Maraton: Kelvin Kiptum, Ruth Chepngetich, Eliud Kipchoge, Paula Radcliffe… legendarna dziesiątka
Kobiety i mężczyźni wymienieni w tym artykule bili rekordy, dominowali w największych maratonach świata i zapisywali kolejne karty historii tej dyscypliny. To oczywiście nie jest lista wyczerpująca, ale pokazuje najważniejsze postaci królewskiego dystansu biegowego.
Ruth Chepngetich (2:09:56 w 2024 roku)
Wynik, który na zawsze pozostanie zapisany w historii. 13 października 2024 roku w Chicago Kenijka Ruth Chepngetich przeszła do historii sportu: jako pierwsza kobieta pokonała 42,195 km w czasie poniżej 2 godzin i 10 minut. Jej 2:09:56 to najnowszy rekord świata. Ten niezwykły wyczyn zapewnił jej miejsce w panteonie królewskiego dystansu. Tego dnia, zgodnie ze swoim ofensywnym stylem, od początku narzuciła rywalkom mordercze tempo. Pierwszą połowę pokonała w zawrotnym czasie 1:04:16. Mając zaledwie 31 lat (urodziła się w 1994 roku), Ruth Chepngetich może celować w kolejne prestiżowe zwycięstwa, zarówno w półmaratonie, gdzie regularnie triumfuje, jak i w maratonie.
Tigist Assefa (2:11:53 w 2023 roku)
Etiopka Tigist Assefa (rekord 2:11:53 ustanowiony w Berlinie w 2023 roku), druga na światowych listach wszech czasów, pobiegła najszybciej w historii kobiecego Maratonu w Londynie. 27 kwietnia 2025 roku uzyskała tam 2:15:50, poprawiając dotychczasowy rekord świata ustanowiony w biegu wyłącznie kobiet. Należał on od 2024 roku do Kenijki Peres Jepchirchir, która również w Londynie pobiegła 2:16:16. Tigist Assefa zdobyła srebrny medal olimpijski w Paryżu w 2024 roku, przegrywając tylko z Holenderką Sifan Hassan po zaciętej walce. Ta była specjalistka od 800 metrów zachowała z pierwszej konkurencji umiejętność narzucania bardzo mocnego tempa. Ma też wyjątkowy wpis w sportowym CV: jako jedyna kobieta połączyła wynik poniżej 2 minut na 800 metrów z czasem poniżej 2 godzin i 20 minut w maratonie. Rzecz niezwykła!
Peres Jepchirchir (2:16:16 w 2024 roku)
Mistrzyni olimpijska z Tokio z 2021 roku, mistrzyni świata w półmaratonie z Rygi z 2023 roku, zwyciężczyni w Nowym Jorku w 2021 roku i w Londynie w 2024 roku. Do pojawienia się Tigist Assefy to właśnie Peres Jepchirchir była rekordzistką świata w biegu wyłącznie kobiet, z wynikiem 2:16:16 uzyskanym w Londynie w 2024 roku. Przez lata kolekcjonowała medale. Jej ostatni występ na igrzyskach olimpijskich w Paryżu w 2024 roku był jednak rozczarowujący: zajęła 15. miejsce z czasem 2:26:51. Nie ma jednak wątpliwości, że Kenijka wciąż ma w nogach wiele świetnych biegów.
Paula Radcliffe (2:15:23 w 2003 roku)
Przez wiele lat dzierżyła rekord świata, ustanowiony w 2003 roku na własnym terenie: 2:15:25 w Maratonie Londyńskim. Ta Brytyjka jest legendą swojego sportu. Jej nazwisko wyszło daleko poza świat biegania, a młodsze pokolenia wciąż je pamiętają, tym bardziej że odnosiła sukcesy na wielu dystansach: w biegach przełajowych, na 3000, 5000 i 10 000 metrów, a także w półmaratonie. Od początku lat 2000. do 2008 roku dominowała w maratonie, niemal zgarniając wszystko na mistrzostwach świata. Jej największy niedosyt? Zapewne brak olimpijskiego sukcesu w królewskiej konkurencji: nie ukończyła biegu w Atenach w 2004 roku, a w Pekinie w 2008 roku zajęła 23. miejsce. Jej ulubione miejsca to Nowy Jork (zwycięstwa w 2004, 2007 i 2008 roku) oraz Londyn (wygrane w 2001, 2003 i 2005 roku). Pasja do rywalizacji prowadziła ją aż do 42. roku życia. W 2015 roku Paula Radcliffe pobiegła w Maratonie Londyńskim swój ostatni wielki bieg, przed „swoją” publicznością. Paula uosabia pasję.
