Louis Derrien podejmuje wyzwanie: biegiem dla zdrowia psychicznego

SL
Autor: Sabine Loeb

Opublikowano śr., 9 września 2026

Zaktualizowano śr., 9 września 2026

Louis Derrien podejmuje wyzwanie: biegiem dla zdrowia psychicznego
© Pierre Papet

Start zbliża się wielkimi krokami. Za niespełna miesiąc Louis ruszy w niezwykłą podróż przez krainę dzieciństwa i francuskie góry. 130 maratonów w 150 dni: szalone wyzwanie, do którego przygotowywał się z determinacją zrodzoną z tragedii. 15 czerwca spróbuje dokonać niemożliwego w hołdzie swojemu bratu Simonowi, który zmagał się z zaburzeniami psychicznymi i zmarł w ubiegłym roku.

Courir pour Toi, projekt będący spełnieniem obietnicy

Projekt narodził się w ubiegłym roku, krótko przed śmiercią Simona, i przede wszystkim ma przywrócić go życiu. « Simon był niezwykłym człowiekiem, który bardzo dużo dawał innym. Od kilku lat żył z tą chorobą, ale ona go nie definiowała », zaczyna Louis. Mimo choroby, która czasami zajmowała w jego życiu zbyt wiele miejsca, Simon starał się żyć normalnie. « Przez większość czasu, kiedy choroba dawała mu spokój, potrafił zachować pełen dystans. W fazach kryzysu próbował sobie z nią radzić, opierając się na bliskich i korzystając z dostępnych form pomocy, ale to nie wystarczyło. »

Dla Louisa bieganie stało się wentylem bezpieczeństwa, sposobem na pójście naprzód. Krok po kroku. « To były chwile, w których mogłem odetchnąć i spokojnie poukładać sobie wszystko w głowie. » Z miłości do brata ten amatorski biegacz podjął się niezwykłego wyzwania. « Obiecałem mu, że zrobię coś niemożliwego, żeby pokazać, jak bardzo go kocham. Chciałem pokazać mu, że jego walka inspirowała każdego z nas. A przynajmniej mnie na pewno. » Louis wciąż miał wtedy nadzieję, że zobaczy, jak jego brat wraca do zdrowia. Simon odszedł jednak, zanim ten zdołał spełnić obietnicę. To właśnie z tej tragedii narodził się dalszy ciąg historii. « Nie mogłem zaakceptować, że ludzie tacy jak mój brat mogą umierać w obojętności i że społeczeństwo godzi się na takie sytuacje. Chciałem kontynuować jego walkę. Postanowiłem dotrzymać obietnicy. Wcześniej bieganie wydawało nam się nudne, dziś uważam je za kojące. »

Louis nigdy nie czuł się samotny w obliczu tej straty. Bo choć jego historia jest osobista, każdy może się w niej przejrzeć. « Każdy z nas w pewnym momencie życia musi zmierzyć się z utratą kogoś, kogo kocha. Chciałem mocno zakorzenić śmierć brata w swoim życiu, ale w pozytywny sposób. Zamiast wybrać gniew, próbowałem znaleźć sposób, by popchnąć tę sprawę naprzód, tak aby inni ludzie żyjący z tym, czego doświadczał Simon, mogli skorzystać z pomocy, której on nie otrzymał. Potrzebowałem nadać sens tej całkowicie paradoksalnej i dramatycznej sytuacji. » Ten projekt stał się jego sposobem na przeżywanie żałoby: nadawaniem sensu i przetwarzaniem bólu. « Kiedy spotyka nas tragedia, mamy trzy możliwości. Możemy się załamać. Możemy uczynić z niej sens swojego istnienia i wymówkę dla wszystkiego. Albo możemy ją przekroczyć. Ja wybrałem tę drogę i postanowiłem zrobić z tego coś silniejszego. » Dzięki temu wyzwaniu Louis zachowuje brata w ludzkiej pamięci. « To mój sposób na oszukanie śmierci, bo Simon istnieje, kiedy o nim mówię. Coraz więcej osób poznaje jego historię. Ostatecznie jest mniej martwy niż w dniu swojej śmierci. »

Sportowa energia całej rodziny

Sport był siłą napędową rodziny, a ta sportowa przygoda stała się pretekstem do ponownego spotkania. « Zawsze dużo uprawialiśmy sportu, żeby spędzać razem czas i budować wspomnienia. Byliśmy na dworze, chodziliśmy po górach, jeździliśmy na rowerze, wspinaliśmy się », opowiada Louis. Jego strefą komfortu jest rower. Bieganie wymaga od niego czegoś zupełnie przeciwnego: samozaparcia, ciężkiej, prawdziwej pracy. « Wydawało mi się to niewiarygodne. Ale wtedy potrzebowałem ciężko pracować, nie móc okłamywać samego siebie ani iść na skróty. Na rowerze na końcu podjazdu czasem można dać się potoczyć. Są chwile wytchnienia, podczas gdy w biegu ich nie ma. » Dziś Louis nie wie, gdzie jest Simon, ale to nie ma znaczenia. Liczy się to, że miłość do niego i wspomnienie o nim « żyją niezwykle intensywnie ». Louis czerpie z nich siłę: « Będę nadal pozwalał mu lśnić, tak jak lśnił za życia, i przywracał go życiu wśród żywych w najbardziej pozytywny sposób, jaki istnieje. »

