adidas x SATISFY: coś więcej niż współpraca, prawdziwa rewolucja kulturowa w bieganiu?

CL
Autor: Clément Laborieux

Opublikowano czw., 10 września 2026

Zaktualizowano czw., 10 września 2026

adidas x SATISFY: coś więcej niż współpraca, prawdziwa rewolucja kulturowa w bieganiu?
© adidas

Gdzieś pośród zakurzonych krajobrazów Oro Valley na pustyni w Arizonie zwarty tłum krąży po pump tracku. Nie ma bieżni, pomiaru czasu ani bramy startowej. Są za to muzyka hardcore na żywo, ciasne zakręty, biegacze ocierający się o siebie i atmosfera bardziej przypominająca festiwal Hellfest niż tradycyjny bieg. Witamy w The Circle Pit, wydarzeniu inaugurującym współpracę dwóch marek biegowych z pozoru należących do zupełnie różnych światów. Po tygodniach zapowiedzi adidas i SATISFY oficjalnie ogłosiły w miniony weekend wielosezonową współpracę, której pierwszym efektem jest spersonalizowany model Adios Pro 4 w stylistyce SATISFY. Marathons.com wraca do tego widowiskowego wydarzenia, o którym zrobiło się naprawdę głośno.

Wyjątkowa współpraca dwóch przeciwstawnych światów

Na papierze adidas zapowiada wielosezonową współpracę z SATISFY, paryską marką, która w ciągu kilku lat stała się jednym z najbardziej charakterystycznych graczy na biegowej scenie. Techniczna, ale modowa. Luksusowa, a jednocześnie buntownicza. Biegowa, choć w podejściu niemal antybiegowa. Trzeba to powiedzieć wprost: współczesne marki prześcigają się w pomysłach na rozwój butów, ale ich kolekcje odzieżowe są do siebie coraz bardziej podobne i nie emanują szczególną kreatywnością. SATISFY wybrało inną drogę: ultra techniczną odzież, która niesie ze sobą również określoną postawę i tożsamość. Estetykę oraz kontrkulturę.

Założona w 2015 roku przez Brice’a Partouche’a, amatorskiego traileur’a wywodzącego się ze świata mody, marka czerpie inspiracje ze skateboardingu, punka, muzyki undergroundowej i pewnej wizji wolności w wysiłku. Dzięki bardzo wysokiej pozycji cenowej, uzasadnianej jakością materiałów i estetyką produktów, SATISFY zbudowało niezwykle lojalną społeczność, szczególnie w środowiskach trailowych, ultra i lifestyle’owych. Fanbase niemal porównywalny z niszową subkulturą. I właśnie tutaj ta współpraca robi się interesująca, bo adidas to nie SATISFY. Z jednej strony mamy niszową, undergroundową markę o wyrazistym wizerunku i wysokiej jakości odzieży. Z drugiej międzynarodowego giganta, specjalistę od wysokowydajnych butów, którego wartość liczy się w dziesiątkach miliardów euro. Na papierze te dwa światy wydają się niemal całkowicie przeciwstawne. A jednak na tę współpracę czekało wielu pasjonatów.

The Circle Pit: bieg inspirowany koncertami hardcore

Przy okazji prezentacji współpracy adidas dał SATISFY wolną rękę. Tak powstał The Circle Pit, koncepcja inspirowana młynami znanymi z punkowych i hardcore’owych koncertów. SATISFY zaprosiło influencerów oraz najważniejsze postaci środowiska, między innymi paryski sklep Distance. Kilka zespołów rywalizowało w sztafecie na zamkniętym pump tracku, w formule pozbawionej klasycznej prostej i ustalonego rytmu. Nie chodziło o bicie rekordów ani eksponowanie czystego wyniku sportowego. Cel był inny: stworzyć doświadczenie. Przełamać schematy, zburzyć bariery.

Na filmach opublikowanych po wydarzeniu trudno zaprzeczyć jednemu: wizualnie było to niezwykle mocne. Tłum w czarnych bandanach, odzieżowa estetyka SATISFY, świetlne projekcje, muzyka na żywo w wykonaniu zespołów takich jak One Step Closer czy Upchuck oraz niemal postapokaliptyczny pustynny pejzaż sprawiały, że całość przypominała bardziej premierę kolekcji streetwearowej albo festiwal niż typową biegową aktywację. Czegoś takiego w marketingu biegowym jeszcze nie widzieliśmy. Nic dziwnego, że internet zareagował błyskawicznie.