Brigid Kosgei (2:14:04 w 2019 roku)
Historia Brigid Kosgei wciąż się pisze. W kwietniu 2025 roku zajęła drugie miejsce w Maratonie w Hamburgu z czasem 2:18:26, ustępując jedynie Etiopce Workenesh Edesie. To potwierdzenie, że nadal należy do światowej czołówki. Kibice biegania wciąż pamiętają niesamowitą końcówkę, którą Brigid Kosgei zafundowała rywalkom w Maratonie w Chicago w 2019 roku. Tego dnia pobiła legendarny rekord Pauli Radcliffe, który przetrwał 16 lat, uzyskując 2:14:04! Później jej karierę komplikowały kontuzje, ale 31-letnia biegaczka długodystansowa jeszcze nie powiedziała ostatniego słowa. Wybitna także poza bieżnią, dzięki swojemu zaangażowaniu społecznemu, Brigid Kosgei należy do ścisłego grona najlepszych.
Kelvin Kiptum (2:00:35 w 2023 roku)
Wciąż trudno pogodzić się z tragicznym losem Kelvina Kiptuma, który 11 lutego 2024 roku zginął w wypadku samochodowym. Miał zaledwie 24 lata. Podopieczny Gervaisa Hakizimany, który również stracił życie w tym wypadku, był niezwykle przedwcześnie dojrzewającym talentem i prawdziwą rakietą. 4 grudnia 2022 roku, w swoim pierwszym maratonie, wygrał Maraton w Walencji w czasie 2:01:53, zostając trzecim zawodnikiem w historii, który zszedł poniżej 2 godzin i 2 minut. Dołączył tym samym do Eliuda Kipchoge i Kenenisy Bekele. Tak właśnie przechodzi się do historii… Rok później w Chicago pobił rekord świata Kipchogego, uzyskując 2:00:35! Był o 34 sekundy szybszy od rodaka, który ustanowił rekord w Berlinie w 2022 roku. W 2023 roku Kiptum triumfował także w stolicy Wielkiej Brytanii z czasem 2:01:25, zanim sięgnął po rekord świata. Kelvin Kiptum zostawił po sobie ogromną pustkę. Jak spadająca gwiazda na długo pozostanie w naszej pamięci.
Eliud Kipchoge (2:01:09 w 2022 roku)
GOAT, czyli Greatest Of All Time, biegów długodystansowych. W wieku 40 lat Eliud Kipchoge wciąż pozostaje punktem odniesienia i legendą biegów ulicznych. 27 kwietnia 2025 roku zajął szóste miejsce w Maratonie Londyńskim z czasem 2:05:25, po wymuszonej przerwie w 2024 roku. Wtedy nie ukończył igrzysk olimpijskich w Paryżu z powodu kontuzji pleców. Tego dnia zaimponował rywalom i publiczności determinacją, pokazując, że mimo wieku potrafi wrócić na najwyższy poziom. Wcześniej, przez dekadę, od 2013 do 2023 roku, kenijski biegacz nie oddawał rywalom niemal niczego. Wygrywał największe klasyki, a Londyn i Berlin należały do jego ulubionych miejsc, oraz zdobył dwa olimpijskie złota: w Rio w 2016 roku i w Tokio w 2021 roku. Eliud Kipchoge ma także honorowy tytuł człowieka, który przełamał magiczną barierę dwóch godzin w maratonie. W 2019 roku w Wiedniu przebiegł dystans w 1:59:40, choć wynik uzyskany w tych warunkach nie mógł zostać oficjalnie uznany. Możemy tylko życzyć Eliudowi Kipchogemu kolejnego zwycięstwa w rywalizacji, choć zadanie zapowiada się bardzo trudno!
