Wyniki weekendu: Mekdes Woldu i Jimmy Gressier biją rekordy

CL
Autor: Clément Laborieux

Opublikowano śr., 9 września 2026

Zaktualizowano śr., 9 września 2026

Wyniki weekendu: Mekdes Woldu i Jimmy Gressier biją rekordy
© STADION-ACTU

Mekdes Woldu i Jimmy Gressier wykręcili zawrotne czasy. W niedzielę 16 marca asfalt płonął, a rekordy padały jeden po drugim. W Barcelonie Mekdes Woldu napisała nową kartę historii maratonu, ustanawiając rekord Francji wynikiem 2:23:16. W tym samym czasie w Lille Jimmy Gressier poprawił własny rekord Europy na 5 km, schodząc do 12:57 w elektryzującej atmosferze. Dwie kapitalne próby potwierdziły, że francuski running jest dziś na światowym poziomie.

Barcelona: Mekdes Woldu królową Francji

Trzy tygodnie. Tyle przetrwał rekord Francji należący do Manon Trapp, zanim Mekdes Woldu zepchnęła go z tabel. W niedzielę, po heroicznym biegu ulicami Barcelony, francuska zawodniczka uzyskała znakomity czas 2:23:13, poprawiając rekord kraju o 23 sekundy i zapisując się w historii francuskiego maratonu. Dało jej to szóste miejsce w biegu, wygranym przez Kenijkę Sharon Chelimo Arusho w czasie 2:19:33.

W katalońskim słońcu i idealnych warunkach podopieczna Thierry’ego Choffina pobiegła z metronomiczną regularnością: 33:56 na 10 km, 1:11:31 na półmetku i tempo 3:23/km, które doprowadziło ją do mety. Plan zrealizowała co do sekundy, bez paniki i bez szarżowania. Zając pozyskany przez sponsora sprzętowego w ostatniej chwili wykonał swoje zadanie perfekcyjnie, pomagając jej utrzymać równe tempo przez cały dystans. W drugiej grupie kobiet Woldu nie odpuszczała ani na moment. Takie rozegranie biegu mówi wiele o jej dojrzałości, zwłaszcza że był to dopiero jej czwarty maraton. Mekdes Woldu, dziś jedna z czołowych francuskich biegaczek długodystansowych, jest już rekordzistką kraju zarówno na półmaratonie, jak i w maratonie.

Woldu wypełniła minimum World Athletics na mistrzostwa świata w Tokio (2:23:30), ale minimum francuskiej federacji wciąż pozostaje poza jej zasięgiem (2:21:13). Powołanie do reprezentacji Francji na tegoroczne lato nie jest więc jeszcze przesądzone. Jedno jest pewne: maratoński rozdział kariery Mekdes Woldu zapowiada się bardzo obiecująco.

© STADION-ACTU

Nicolas Navarro nie zaliczy tego startu do udanych

Maraton bywa bezlitosny. Mimo optymalnych przygotowań i znakomitej formy Nicolas Navarro przeżył trudny dzień. Przez ponad połowę dystansu odgrywał jednak pierwszoplanową rolę. Z gęstą grupą prowadzoną przez trzech zająców zawodnik SCO Ste Marguerite minął półmetek w 1:02:18, ale od 27. kilometra zaczęły się problemy. Odpadł od czołówki, musiał zejść z trasy i zmagał się nawet z wymiotami. To po prostu nie był jego dzień. Bieg wygrał Etiopczyk Tesfaye Deriba, ustanawiając rekord trasy wynikiem 2:04:13.


Lille: Jimmy Gressier z nowym rekordem Europy

© STADION-ACTU

Jimmy Gressier dał prawdziwe show. Po udanym amerykańskim tournée, podczas którego francuski zawodnik pobił halowy rekord Europy na 5000 m, w niedzielę w Lille znów przeszedł do historii, tym razem na ulicy, uzyskując oszałamiające 12:57. Średnie tempo wyniosło 2:35/km. Złamanie bariery 13 minut to symboliczny wyczyn, którego dokonało niewielu Europejczyków. Wynik umieścił zawodnika z północy Francji w światowej czołówce.

Ruszył w szaleńczym tempie u boku swojego przyjaciela Yanna Schruba, Urugwajczyka Santiago Catrofe i Etiopczyka Addisu Yihune. Zawodnik z północy stoczył heroiczną walkę. Na półmetku miał 7:40, dokładnie zgodnie z planem. Na ostatnim kilometrze pozwolił sobie na efektowny i odważny gest: zdjął rękawki, a potem ruszył do kosmicznego finiszu. U siebie, w elektryzującej atmosferze, minął metę tuż przed Catrofe, który również uzyskał 12:57. Trzeci był Yann Schrub z czasem 13:00.

Ten występ idealnie wpisuje się w precyzyjny plan Gressiera, którego celem są mistrzostwa Europy w Brukseli w kwietniu. Francuz wystartuje tam w półmaratonie. Cel? Zamienić rekordy na medale. Nowy zawodnik Kiprun jest głodny trofeów, a przy takiej formie trudno nie wierzyć w jego szanse.

Warto odnotować także bardzo dobre występy francuskich zawodników w Lille.

10 km

  • (M) Valentin Gondouin 27:23 (6.)

  • (M) Fabien Palcau 27:54 (12.)

  • (K) Philippe De La Bigne 32:28 (10.)

  • (K) Emma Lombardi 32:30 (2.)

Półmaraton

  • (M) Félix Bourg 1:02:27 (8.)

  • (M) Bapiste Jard 1:03:32 (10.)

  • (M) Yoann Kowal 1:03:42 (11.)

  • (K) Salome Brun 1:12:05 (1.)

  • (K) Héloïse Laigle 1:13:24 (2.)

  • (K) Mathilde Sénéchal 1:13:28 (3.)


Ten weekend potwierdził jedno: Francuzi nie przyjeżdżają już na międzynarodową scenę biegową tylko statystować. Mekdes Woldu zrobiła kolejny krok w maratonie, a Jimmy Gressier zadomowił się w światowej elicie na 5 km. Francuscy długodystansowcy są na fali. A jeśli to dopiero początek wyjątkowego roku?

Wszystkie wyniki półmaratonu, biegu na 5 km i 10 km w Lille 2025
Wszystkie wyniki Maratonu w Barcelonie 2025