10 najlepszych tekstów usłyszanych podczas maratonu
Maraton to wyzwanie fizyczne i mentalne, a czasem także prawdziwa komedia. Między chwilami zwątpienia, drobnymi wpadkami i myślami rodzącymi się w trakcie wysiłku padają komentarze, które zasługują na honorowe miejsce. Niezależnie od tego, czy jesteś doświadczonym maratończykiem, czy debiutantem, prawdopodobnie nieraz słyszałeś albo sam wypowiedziałeś jeden z tych tekstów. Oto zestawienie najbardziej pamiętnych zdań, jakie można usłyszeć podczas biegu, który zdaje się nie mieć końca!
‘1 – « Kiedy będzie następny punkt żywieniowy? »
Zasadniczo co 5 kilometrów, jeszcze trochę. Jeśli chcesz punktów żywieniowych częściej, musisz wystartować w Marathon du Médoc.
‘2 – « Trzymaj się, zostało tylko 40 kilometrów »
To dopiero początek, droga będzie długa, dasz radę!
‘3 – « A więc to ta słynna ściana. Nie ma wątpliwości »
Wszyscy zaczynają iść, niektórzy stoją w miejscu. Nie ma wątpliwości, właśnie minąłeś trzydziesty kilometr.
Ściana jest bezlitosna, ale trzeba pamiętać, że istnieje po to, żeby ją pokonać, a nie dać się jej zatrzymać!
‘4 – « Cholera, zapomniałem wziąć żel kofeinowy super energy »
Powinieneś był zjeść go już 40 minut temu. Jeśli nie zauważasz, jak mija czas, to chyba dobry znak!
‘5 – « Toaleta? Gdzie jest toaleta? »
To zabawne, ale podczas maratonu każdy w pewnym momencie szuka toalety. Te przenośne kabiny muszą być naprawdę wyjątkowe. Wygląda na to, że stają się równie ważne jak meta!
‘6 – « Jak to, on już ma medal na szyi? Zdążył dobiec do mety i wrócić na trasę? »
Tak, dokładnie. Zdążył już dobiec do mety, przebrać się i wrócić, ale nieważne, to, co robisz, jest naprawdę ogromne.
Nie martw się, to nie jest wyścig z innymi, tylko z samym sobą. Trzymaj kurs, twój medal też na ciebie czeka, we własnym tempie!
‘7 – « Wiedziałem, że ten maraton to kompletnie poroniony pomysł »
Trochę późno na takie wnioski, jesteś już na trasie… Widzimy się na mecie.
Ale spokojnie, nie tylko ty miałeś w pewnym momencie takie wątpliwości. Na zawrócenie jest już za późno, teraz chodzi tylko o dumę. No dalej, zaszedłeś już za daleko, żeby żałować!
‘8 – « Nie dam rady, kończę »
Nie ma mowy! Absolutnie nie! Masz szczęście mieć numer startowy, biegać i być zdrowym, więc ruszaj i korzystaj z tego.
Meta jest bliżej, niż myślisz, a każdy kolejny kilometr to zwycięstwo.
‘9 – « Daleko jeszcze do punktu Czerwonego Krzyża? »
Daj spokój, masz tylko małego pęcherza. Są na mecie, tam się okaże, czy uznają amputację za konieczną.
‘10 – « Moja żona miała rację, nigdy nie powinienem był się zapisywać »
Kobiety zawsze mają rację, prawda? Ale spójrz: od trzech miesięcy trenujesz bez wytchnienia, a teraz należysz do elity, która przekroczy linię mety. Czas nie ma znaczenia, ona na pewno będzie z ciebie dumna! A kiedy przekroczysz metę, wreszcie będziesz mógł jej powiedzieć: « A nie mówiłem, że jestem maratończykiem! »
Ostatecznie nieważne, jakie teksty rzucamy po drodze. Liczy się jedno: ukończyć maraton i dać z siebie wszystko. Bo mimo chwil zwątpienia, drobnych wpadek i myśli pojawiających się w trakcie wysiłku każdy maratończyk w końcu przekracza linię mety, dumny z przebytej drogi. Następnym razem, gdy znów wypowiesz któreś z tych zdań, pamiętaj: właśnie dołączasz je do folkloru tego niezwykłego doświadczenia!
| Kalendarz maratonów we Francji, tutaj.