« To, co spotkało Simona, jest poważne, bo pozwalamy ludziom umierać, choć moglibyśmy ich uratować. To nienormalne, że osoba z diagnozą nie otrzymuje odpowiedniej opieki, bo przedstawiciele systemu ochrony zdrowia uznają, że nie stanowi zagrożenia dla samej siebie. Simon był błyskotliwy, dobrze funkcjonował w społeczeństwie, miał wszystko, by wyjść z tego obronną ręką, ale choroba go porwała, bo nie dano mu wystarczających narzędzi do walki. 

Louis Derrien

Biegiem przełamać milczenie wokół zdrowia psychicznego

Wspierany przez zaangażowany zespół Louis Derrien zamierza przebiec całą Francję. Cel: przełamać tabu wokół zaburzeń psychicznych, otworzyć przestrzeń do rozmowy i zwiększać świadomość. Za każdym krokiem kryje się przesłanie: zdrowie psychiczne dotyczy nas wszystkich. Wyzwanie ma mu także pomóc zebrać 100 000 euro dla stowarzyszenia La Maison Perchée, społeczności młodych dorosłych żyjących z zaburzeniami psychicznymi, o której dowiedział się dzięki siostrze, gdy projekt dopiero nabierał kształtu. « Kiedy wpadliśmy na ten pomysł z Pauline, chcieliśmy osiągnąć bardzo konkretny efekt społeczny. » Zakładana kwota nie jest przypadkowa. « Jeśli suma wydaje się duża, to dlatego, że każdy może dołożyć do projektu swoją cegiełkę. Jeśli ludzie się zaangażują, konkretnie pomogą osobom zmagającym się z zaburzeniami psychicznymi otrzymać lepszą opiekę. »

Ale ważniejszy od pieniędzy jest przekaz, który narodzi się wokół tego projektu. Najpierw przekaz miłości: « Jestem gotów zrobić coś niemożliwego dla kogoś, kogo kocham i kto mnie inspiruje. Myślę, że wiele osób może się z tym utożsamić. » Później bardziej uniwersalny, a także polityczny: « Kiedy ludzie się mobilizują, kiedy daje się im głos w przestrzeni medialnej i pojawia się społeczna świadomość, politycy odpowiednio reagują. Tak było w przypadku AIDS i ACT UP. Ten projekt może naprawdę dotrzeć do szerokiej publiczności i wywołać emocje. » Louis chce wskazać niedomagania systemu, od opieki psychiatrycznej po przeznaczane na nią środki. Staje się rzecznikiem wszystkich, których system ochrony zdrowia pozostawił samym sobie. « To, co spotkało Simona, jest poważne, bo pozwalamy ludziom umierać, choć moglibyśmy ich uratować. » Kwartalna wizyta u psychiatry rzadko wystarcza, by realnie pomóc potrzebującemu pacjentowi. « To nienormalne, że osoba z diagnozą nie otrzymuje odpowiedniej opieki, bo przedstawiciele systemu ochrony zdrowia uznają, że nie stanowi zagrożenia dla samej siebie. » Simon staje się symbolem sprawy, o którą Louis walczy: « Simon był błyskotliwy, dobrze funkcjonował w społeczeństwie, miał wszystko, by wyjść z tego obronną ręką, ale choroba go porwała, bo nie dano mu wystarczających narzędzi do walki. »

Gotowy dokonać niemożliwego

Minął już rok, odkąd Louis ma przed oczami swój cel. Gęsty i uporządkowany plan treningowy przygotowuje go do wyzwania z każdej strony. « Chodzi o kompletny program, który łączy bieganie, jazdę na rowerze i trening siłowy. Żeby robić postępy, wykonuję kilka treningów szybkościowych, ale przede wszystkim buduję bazę tlenową, przyzwyczajając organizm do regularnego pokonywania długich dystansów. » Jak powiedział mu trener Nicolas, « najważniejsze będzie dobre zarządzanie odpoczynkiem ».

Aby sprawdzić swoje granice, pochodzący z Lyonu biegacz niespełna miesiąc temu zafundował sobie nie lada wyzwanie: pokonał trasę z Paryża do Londynu wyłącznie siłą własnych nóg. Był to rodzaj « wielkiej próby generalnej, podczas której nauczył się, by nie planować zbyt ambitnych dystansów. » Zrozumiał, że « wyznaczanie na pierwsze dni etapów po 60 km nie ma sensu. » Dodaje: « To pozwoliło mi lepiej poznać samego siebie i sprawdzić się w tego typu wysiłku. » Zanim poczuł się tak pewnie w swoich butach, człowiek całym sercem związany z Burgundią wystartował w Maratonie Paryskim w 2023 roku, razem z partnerką Agathe, która namówiła go do zapisu. Rok później samotnie wrócił na linię startu. « za nic w świecie nie zamieniłbym mojego maratonu w 5:21 na wynik 2:59, bo tamten bieg był z Agathe, a Simon stał przy trasie… Zbudowaliśmy ten projekt razem. » Louis nie przejmował się czasem. Chciał w pełni przeżyć to doświadczenie. Drugi maraton pobiegł, by podjąć wyzwanie, wyznaczyć sobie cele i czerpać z tego radość. « Pobiegłem w tempie, którego właściwie nigdy wcześniej nie utrzymywałem. To, jaką drogę przeszedłem, było niesamowite. Zbudowana baza przygotowała mnie na dzień startu. I choć nie był to wyścig z czasem, przeszedł mnie dreszcz, zwłaszcza gdy pomyślałem o Simonie. »

