Maraton w San Francisco: 30 000 biegaczy rusza na podbój Golden Gate
Opublikowano czw., 10 września 2026
Zaktualizowano czw., 10 września 2026
W niedzielę 27 lipca San Francisco znów będzie żyło swoim kultowym maratonem. Na ulice legendarnego kalifornijskiego miasta, położonego w północno-zachodniej części Stanów Zjednoczonych, wybiegnie blisko 30 000 zawodników. Największą atrakcją będzie spektakularne przejście przez Golden Gate Bridge, ale wymagająca i malownicza trasa sprawi, że cały bieg zapadnie uczestnikom w pamięć.
Początki Maratonu w San Francisco i 48 lat zmian
Maraton w San Francisco narodził się w połowie lat 70. XX wieku. Został utworzony w 1977 roku przez lokalny klub Pamakids Runners Club, który działa do dziś. Od początku miał być wydarzeniem „przez biegaczy i dla biegaczy”, a ta idea pozostaje żywa do dziś. 10 lipca 1977 roku wystartowała pierwsza edycja maratonu w San Francisco, w której wzięło udział blisko 1000 biegaczy. Pierwszym zwycięzcą został na zawsze zapamiętany Athol Barton, z zawodu taksówkarz, który pokonał 42,195 km w czasie 2:24:59. Jak na debiut był to znakomity wynik, zwłaszcza że trasa od początku słynęła z dużych przewyższeń (zobacz profil poniżej). Popularność imprezy szybko rosła: w 1983 roku finiszowało około 7000 osób, w 2005 roku blisko 11 000, a w 2009 roku ponad 21 000. Choć ten maraton nie należy do najważniejszych wydarzeń sezonu, można w nim zdobyć kwalifikację do Maratonu Bostońskiego. Z biegiem lat impreza rozrosła się także o kolejne dystanse: maraton, półmaraton, 10 km, 5 km i ultramaraton obejmujący dwukrotność trasy maratońskiej. Wszystkie biegi odbywają się obecnie w ciągu dwóch dni, w sobotę 26 i niedzielę 27 lipca 2025 roku. W sobotę 26 lipca o 8:00 odbędzie się również bieg na 1 km dla dzieci i ich rodziców.
Wyjątkowa trasa od Golden Gate po Haight Street
Oficjalna trasa o długości 42,195 km tworzy jedną pętlę. Start i meta znajdują się na Embarcadero, naprzeciwko Bay Bridge. Po starcie nad zatoką biegacze przemierzają Fisherman’s Wharf, docierają do Marina Green i Crissy Field, a następnie wbiegają na majestatyczny Golden Gate Bridge (na zdjęciu głównym). To jeden z tych momentów, dla których przyjeżdża się na ten bieg. Nawrotka w Vista Point, powrót na most, a potem zbieg w kierunku Golden Gate Park, Haight Street i Chase Center, siedziby drużyny koszykarskiej Golden State Warriors. Meta znajduje się na Embarcadero, w pobliżu Howard Street. Na ten bieg trzeba wstać naprawdę wcześnie. Maraton startuje bowiem dokładnie o 5:15 w niedzielę, na Embarcadero przy Market Street. Kolejną cechą charakterystyczną maratonu w San Francisco jest suma podbiegów. Łączne przewyższenie wynosi około 567 m, więc jeśli celujesz w życiówkę, musisz uwzględnić ten fakt w przygotowaniach. Rekord trasy ustanowił w 1984 roku Siméon Kigen, uzyskując czas 2:10:18. Aby pomóc biegaczom poradzić sobie z trudami trasy, organizatorzy przygotowali 14 punktów z nawodnieniem i pomocą. Tego dnia całe miasto żyje SWOIM biegiem, ku radości zawodników i kibiców. Golden Gate Bridge, Embarcadero i Presidio zostają zamknięte dla ruchu samochodowego.
Rekord frekwencji i ambitne plany na tegoroczną edycję
Nie znamy jeszcze pełnej listy zawodników, którzy w najbliższą niedzielę pojawią się w San Francisco, ale jednego możemy być pewni. W edycji 2025 na wszystkich dystansach wystartuje około 30 000 uczestników. To rekord zarówno dla biegu, jak i jego organizatorów. Jedni przyjadą, by pobiec w legendarnym mieście, inni będą walczyć o kwalifikację do Maratonu Bostońskiego. Na linii startu na Embarcadero pojawi się również wielu francuskich biegaczy. Na stronie organizatora można znaleźć relację Christiana Roberta, amatora, który wystartował w tym biegu w 2016 roku: „Uwielbiałem każdy moment tego biegu: od świetnej organizacji i wczesnego startu, idealnie pasującego do mojego jet lagu, po entuzjastyczne tłumy wzdłuż trasy. Możliwość przebiegnięcia przez Golden Gate Bridge i powrotu tą samą drogą jest nie do przebicia… No, chyba że mówimy o biegu górskim wokół Mont Blanc.”
A kto wygrał dwie ostatnie edycje? W 2024 roku najszybsi na wzgórzach San Francisco byli Amerykanie Charlie Lawrence z czasem 2:22:30 oraz Jenna Wolfrum z wynikiem 2:52:10.
Ten maraton to coś więcej niż sportowe wyzwanie. Kultowe widoki, historia, wymagający profil i atmosfera wspólnoty sprawiają, że każdy biegacz może przeżyć w Kalifornii coś naprawdę wyjątkowego.