Kiprun KD900X LD+: test i opinia

CL
Autor: Clément Laborieux

Opublikowano czw., 10 września 2026

Zaktualizowano czw., 10 września 2026

Kiprun KD900X LD+: test i opinia
© Marathons.com

Kiprun konsekwentnie buduje swoją pozycję w niezwykle konkurencyjnym świecie butów biegowych. Wraz z modelem KD900X LD+ biegowa marka Decathlonu chce zaoferować karbonowy model, który może rywalizować z najlepszymi. But zaprojektowano z myślą o długich dystansach, a w jego rozwój mocno zaangażowali się ambasadorzy marki, między innymi Méline Rolin i Jimmy Gressier. Przebiegłem w nim ponad 100 kilometrów, od bieżni po asfalt, sprawdzając go przy bardzo różnej intensywności. Jaki jest werdykt? Oto moja pełna opinia.

Kiprun stawia na długie dystanse

Po obiecującym pierwszym modelu, KD900X LD, Kiprun wraca z poprawioną wersją: KD900X LD+. Celem marki było zwiększenie komfortu, efektywności energetycznej, a przede wszystkim osiągów na długich dystansach. Kiprun chce się specjalizować i kieruje ten model do doświadczonych biegaczy: „Ten but powstał we współpracy z naszymi zawodnikami. Jest przeznaczony dla świadomych biegaczy, którzy szukają życiówek. Od 10 km po maraton, z myślą o wyniku”. Kiprun celuje bezpośrednio w biegaczy schodzących poniżej 40 minut na 10 km, 1:30 w półmaratonie lub 3:30 w maratonie.

Francuska marka pozycjonuje więc KD900X LD+ jako startowy but szosowy, przeznaczony przede wszystkim dla szybkich biegaczy rywalizujących na długich dystansach.

Specyfikacja

  • Drop: 4 mm (39 mm pod piętą, 35 mm pod śródstopiem i palcami)

  • Masa: 219 g w rozmiarze 42 w wersji męskiej i 201 g w rozmiarze 39 w wersji damskiej

  • Karbonowa płytka na całej długości

  • Pianka VFOAM+: bardziej miękka pianka PEBAX niż w poprzednim modelu

  • Cholewka: dzianinowa siateczka wykonana metodą dziewiarską

  • Typ pronacji: neutralny

  • Cena: 220 € w Decathlonie (obecnie 179,99 € w promocji)

  • Przeznaczenie: półmaraton, maraton, treningi tempowe i długie odcinki w wysokiej intensywności

Dopasowanie i komfort

But wypada duży, szczególnie pod względem długości. Polecam wybrać o pół rozmiaru mniejszy niż zwykle. Podczas pierwszych treningów, przy klasycznym sznurowaniu, od razu poczułem tarcie i nabawiłem się pęcherzy na małych palcach obu stóp. Żeby temu zaradzić, wykorzystałem ostatnią dziurkę sznurowania, często pozostawianą pustą, dzięki czemu lepiej zablokowałem stopę i ograniczyłem jej ruch. Efekt? Stopa była znacznie stabilniejsza.

Ogólne dopasowanie jest dość obszerne, a nie mocno opięte. Ani za szerokie, ani za wąskie. Mam raczej szczupłą stopę, ale w przedniej części było wystarczająco dużo miejsca, by czuć się swobodnie na każdym etapie kroku. Zapiętek jest miękki i słabo usztywniony. Dla jednych będzie to zaletą przy lekko zdeformowanej pięcie, inni będą narzekać na niedostateczne trzymanie i brak struktury. Cholewka z dzianinowej siateczki jest bardzo lekka i przewiewna. Testowałem ją w wysokiej temperaturze: wentylacja działa bardzo dobrze i stopa nie przegrzewa się. Nawet po długim, 25-kilometrowym biegu w pełnym słońcu nie było mi szczególnie gorąco w stopy. Jeśli chodzi o komfort, miałem jednak do czynienia z przyjemniejszymi cholewkami. W kilku miejscach czułem nieprzyjemne tarcie, szczególnie w okolicy małego palca. Po części może to wynikać z nieco zbyt dużego rozmiaru.

Cienki i elastyczny język jest niezależny od cholewki i przyszyty bezpośrednio do podeszwy środkowej. Działa właściwie jak druga skóra. Bardzo doceniłem znajdujące się od wewnątrz strefy dodatkowej amortyzacji, które chronią stopę przed zbyt mocno dociągniętymi sznurówkami.

Warto wiedzieć:
➜ Wyjmowana wkładka (kompatybilna z wkładkami ortopedycznymi)
➜ But nie nadaje się do chodzenia (jego celem jest szybkie bieganie)
➜ Sztywny, mało elastyczny but, co jest logiczną konsekwencją zastosowania karbonowej płytki
➜ Przyzwoita trwałość jak na superbut (zwykle szacowana na 300–500 km)

Odczucia z biegu i osiągi

Już od pierwszych kroków nie poczułem efektu „wow”, który oferują niektóre bardzo sprężyste superbuty. Ale to niekoniecznie wada. KD900X LD+ zapewnia bardziej kontrolowane i stabilne odczucia podczas biegu. VFOAM+, czyli pianka PEBAX opracowana przez Kiprun, daje płynne przetaczanie zamiast spektakularnej dynamiki. W tym modelu pianka jest bardziej miękka i mniej twarda niż u poprzednika, ale nie tak miękka jak w niektórych konkurencyjnych butach. Zapewnia dobrą ekonomię mięśniową, choć nie daje wyraźnego uczucia odbicia i napędu do przodu.

