Patrick Downes: od ocalałego do finiszera maratonu bostońskiego

Patrick Downes: od ocalałego do finiszera maratonu bostońskiego

AD
Autor: Alanis Duc

Opublikowano śr., 9 września 2026

Zaktualizowano śr., 9 września 2026

Niektóre sportowe wyczyny wykraczają poza liczby i wynik na mecie. W 2013 roku życie Patricka Downesa i jego żony Jessiki Kensky zmieniło się w dramatycznych okolicznościach. Oboje znaleźli się wśród ofiar zamachów bombowych podczas maratonu bostońskiego, w których zginęły 3 osoby, a 264 zostały ranne. Oboje, ciężko ranni w nogi, musieli przejść amputacje. Kilka lat później Patrick, korzystając z protezy, ukończył maraton bostoński. Oto poruszająca i inspirująca historia tej pary ocalałych.

Podwójny zamach podczas maratonu bostońskiego w 2013 roku

15 kwietnia 2013 roku ponad 20 000 uczestników stanęło na starcie 117. edycji maratonu bostońskiego. Na trasie liczącej 42,195 km biegacze przemierzają ulice Bostonu w stanie Massachusetts. Słynny i prestiżowy maraton bostoński jest najstarszym corocznie organizowanym maratonem na świecie. Należy do cyklu World Marathon Majors i co roku gromadzi przy trasie blisko 500 000 kibiców. Meta znajduje się przy Boylston Street, jednej z głównych ulic miasta. 15 kwietnia 2013 roku około godziny 14:50 właśnie tam doszło do podwójnego zamachu.

Zwycięzcy dnia przekroczyli metę ponad dwie godziny wcześniej, a ostatni biegacze kończyli właśnie swój wysiłek. W pobliżu mety, w dzielnicy Back Bay, wybuchła pierwsza bomba. Eksplozja nastąpiła po lewej stronie trasy, a jej ofiarami padli głównie liczni kibice, którzy przyszli dopingować uczestników. Kilkanaście sekund później wybuchła druga bomba kilka metrów od pierwszej. Tym razem ucierpieli również biegacze. Bilans podwójnego zamachu bombowego, którego dokonali dwaj bracia czeczeńskiego pochodzenia, wyniósł 3 ofiary śmiertelne i 264 osoby ranne.


Patrick Downes i Jessica Kensky ocaleli z zamachów

Na mecie 117. edycji maratonu bostońskiego Patrick Downes i Jessica Kensky, dwoje Amerykanów, obserwowali i dopingowali ostatnich finiszujących. Tak jak pozostali kibice, przyjechali świętować najważniejszy bieg Massachusetts. Tego dnia para pasjonatów biegania znalazła się w niewłaściwym miejscu o niewłaściwej porze.

Kiedy wybuchły obie bomby, Patrick i jego żona znajdowali się zaledwie kilka metrów od nich. Padli ofiarami zamachów w Bostonie i odnieśli bardzo ciężkie obrażenia. Oboje zostali ranni w nogi. Patrick przeszedł operację i miał amputowaną jedną nogę. Jessica musiała przejść dwie operacje i straciła władzę w obu nogach.


Wyczyn Patricka Downesa trzy lata później

Po wielu miesiącach rehabilitacji i nauki poruszania się Patrick Downes postanowił wystartować w maratonie bostońskim w 2016 roku. Trzy lata po tragicznym wydarzeniu czuł się gotowy, by na swój sposób wrócić do biegania. Z protezą nogi trzydziestolatek stanął na starcie 120. edycji. Niesiony dopingiem setek tysięcy kibiców Patrick Downes pokonywał kolejne kilometry. Do sznurówek przyczepił medalion ze zdjęciem żony. Na ostatnich kilometrach dodawał mu sił. Po 5 godzinach i 56 minutach wysiłku Amerykanin przekroczył metę, unosząc protezę nad głową. Całe miasto powitało go jak bohatera. Symbolicznie minął linię mety o tej samej porze, o której w 2013 roku doszło do pierwszej eksplozji. Został tym samym pierwszą osobą po amputacji w wyniku zamachów w Bostonie, która ukończyła cały maraton na własnych nogach. Emocje sięgnęły zenitu, gdy jego żona Jessica dołączyła do niego na mecie na wózku inwalidzkim.


Ta poruszająca historia przypomina, że odporność psychiczna i odwaga potrafią zamienić najtrudniejsze doświadczenia w niezwykłe ludzkie wyczyny.

Więcej artykułów