Dzięki naszemu partnerstwu adidas i SATISFY chcą wynieść spotkanie sportowej wydajności, innowacji, kultury i społeczności na nowy poziom, aby w autentyczny sposób rozwijać bieganie. Wspólnie tworzymy nowy język estetyczny biegania, który pozwala biegaczom wyrażać swoją tożsamość i indywidualność, pozostając jednocześnie zakorzenionym w sporcie na najwyższym poziomie. Kultura biegania się zmienia, a my wierzymy, że twórcze napięcie między naszymi dwiema wizjami może inspirować nowe sposoby przeżywania i doświadczania tego sportu.

Stephan Scholten, wiceprezes ds. produktu w adidas

Dla jednych świetna sprawa, dla innych kompletna sprzeczność

W ciągu kilku godzin wyłoniły się dwa obozy. Z jednej strony fani SATISFY mówią o wydarzeniu bez precedensu. O doświadczeniu, które wnosi coś nowego do świata biegania, postrzeganego czasem jako zbyt sformalizowany lub zbyt poważny. To sposób na przywrócenie emocji, energii i odrobiny twórczego chaosu do sportu często zafiksowanego na liczbach i standardach.

Z drugiej strony część krytyków wskazuje na głębszą sprzeczność. Główny zarzut nie dotyczy nawet buta. Chodzi przede wszystkim o wykorzystanie kodów kulturowych wywodzących się z tradycyjnie antykomercyjnych lub antysystemowych środowisk do zbudowania kampanii marketingowej dla notowanej na giełdzie międzynarodowej korporacji. Punkowa estetyka, undergroundowe obrazy i buntownicze odniesienia, tym razem przejęte przez jednego z globalnych gigantów branży sportowej. To nie jest nowa krytyka: od dekad wielkie marki współpracują z mniejszymi, by przejmować kody subkultur. Skateboarding, hip-hop, trail, a nawet niektóre społecznościowe ruchy biegowe przeszły już tę drogę.

Adios Pro 4 w wersji SATISFY

Przejdźmy do sedna. Wróćmy jednak do tego, co naprawdę nas pasjonuje: buta. W centrum całej historii znajduje się pierwszy efekt współpracy, czyli ADIZERO ADIOS PRO 4 SATISFY. To model dobrze znany społeczności biegowej. Technicznie nic się nie zmieniło. Na całej długości nadal znajdziemy piankę Lightstrike Pro, karbonowe Energy Rods 2.0, technologię LIGHTTRAXION i gumę Continental. Krótko mówiąc: Adios Pro 4 w najbardziej wyczynowej wersji.

Różnica tkwi przede wszystkim w podejściu do wzornictwa. Każda strona buta ma inny kolor, inspirowany niesparowanymi butami ze świata skateboardingu i technikami malowania DIY. Poszczególne wersje operują odcieniami wojskowej zieleni, ziemistego brązu lub czerni, a Energy Rods otrzymały matowe srebrne wykończenie inspirowane pojazdami typu buggy. Wizualnie nie sposób pomylić tego modelu ze standardowym Adios Pro. Charakterystyczny podpis SATISFY wyraźnie widać na logo z trzema paskami oraz pod podeszwą.

Ostatecznie najciekawszy może nie być ani sam but, ani nawet wydarzenie. Najciekawsze jest to, co ta współpraca mówi o obecnej ewolucji biegania. Od kilku lat granice stają się coraz mniej wyraźne. Bieganie nie mówi już wyłącznie o czasach, VO2max czy karbonie. Mówi także o tożsamości, społeczności, estetyce, a przede wszystkim o kulturowej przynależności. Nasz sport się zmienia. Kluby biegowe są wszędzie i stają się prawdziwymi miejscami spotkań. Zwykły bieg po pracy szybko zmienia się w wydarzenie dla całej społeczności. Marki chcą zakorzenić się w samym środku tego ruchu i tworzą całe światy, a nie tylko produkty.

adidas najwyraźniej coś zrozumiał: dziś sam wydajny but nie wystarczy, by rozpalać wyobraźnię. Trzeba opowiedzieć historię. Dzięki SATISFY niemiecka marka nie sprzedaje już tylko buta ani technologii. Próbuje przejąć określony sposób myślenia, bardziej surową i kulturową estetykę, niemal kontrkulturową. I właśnie tutaj ta historia robi się interesująca. Bo tak naprawdę pytanie nie brzmi, czy ta wersja Adios Pro 4 się udała. Ważniejsze jest to, jak daleko marki mogą posunąć się w przejmowaniu kontrkultury, zanim całkowicie ją przekształcą. Jedno jest pewne: można tę współpracę uwielbiać albo jej nie znosić, ale niewiele premier w ostatnim czasie wywołało tyle dyskusji.

adidas ADIZERO ADIOS PRO 4 SATISFY będzie dostępny od 22 maja 2026 roku w cenie 300 € na stronie satisfyrunning.com oraz adidas.com.