Trasa pełna znaczeń

« Przebiegnę przez miejsca, które są ważne dla mnie i mojej rodziny, » od razu wyjaśnia Louis, opowiadając o planowanej trasie. « Będę dużo biegał po górach. Wyruszę z domu rodziców, niedaleko Lyonu, ruszę w Alpy i zdobędę Mont Blanc z moim starszym bratem Mathieu, bo od pewnego czasu mamy to doświadczenie z tyłu głowy. Potem pobiegnę przez Verdon, gdzie w ostatnich latach lubiliśmy wspinać się z Simonem. » On i Mathieu, jego starszy brat, mają już za sobą intensywną wspólną przygodę podczas La Trace des Grands, gdzie każdy z nich odgrywał dla drugiego kluczową rolę. Później Louis będzie przemierzał « Pireneje, część Bretanii i Wogezy, zanim dotrze do Burgundii, gdzie jako dzieci spędzaliśmy wszystkie wakacje u dziadków. Zakończę w Francheville, innym mieście niedaleko domu moich rodziców . » Louis od ponad roku przygotowuje się do tej pętli o długości 6000 km, którą bez przesady można nazwać trailem. « Wiele poświęciłem i wreszcie 15 czerwca będę mógł stanąć na starcie. » Trasę wyznacza głównie w prostej w obsłudze aplikacji Strava, która wspiera go, pokazując światu jego projekt.

Kulisy wspólnego wyczynu

Aby doprowadzić tę ogromną przygodę do końca, Louis otoczył się silnym zespołem. Jego siostra Pauline od razu odnalazła się w tym projekcie. Zajmuje się logistyką i komunikacją, towarzysząc mu od pierwszych, nieśmiałych kroków. « Żeby to się udało, trzeba było znaleźć miejsca do spania, nie martwić się tym, co zjemy wieczorem, zajmować się kontaktami z mediami… To ogrom pracy, którego nie mógłbym wykonać sam. Bez niej ryzyko porażki byłoby znacznie większe. »

Louis doskonale o tym wie: na kilka tygodni przed startem spokój zawdzięcza ludziom, których zgromadził wokół siebie. Nicolas, jego trener biegania, od razu entuzjastycznie podszedł do pomysłu tego sportowego wyzwania. « Według niego było to możliwe, trzeba było tylko stworzyć odpowiednie warunki. » To był pierwszy krok, który nadał marzeniu realny kształt. Jonathana poznał podczas występu między Paryżem a Londynem, a dziś jest on jego lekarzem prowadzącym. « Miał dyżur, ale podczas przerwy na lunch pobiegł ze mną kilka kilometrów. Od razu złapaliśmy dobry kontakt. Powiedziałem mu, że mam ogromne pęcherze, więc się mną zajął. Teraz bardzo pomaga mi na co dzień. » Przez całą przygodę będzie mu towarzyszyć około piętnastu osób: Léa, jego dietetyczka, osteopata Pierre, który « często dokonuje cudów, kiedy pojawiają się napięcia », Camille, jego trenerka mentalna, i wielu innych… « Przygotowaliśmy mnóstwo narzędzi, które pomogą znaleźć zasoby w trudnych chwilach. Mieliśmy już okazję je przetestować. »

Ekspedycji będzie również towarzyszyć ekipa filmowa, która przygotuje dokument. Laurine odpowiada za koordynację jej obecności w terenie. « Mamy wobec tego filmu wielkie ambicje. Chcielibyśmy, żeby trafił do kin », zdradza przyszły globtroter. Wie, że dotarcie do celu będzie zależało również od wspólnego wsparcia. « To wspólny projekt: ludzi, którzy kochają Simona, tych, których ta sprawa dotyczy, i tych, którzy chcą coś zmienić. » Na koniec, ze spokojem w głosie, dodaje: « To, co wydawało mi się niemożliwe, dziś wygląda na całkowicie wykonalne. »

To wspólny projekt: ludzi, którzy kochają Simona, tych, których ta sprawa dotyczy, i tych, którzy chcą coś zmienić.

Louis Derrien

Czego więcej można życzyć temu inspirującemu, zaangażowanemu sportowcowi niż dotarcia do końca tej wyjątkowej przygody? Śledźcie go dzień po dniu w mediach społecznościowych i nie przegapcie niezwykłego dokumentu opowiadającego o tej ludzkiej epopei, w której niemożliwe staje się rzeczywistością.

Śledź przygodę Louisa Derriena