Kenenisa Bekele (2:01:49 w 2019 roku)
Zanim pojawił się Eliud Kipchoge, był Kenenisa Bekele. Etiopczyk, specjalista od krótszych dystansów, 5000 i 10 000 metrów, wielokrotnie zdobywał olimpijskie złoto. Na maraton przeszedł w 2014 roku i od razu odniósł sukces. Wygrał wtedy Maraton w Paryżu z czasem 2:05:04, ustanawiając rekord imprezy. Po tym zwycięstwie Kenenisa Bekele nadal terroryzował rywali, dwukrotnie wygrywając między innymi Maraton w Berlinie, w 2016 i 2019 roku. Wciąż jest trzecim najszybszym maratończykiem w historii: 2:01:41 uzyskał w Berlinie w 2019 roku. W 2024 roku w Londynie jeden z najwybitniejszych biegaczy długodystansowych w historii zajął drugie miejsce z czasem 2:04:15, pokazując, że wciąż stać go na wielkie bieganie. Tego dnia ustanowił zresztą rekord wśród zawodników po czterdziestce. Jego obecność na starcie maratonu zawsze ma znaczenie. Z niecierpliwością czekamy na kolejne wielkie imprezy z udziałem Kenenisy Bekele. Jego wynik z Londynu w 2024 roku pozwala marzyć o wspólnym starcie z Eliudem Kipchoge…
Evans Chebet (2:03:00 w 2020 roku)
Evans Chebet nie jest najbardziej rozpoznawalnym nazwiskiem na tej liście, ale rywale doskonale go znają i bardzo się go obawiają. Dwukrotny zwycięzca Maratonu Bostońskiego z 2022 roku (2:06:51) i 2023 roku (2:05:54) w 2022 roku dokonał niezwykłego wyczynu: po triumfie w Bostonie wygrał także w Nowym Jorku, jako pierwszy zawodnik w historii łącząc te dwa zwycięstwa w jednym sezonie. W 2023 roku był blisko powtórzenia tego osiągnięcia, zajmując drugie miejsce w „Big Apple”. W 2024 roku w Londynie znów pobiegł bardzo dobrze, zajmując piąte miejsce z czasem 2:05:43 i potwierdzając, że nadal należy do światowej czołówki.
Tamirat Tola (2:03:39 w 2021 roku)
10 sierpnia 2024 roku wszyscy kibice sportu zapamiętali jego zwycięstwo w maratonie olimpijskim w Paryżu! Tamirat Tola zdobył olimpijskie złoto w wielkim stylu, ustanawiając wynikiem 2:06:26 rekord igrzysk w Paryżu. To znakomity czas na trasie uznawanej za trudną, między innymi ze względu na duże przewyższenie, które na całym dystansie wyniosło 436 m D+. W kwietniu 2025 roku w Londynie zajął piąte miejsce z czasem 2:04:42, potwierdzając swoją nową pozycję w maratońskiej hierarchii. Tamirat Tola jest dziś czołowym etiopskim maratończykiem. To niemała odpowiedzialność w kraju Afryki Wschodniej, który od początku lat 90. wraz z Kenią dzieli między siebie najważniejsze miejsca na światowym maratońskim podium. Tym większa, gdy jest się następcą takich biegaczy jak Abebe Bikila czy Haile Gebrselassie… Tamirat Tola wygląda jednak na zawodnika, który udźwignie ten ciężar!
Te kobiety i ci mężczyźni swoimi wyczynami przesuwali granice wytrzymałości i szybkości, tworząc historię, która wciąż się zmienia. Każdy nowy wynik i każdy krok na asfaltowych trasach największych metropolii inspirują całe pokolenia biegaczy, zarówno amatorów, jak i pasjonatów. Maraton pozostaje bardziej niż kiedykolwiek próbą przekraczania własnych granic i wspólnym marzeniem, w którym rekordy upadają, ale legenda wciąż pisze się na nowo.