Maraton Bostoński 2025: Sharon Lokedi i John Korir triumfują w historycznej edycji

CL
Autor: Clément Laborieux

Opublikowano śr., 9 września 2026

Zaktualizowano śr., 9 września 2026

Maraton Bostoński 2025: Sharon Lokedi i John Korir triumfują w historycznej edycji

W poniedziałek 21 kwietnia Maraton Bostoński dostarczył niezapomnianych emocji i wyjątkowych wyników. Kenijka Sharon Lokedi zwyciężyła w czasie 2:17:22, ustanawiając rekord trasy po epickim pojedynku z dwukrotną triumfatorką Hellen Obiri. W rywalizacji mężczyzn John Korir odrobił straty po groźnym upadku na starcie i kompletnie zdominował bieg, uzyskując wynik 2:04:45.

Idealne warunki w Bostonie? To niemal cud. Nic więc dziwnego, że wczoraj rano, przy temperaturze 8°C i niemal bezwietrznej pogodzie, 28 928 zgłoszonych biegaczy nie zamierzało przepuścić takiej okazji. W 129. edycji szczególnie mocna była stawka elity: dziesięciu mężczyzn miało rekordy życiowe poniżej 2:06, a sześć kobiet poniżej 2:20. W Bostonie sam czas nie przesądza jednak o wszystkim. To wymagająca, bezlitosna trasa, która wystawia każdego biegacza na próbę i wyłania prawdziwych mistrzów.

Sharon Lokedi nową królową Bostonu

Kenijka Sharon Lokedi dokonała w Bostonie wielkiej rzeczy. Po ubiegłorocznym drugim miejscu bardzo chciała się zrewanżować. Udało się, i to w imponującym stylu. Z czasem 2:17:22 ustanowiła nowy rekord trasy i rekord życiowy. To właśnie ona w 2022 roku wygrała także Maraton Nowojorski. Tym samym pozbawiła swoją rodaczkę Hellen Obiri szansy na historyczny hat-trick.

Od startu pięcioosobowa grupa narzuciła mordercze tempo, pokonując półmaraton w 1:08:46. Czołówka zaczęła się rozciągać w okolicach 30. kilometra, aż na ulicach Bostonu o zwycięstwo pozostały walczyć Sharon Lokedi i Hellen Obiri.

Na ostatnim kilometrze Lokedi ostatecznie urwała się Obiri. Na Boylston Street, słynnej ostatniej prostej maratonu, wciąż wyglądała imponująco świeżo i w szaleństwie emocji przekroczyła linię mety.
Zwycięstwo przyniosło jej premię w wysokości 200 000 dolarów (150 000 dolarów za wygraną i 50 000 za rekord trasy)!

Hellen Obiri, dwukrotna mistrzyni świata na 5000 m i dwukrotna triumfatorka w Bostonie, zajęła drugie miejsce z czasem 2:17:41. Trzecia była Etiopka Yalemzerf Yehualaw (2:18:06). Amerykanka Jess McClain finiszowała na siódmej pozycji z wynikiem 2:22:43, ustanawiając najlepszy amerykański rezultat.

Warto wyróżnić również świetny występ Desiree Linden, która ukończyła bieg w 2:26:19. Dla 41-letniej Amerykanki był to ostatni Maraton Bostoński w zawodowej karierze. To właśnie ten bieg zapisała w historii, zdobywając zwycięstwo w 2018 roku.

Boston Marathon / @PhotoRun

John Korir poza zasięgiem rywali

W rywalizacji mężczyzn 15-osobowa grupa narzuciła wysokie tempo i minęła półmetek w 1:01:52. Napięcie utrzymywało się aż do 32. kilometra, kiedy Kenijczyk John Korir przeprowadził niszczycielski atak tuż przed słynnym podbiegiem Heartbreak Hill. Na najbardziej pofałdowanym odcinku trasy, między 30. a 40. kilometrem, przebiegł 10 km w 28:45 i dosłownie rozerwał czołówkę. Trudno było w to uwierzyć. Gdy 800 metrów przed metą wbiegł w gorącą atmosferę Boylston Street, kilka razy oglądał się za siebie, wyczuwając, że rywale zaczynają odrabiać straty. Kenijczyk wytrzymał jednak do końca. Linię mety przekroczył w czasie 2:04:45, drugim najlepszym wyniku w historii Maratonu Bostońskiego. To piękna historia: został drugim członkiem swojej rodziny, który wygrał ten prestiżowy bieg. W 2012 roku triumfował tu jego brat Wesley Korir.

