Półmaraton w Walencji 2025: Alessia Zarbo z rekordem Francji, Andreas Almgren z rekordem Europy
W Walencji wyniki biegowe regularnie przyprawiają o zawrót głowy. Tegoroczny półmaraton nie był wyjątkiem: wyjątkowa obsada przyniosła kilka znakomitych rezultatów. Alessia Zarbo ustanowiła rekord Francji wynikiem 1:08:20, a Szwed Andreas Almgren poprawił rekord Europy na 58:41. W niedzielę 26 października wyróżniło się także kilku Francuzów rywalizujących wśród zawodników z całego świata.
Walencja stała się obowiązkowym punktem dla łowców szybkich czasów. Maraton, półmaraton czy 10 km, hiszpańskie miasto przyciąga zarówno amatorów, jak i zawodowców. Przyjemny klimat, świąteczna atmosfera i superszybkie trasy sprawiają, że Walencja ma wszystko, czego szukają entuzjaści biegania.
Tegoroczna, 34. edycja Maratonu w Walencji zapadła w pamięć mimo wiatru, a na starcie stanęła światowej klasy obsada. Etiopczyk Yomif Kejelcha samotnie zwyciężył z czasem 58:02, prezentując imponującą siłę. W 2024 roku pobiegł już znakomite 57:30, a teraz wicemistrz świata 2025 na 10 000 m wyprzedził Burundyjczyka Rodrigue'a Kwizerę (58:38) i Kenijczyka Briana Kibora (58:39).
Alessia Zarbo królową półmaratonu z czasem 1:08:20
1:08:20. Od tego weekendu właśnie tyle wynosi nowy rekord Francji w półmaratonie, należący do zawodniczki z Antibes Alessii Zarbo. Zawodniczka HOKA zajęła ósme miejsce i poprawiła o siedem sekund wynik Mekdes Woldu (1:08:27 w 2022 roku w Maladze). To rezultat najwyższej próby, potwierdzający błyskawiczny rozwój młodej zawodniczki, która od nieco ponad miesiąca jest także rekordzistką Francji na 10 km (31:00 w Pradze). Mistrzyni Francji w półmaratonie z 2025 roku, wywalczonego w Auray-Vannes, podczas swojego debiutu na tym dystansie pobiegła 1:09:53. W Walencji półdystansistka z Antibes pokazała swój potencjał, poprawiając rekord już przy drugim starcie w tej konkurencji. W wieku 24 lat Alessia Zarbo coraz wyraźniej wyrasta na jedną z największych nadziei francuskiej lekkoatletyki.
Przed zawodniczką Racing Multi Athlon finiszowała Kenijka Agnes Ngetich, zwyciężczyni tegorocznego półmaratonu z czasem 1:03:08, zaledwie 16 sekund od najlepszego wyniku w historii. Przez długi czas biegła w tempie rekordu świata, ale na ostatnich kilometrach osłabła. Mimo to był to najlepszy wynik roku i trzeci najlepszy w historii. Etiopki Fotyen Tesfay i Veronic Lolea uzupełniły podium z czasami 1:05:10 i 1:05:46. Francuzki Fadouwa Ledhem (1:09:19) i Mathilde Sénéchal (1:12:12) ustanowiły rekordy życiowe.
Andreas Almgren nowym rekordzistą Europy w półmaratonie
W rywalizacji mężczyzn mocny akcent postawił Szwed Andreas Almgren . Czwarty zawodnik z czasem 58:41, brązowy medalista mistrzostw świata w Tokio 2025 na 10 000 m, poprawił poprzedni rekord Europy o ponad 30 sekund (59:13 w 2019 roku, Julien Wanders). Tym samym został pierwszym Europejczykiem w historii, który złamał barierę 59 minut. Skandynaw, do którego należą także rekordy Europy na 10 km i 5000 m, nie zwalnia tempa. Warto dodać, że był to dopiero jego drugi start na tym dystansie. To tylko dodaje temu wyczynowi rozgłosu.
Francuzi pokazali siłę
Francuzi startujący w tym legendarnym biegu zanotowali solidne wyniki. Abderrazak Charik (Francuz pochodzenia algierskiego) uzyskał 1:01:32 i zajął 21. miejsce. Za nim uplasowali się stali reprezentanci Francji, Simon Bédard (31. miejsce, 1:02:35) oraz Fabien Palcau (33. miejsce, 1:02:36), choć ich czasy nie odpowiadały oczekiwaniom.
W tym samym gronie znalazł się pochodzący z departamentu Haute-Loire Julien Rabaca, który lekkoatletykę rozpoczął dopiero w 2020 roku i stopniowo przebija się do czołówki francuskich biegaczy. W Hiszpanii 24-letni półdystansowiec pobiegł obiecujące 1:02:36 (34. miejsce), poprawiając poprzedni rekord 1:03:30 z 2024 roku, ustanowiony w tym samym biegu. Taki wynik nie jest niespodzianką w przypadku zawodnika Athletic Club Secteur Monistrol. Na początku miesiąca wygrał półmaraton Run in Lyon, a w 2024 roku podczas debiutu maratońskiego uzyskał 2:15:34.
Wielokrotny reprezentant Francji w kategoriach młodzieżowych Florian Le Pallec również pokazał się z dobrej strony, uzyskując 1:03:41 (47. miejsce). Tuż za nim finiszowali Eliott Tissier (48. miejsce, 1:03:42), Téo Dubuc (53. miejsce, 1:03:58) oraz założyciel Run Wise Maxime Lopes (54. miejsce, 1:03:58). Wszyscy zeszli poniżej granicy 1:04.
Walencja nie zawodzi, gdy chodzi o biegi. Zawodnicy doskonale o tym wiedzą. Tegoroczna edycja potwierdziła tę regułę: przyniosła świetne wyniki międzynarodowej czołówki, a także rekordy Europy Andreasa Almgrena i Francji Alessii Zarbo. Francuzi również nie mają powodów do narzekań po znakomitych występach. Za kilka tygodni Walencja znów przyciągnie wielu biegaczy, tym razem na legendarny maraton, który odbędzie się w niedzielę 7 grudnia.