześniej trudno było wytrwać.

Biegi, które odnoszą sukces… ale mogą zniknąć

Mimo popularności biegów dla kobiet niektóre z nich mają realne problemy z przetrwaniem. La Duchesse w Nantes zgromadził 1500 biegaczek podczas edycji w 2022 roku, kiedy zebrano rekordową kwotę darowizn. Jedno euro z każdej opłaty startowej oraz dodatkowe wpłaty przekazano stowarzyszeniu Endofrance. Niestety, po dużym sukcesie poprzednich lat różne ograniczenia, związane z pandemią w 2020 roku, warunkami pogodowymi w 2023 roku oraz nieujawnionymi przyczynami w 2024 roku, uniemożliwiły przeprowadzenie dwóch ostatnich edycji. Organizatorzy muszą szukać rozwiązań, by radzić sobie z takimi przeciwnościami, co nie zawsze jest łatwe. La Duchesse przestał więc istnieć, przynajmniej na razie.

Inne wydarzenia radzą sobie przeciwnie, bardzo dobrze. Przedstawicielka Femmes Solidaires opowiada: „Mimo że kwota przekazana nie była ogromna, sądzę, że bieg zawsze przynosił zysk. » Odkąd stowarzyszenie otrzymuje dotacje, łatwiej mu dokładać się do organizacji imprezy. W marcu 2025 roku limit uczestników został osiągnięty bardzo szybko i trzeba było zamknąć zapisy. Rekord frekwencji został zdecydowanie pobity: sklasyfikowano 426 zawodniczek. La Sarabande des Filles de La Rochelle również odnotował imponujący wzrost liczby uczestniczek, mimo że dwa biegi po 1500 osób każdy, na 5 i 10 km, zastąpiono jednym dystansem 7 km. Przewodnicząca stowarzyszenia mówi: „Zmniejszyliśmy limit do 3000 osób, a po 18 dniach nie było już miejsc. Odrzucałam kolejne zgłoszenia, otworzyłam listy rezerwowe, których również nie zdołałam obsłużyć ». La Parisienne co roku odnotowuje 50-procentowy udział nowych uczestniczek. Wiele kobiet startuje po raz pierwszy, ale sporo wraca w kolejnym roku. To dowód sukcesu biegu, który w ostatnich latach podbił serca ponad 20 000 uczestniczek.

W ostatnich latach biegi dla kobiet znacznie zyskały na znaczeniu. Są lepiej rozpoznawalne i mocniej wspierane przez instytucje, między innymi merostwa, komitety sportowe i FFA, a zainteresowanie nimi stale rośnie.© Thierry Soum

Czy te biegi utrwalają stereotypy, czy próbują je przełamać?

To pytanie warto zadać. Z jednej strony wydarzenia sportowe wyłącznie dla kobiet pomogły usunąć bariery stojące na drodze do aktywności: poczucie bezpieczeństwa, przyjazna atmosfera, przystępny format i solidarność uczestniczek. Niektóre z nich, jak La Parisienne, istnieją od ponad 25 lat i co roku gromadzą dziesiątki tysięcy kobiet, dowodząc, że są potrzebne.

W klubie US Camon wraz z powstaniem Course Solidaire Féminine utworzono sekcję kobiecą. Niedawno zawodniczki poprosiły o przywrócenie treningów mieszanych, bo chciały ćwiczyć z mężczyznami. Dla części z nich był to sposób na poprawę poziomu, między innymi dzięki korzystaniu z pomocy zająca, a także okazja do wspólnego uprawiania sportu niezależnie od płci.

Czy organizowanie biegów tylko dla kobiet nie grozi jednak odsunięciem ich od świata sportu? Czy nie utrwala to ograniczonego obrazu sportsmenki, która startuje wyłącznie dla atmosfery, zabawy i relaksu, bez ambicji wynikowych? Tymczasem mężczyźni nadal zawłaszczaliby przestrzeń sportową, skupiając się wyłącznie na osiągach, nie odrywając się od celu i pomijając ludzki wymiar wydarzenia.

Niezależnie od opinii części osób, biegi dla kobiet tworzą doskonałe warunki do rywalizacji, niezależnie od tego, czy chodzi o utrzymanie tempa na całym dystansie, czy walkę o czas i realizację celów sezonu. Skoro trwają, odpowiadają na realną potrzebę i dają biegaczkom przestrzeń, w której czują się na swoim miejscu.


Wraz z rozwojem kobiecego biegania warto regularnie analizować znaczenie takich wydarzeń, ich konsekwencje i odbiór wśród zainteresowanych. Dziś jasno widać, że oferują one kobietom dedykowaną przestrzeń, wciąż zbyt rzadką w innych miejscach, pozwalającą budować pewność siebie, przekraczać własne granice, a jednej z uczestniczek także jako pierwsza przekroczyć linię mety. Priorytetem pozostaje odpowiadanie na potrzeby kobiet, które „czasem potrzebują spotkać się wyłącznie w kobiecym gronie, w sytuacji, gdy mężczyźni zajmują zbyt dużo miejsca », podsumowuje przewodnicząca Femmes Solidaires.


Dowiedz się więcej

Przeczytaj nasz artykuł : « Krok po kroku: razem kobiety ponownie zakładają buty biegowe »

Więcej artykułów