Lepsze niż premie i trofea? Nagrody, o których marzą biegacze
© ASO / Marathon de Paris

Lepsze niż premie i trofea? Nagrody, o których marzą biegacze

SL
Autor: Sabine Loeb

Opublikowano śr., 9 września 2026

Zaktualizowano śr., 9 września 2026

Biegowe i rekordowe premie są dziś na topie. To właśnie one przyciągają tłumy na niektóre imprezy. A jednak czy otrzymanie gotówki albo przelewu naprawdę jest najlepszą i najbardziej ludzką nagrodą? Konkretna, materialna wygrana potrafi dać znacznie więcej radości niż pieniądze przeznaczone na opłacenie kolejnego rachunku.

Czy tradycyjne medale, puchary, trofea, a nawet premie dla pierwszych zawodników na mecie nie zaczynają się już przejadać? Organizatorzy biegów szukają dziś nowych pomysłów. Kosmetyki, rośliny, kosze lokalnych produktów, a nawet wyjazdy na wyspy. Nagrody bywają mniej lub bardziej zaskakujące, ale zwycięzcy nie muszą obawiać się, że ich trofeum skończy jako podstawka pod kubek albo podpórka do książek w rodzinnej bibliotece. Docenienie wysiłku wciąż pozostaje najważniejsze. Jednak te nagrody mają dziś nie tylko podkreślać wynik, lecz także bawić, odprężać, ozdabiać albo cieszyć podniebienie. Organizatorzy wykazują się przy tym odwagą, pomysłowością i hojnością.

Foulées d’IDF des Îles zdobywa palmę pierwszeństwa

Zwycięstwo w klasyfikacji kobiet i mężczyzn na dystansie 10 km podczas Foulées d’Île-de-France des Îles, organizowanego przez stowarzyszenie Accolade, oznacza bilet na jedną z wysp: Gwadelupę, Martynikę, Reunion… Najlepsi mogą sami wybrać kierunek. Ta wyjątkowa nagroda nie byłaby możliwa bez hojnego wsparcia partnera imprezy, Billetsdiscount.com. To przełomowy pomysł w świecie biegania, dający niepowtarzalną okazję, by polecieć w stronę słońca. Związek z biegiem, który w lipcu przyszłego roku odbędzie się już po raz 30., jest oczywisty. Ciekawe, czy kolejna niespodzianka przygotowana z okazji jubileuszu zdoła jeszcze bardziej zaskoczyć pierwszych zawodników, którzy po zwycięstwie na Esplanade du Château de Vincennes mogą marzyć o bilecie lotniczym na Karaiby albo na wulkaniczne wyspy pośrodku Oceanu Indyjskiego.

10 km w Avonie co roku zaskakuje nagrodami

Organizatorzy 10 km de l’Avonnaise, najpierw stowarzyszenie Tac-Tam (Tout Avon Court – Tout Avon Marche), które powołało imprezę do życia w 2018 roku, a od 2023 roku Avon Athlétisme Club, nie próżnują i regularnie wyciągają z kapelusza coraz bardziej oryginalne pomysły. W ubiegłym roku najlepsi wracali do domu z pełnymi rękami: jeden z zestawem Yves Rocher zawierającym małą kosmetyczkę, duży żel pod prysznic, suchy szampon, butelkę szamponu w płynie, fiolkę płynu micelarnego, dużą butelkę perfum, szczotkę, podkład i bon na zabieg pielęgnacyjny pleców w salonie; drugi z bukietem kwiatów, który był przyjemnym sposobem na zadbanie o ciało po wysiłku.

Podczas edycji 2025 tego biegu w departamencie 77, rozgrywanego między Sekwaną a lasem, troje najlepszych zawodników otrzymało kiełbasę saucisson, roślinę i tabliczkę do powieszenia na ścianie, na której można wyeksponować medale. Zwycięzca dostał dodatkowo kosz pełen produktów.

Czy może być dziwniej niż na Pig & Run?

Pig & Run od momentu powstania wzbudza gorące reakcje. Ten liczący 23,5 km bieg terenowy i festyn odbywa się nad rzeką Étel w departamencie Morbihan w Bretanii. Impreza znalazła się w centrum kontrowersji, gdy zwycięzcy konkursu na najlepsze przebranie przyznano nagrodę w postaci mięsa wieprzowego o wadze równej jego masie ciała. Bretońscy hodowcy świń, chcąc promować swój fach, postanowili pokazać wieprzowinę w każdej możliwej odsłonie.

Żeby zobaczyć świnie żywe, wystarczy spojrzeć na start i metę, gdzie znajduje się hodowla. Na smak mięsa można liczyć przy punktach odżywczych, serwujących wyroby wieprzowe. A po główną atrakcję trzeba zostać do samego końca. Zawodnik z najlepszym przebraniem wraca do domu z mięsem wieprzowym ważącym tyle, co on sam, a pieczona świnia czeka na wygłodniałych uczestników.

Cooper’s Hill Cheese‑Rolling and Wake dla miłośników sera

Okrągły, ważący 3,6 kg ser jest nagrodą dla zwycięzców poszczególnych konkurencji Cooper’s Hill Cheese‑Rolling and Wake. Od trzech stuleci ten brytyjski wyścig odbywa się co roku w maju i przyciąga imponujący tłum: około 15 000 widzów oraz 200 uczestników. Zawody rozgrywane są w pobliżu Cheltenham i Gloucester, w południowo-zachodniej Anglii. Czy może być lepszy sposób na trafienie w gusta niż wielki krąg sera?

Zasady są proste i skuteczne: wygrywa ten, kto pierwszy dotrze na dół, niezależnie od tego, czy uda mu się złapać ser. Przepisy zmieniono, ponieważ krąg może rozpędzić się do 100 km/h. Zadanie polega na jak najszybszym zbiegnięciu po stromym, liczącym około 200 m zboczu i pogoni za ogromnym kręgiem sera Double Gloucester.

Kosze pełne smakowitości

Zwycięzcy maratonu w Amiens nie mają powodów do narzekania. Kosze wypełnione wysokiej jakości produktami, chipsami, sokiem jabłkowym, ciastkami, piwem, dżemem, pasztetem i chałką pozwalają zaopatrzyć spiżarnię na kilka miesięcy. Nagrody wręczają członkowie Amicale du Val de Somme, klubu organizującego bieg.

Podczas Ekidenu w Montgeron, sztafety rozgrywanej w parach lub zespołach w departamencie Essonne, wiklinowy kosz przyznawany najlepszym drużynom kobiecym, męskim i mieszanym jest nieco skromniejszy, ale wciąż bardzo apetyczny. W środku znajdują się lokalny miód, makaron z pszenicy durum produkowany w gospodarstwie, syrop z mięty pieprzowej, batonik proteinowy z orzechami laskowymi, miodem i nasionami chia. Wszystkie produkty dostarczają Essonne Tourisme i Apirun.

Wśród tych nagród znajdziemy naprawdę wszystko. Organizatorzy myślą zarówno o tym, by dogodzić uczestnikom, jak i o podarowaniu im zaskakujących prezentów. Każdy zwycięzca może znaleźć coś dla siebie, a właśnie o to w tym wszystkim chodzi.

Kalendarz maratonów

Więcej artykułów