Alphonce Felix Simbu z Tanzanii i Cybrian Kotut z Kenii uzupełnili podium po sprinterskim finiszu w czasie 2:05:04. W walce o podium Amerykanin Conner Mantz był czwarty, zaledwie cztery sekundy za nimi. Uzyskał znakomite 2:05:08, ustanawiając rekord życiowy i drugi najlepszy amerykański wynik w historii tego legendarnego biegu. Mantz liczył na więcej, ale jedno jest pewne: jego czas jeszcze nadejdzie.

Dla Korira to zwycięstwo było rewanżem za poprzednie starty w Bostonie, w których zajął 4. miejsce w 2024 roku i 9. w 2023. Jednocześnie potwierdził swój status mistrza królewskiego dystansu po zwycięstwie w Chicago w 2024 roku. Po upadku na starcie zachował taktyczną przytomność umysłu i dzięki determinacji zaprezentował poziom godny zwycięzcy.

Najważniejsze momenty: emocje i inspirujące występy

Boston jak zawsze dostarczył wielu pięknych historii. Paula Radcliffe, legenda brytyjskiej lekkoatletyki, uzupełniła kolekcję trofeów o medal finishera za ukończenie 6 Majorów. W 2025 roku, mając 51 lat, postanowiła ponownie założyć buty biegowe i podjąć się tego ostatniego wyzwania. Po ukończeniu maratonu w Tokio w lutym podbiła Boston w otoczeniu tysięcy pasjonatów. To piękny dowód na to, że maraton pozostaje wyjątkowym łącznikiem między światową elitą a biegaczami-amatorami.

Poza elitą ta edycja również obfitowała w emocje. Start odbył się w historycznej atmosferze, z nawiązaniem do 250. rocznicy Patriots’ Day, święta upamiętniającego pierwszą bitwę rewolucji amerykańskiej. Szwajcar Marcel Hug odniósł ósme zwycięstwo w kategorii wózków, uzyskując czas 1:21:34. Podążał śladami Boba Halla, pioniera sportu osób z niepełnosprawnościami, dla którego był to 50. jubileusz pierwszego oficjalnego startu. W rywalizacji kobiet na wózkach Amerykanka Susannah Scaroni wróciła w wielkim stylu. Po taktycznie rozegranym biegu przypuściła decydujący atak przed podbiegami w Newton i sięgnęła po zwycięstwo.

Wśród Francuzów Dorian Louvet, realizujący projekt „Miles of Discovery”, z odwagą dotarł do mety w czasie 2:33:41. Były uczestnik Koh-Lanta podzielił się inspirującą przygodą, pokazując piękno tego wyzwania i siłę charakteru potrzebną, by ukończyć ten legendarny maraton. W niedzielę 27 kwietnia 2025 roku wystartuje w Maratonie Londyńskim.


Maraton Bostoński 2025 dorównał swojej legendzie. Rekordy pobite, wielkie emocje i wspólna energia sprawiły, że ta edycja zgromadziła blisko 29 000 biegaczy w wyjątkowej atmosferze. Elita i amatorzy napisali tu własne historie. Dzięki efektownym zwycięstwom Sharon Lokedi i Johna Korira, Boston po raz kolejny udowodnił, że nie jest zwykłym maratonem, lecz magicznym doświadczeniem, w którym rodzą się mistrzowie.

Wyniki Maratonu Bostońskiego 2025 znajdziesz tutaj.