Na bieżni (krótkie interwały, na przykład 400 m, oraz trening VMA): przy tempie na 5 i 10 km but daje radę, ale nie w tych warunkach pokazuje pełnię możliwości. Przy moim kroku ze śródstopia i wysokiej kadencji nie czułem dużego zwrotu energii, biegając w tempie 3:15–3:00 min/km. Na krótkie treningi szybkościowe lepiej wybrać lżejsze modele, które pozwalają utrzymać wyższą kadencję i szybszy krok, takie jak KD900X.2 (195 g) albo niezwykle szybki KD900X LAB, który trafi do sprzedaży we wrześniu (167 g).

Na treningach tempowych i progowych: tutaj but pokazuje więcej możliwości. Amortyzacja jest dobrze wyważona, karbonowa płytka stabilizuje całość, a pianka VFOAM+ zapewnia dobry zwrot energii bez efektu trampoliny. Widać, że KD900X LD+ najlepiej czuje się przy umiarkowanej intensywności, w tempie półmaratońskim i maratońskim, czyli w moim przypadku od 3:45 do 3:30 min/km.

Na długich wybiegach, w tempie aktywnej wytrzymałości: to zdecydowanie jego strefa komfortu. But jest stabilny, daje poczucie bezpieczeństwa, pozostaje wygodny i wystarczająco dynamiczny, by utrzymać tempo bez nadmiernego zmęczenia. Przy tempie około 4:00–4:15 min/km przednia część dobrze amortyzuje, między innymi dzięki niskiemu dropowi 4 mm, który sprzyja lądowaniu na śródstopiu. Mimo to czułem, że but mocno obciąża łydki. Najpewniej wynika to z gęstości pianki, choć równie dobrze mogło być efektem zmęczenia tego dnia.

© Marathons.com

KD900X LD+ nie szuka blasku fleszy, tylko niezawodnie wykonuje swoją robotę. Zapewnia dobrą ekonomię mięśniową i sprawdzi się na długich dystansach, od półmaratonu po maraton. Szczerze mówiąc, przed startem często właśnie tego oczekujemy: niezawodnego buta z wystarczającą amortyzacją, by wytrzymać 21,097 km, a nawet królewski dystans maratoński.

Trwałość i przyczepność na wysokim poziomie

Na plus wypada także bardzo dobra przyczepność, nawet na mokrym asfalcie. Podczas biegu w deszczu nie miałem żadnych problemów ze stabilnością. Cienka warstwa gumy dobrze chroni piankę, a trwałość buta wydaje się więcej niż przyzwoita jak na model tej klasy. Żeby maksymalnie wydłużyć jego żywotność, warto oczywiście zostawić go na dzień startu lub najważniejsze treningi. KD900X LD+ dobrze znosi jednak eksploatację. Po 100 przebiegniętych kilometrach widać na nim niewiele śladów zużycia.

© Marathons.com

Dla kogo?

KD900X LD+ przypadnie do gustu biegaczom, którzy chcą osiągać dobre wyniki na długich dystansach. Szczególnie dobrze odnajdą się w nim:
biegacze z neutralnym krokiem, lądujący na śródstopiu lub przedniej części stopy,
łowcy życiówek, którzy szukają karbonowego buta w rozsądnej cenie,
osoby, które chcą niezawodnego karbonowego modelu na półmaraton i maraton.

Z drugiej strony miłośnicy bardzo dynamicznych i mocno sprężystych butów mogą czuć niedosyt. Zagorzali pięciarze również mogą uznać przetaczanie za nieco niestabilne. Niski drop i rocker są wyraźnie lepiej dopasowane do biegaczy lądujących na śródstopiu lub przodostopiu.

© Marathons.com

Co mi się podobało, a co nie

Zalety:
Pewna amortyzacja i dobra stabilność na długich dystansach
Skuteczna karbonowa płytka bez przesadnej sztywności
Bardzo przewiewna siateczka
Dobry stosunek ceny do możliwości jak na superbut
Trwałość wygląda obiecująco

Wady:
✘ Komfort siateczki (miejscami ociera, trzeba też dobrze dobrać rozmiar)
✘ Brak dynamiki na krótkich dystansach (to nie jest najbardziej uniwersalny model na rynku)
✘ Dość zachowawcza amortyzacja dla osób lubiących mocne odbicie, zbyt mało agresywna na krótkie odcinki i szybką zmianę tempa
✘ Wciąż nieco za wysoka masa w porównaniu z niektórymi konkurencyjnymi modelami

KD900X LD+ to superbut, który nie próbuje imponować ekstrawagancją. Podobał mi się jego balans: stabilność, ekonomia mięśniowa, skuteczność na długim dystansie i przede wszystkim cena niższa niż u konkurencji. Nie będzie jednak odpowiedni dla każdego. Fani bardzo mocnego odbicia i ekstremalnych doznań mogą być rozczarowani, ale biegacze szukający niezawodnego karbonowego buta na długie dystanse powinni być zadowoleni. Kiprun cały czas się rozwija. To dopiero druga wersja jego karbonowego buta startowego, a marka już pokazała ogromny progres. Z niecierpliwością czekam na ciąg dalszy.

KD900X LD+ znajdziecie w sklepach Decathlon, w nowym sklepie biegowym w Bordeaux oraz na oficjalnej stronie Decathlonu w cenie 179,99 € za wersję pomarańczową i 219,99 € za wersję fioletową.