Cape Town Marathon 2025 odwołany zaledwie kilka minut przed startem
Miał być jednym z najważniejszych wydarzeń jesiennego sezonu, najbardziej konkurencyjnym maratonem w historii Afryki i ostatnim sprawdzianem przed oficjalnym dołączeniem do elitarnego grona Abbott World Marathon Majors. Tymczasem w niedzielę 19 października Cape Town Marathon 2025 odwołano zaledwie 90 minut przed startem. Wiatr wiał zdecydowanie zbyt mocno, zabierając ze sobą nadzieje 24 000 biegaczy z całego świata. To potężny cios dla wszystkich zaangażowanych i brutalne wyhamowanie maratonu, który dynamicznie się rozwijał. Jego przyszłość w gronie Majorów stanęła teraz pod znakiem zapytania.
Wyścig, który marzył o statusie pierwszego afrykańskiego Majora
Od kilku lat Cape Town goni za marzeniem: chce zostać pierwszym afrykańskim Majorem, obok Tokio, Bostonu, Londynu, Berlina, Chicago, Sydney i Nowego Jorku. Po pomyślnym przejściu pierwszej ewaluacji w 2024 roku organizator odhaczył wszystkie wymagania: trasę z certyfikatem World Athletics, mocną obsadę elity (ośmiu zawodników z „Platinum Label” i dziesięciu z „Gold Label”), nagrody finansowe, dopracowaną logistykę oraz wydarzenie udane pod każdym względem.
Edycja 2025 miała być ostatnim egzaminem przed oficjalnym przyjęciem do grona Majorów, planowanym na 2026 rok. W Cape Town wiatr postanowił jednak napisać inną historię.
4:45 rano: wiatr rozwiewa wszystkie nadzieje na start
Noc już wcześniej pokazała, co się święci. Porywy przekraczały 60 km/h, namioty były zrywane, bramy mety groziły zawaleniem, a infrastruktura w kilku miejscach trasy, od Green Point Stadium po Woodstock, została uszkodzona. O 4:45, po wielu godzinach inspekcji, osoby odpowiedzialne za organizację uznały, że konstrukcje są zbyt niestabilne, by zagwarantować bezpieczeństwo uczestników. Piętnaście minut później zapadła decyzja: uszkodzona infrastruktura nie była już w stanie bezpiecznie przyjąć 24 000 osób, więc bieg odwołano. O 5:00 biegacze otrzymali na WhatsAppie wiadomość: „Ze względów bezpieczeństwa Sanlam Cape Town Marathon zostaje odwołany. Prosimy nie udawać się na linię startu ”. Niektórzy byli już wtedy na miejscu, po rozgrzewce, z numerem startowym przypiętym do koszulki, gotowi na maraton, na który pracowali przez wiele miesięcy. Marzenie zniknęło, zanim wzeszło słońce.
Reakcje biegaczy: od rozczarowania po odporność
Reakcje pojawiły się błyskawicznie. Część biegaczy początkowo myślała, że to ponury żart, inni dali upust frustracji w mediach społecznościowych po miesiącach treningów i podróżach liczących niekiedy ponad 10 000 km. Jednak zgodnie z duchem biegania część stawki postanowiła pobiec mimo wszystko. Samotnie lub w małych grupach wielu uczestników improwizowało własny maraton na miejskich chodnikach, wzdłuż wybrzeża i uliczkami centrum. Nieoficjalny bieg, bez pomiaru czasu i medali, ale pełen znaczenia: wspólnoty i odporności.
Wyjątkowa obsada elity nie dostała szansy na start
Cape Town Marathon to nie jest zwykły bieg. Trasa, należąca do najpiękniejszych na świecie, prowadzi przez miasto, z morzem po jednej stronie i historią Republiki Południowej Afryki po drugiej. Od strony sportowej tegoroczna elita zapowiadała widowisko na najwyższym poziomie. Na starcie mieli stanąć między innymi Ronald Korir (2:04:22), Bethwell Chumba Kibet (2:04:37) oraz Winfridah Moraa Moseti (2:16:56). W ubiegłym roku rywalizacja była wyjątkowo emocjonująca i przyniosła dwa rekordy trasy: 2:08:15 u mężczyzn, ustanowione przez Etiopczyka Abdisę Tolę, oraz 2:22:22 u kobiet, należące do reprezentantki gospodarzy Glenrose Xaby. W tym roku faworyci marzyli o poprawieniu tych wyników. Pogoda zdecydowała jednak inaczej, a symbolika tej sytuacji jest aż nazbyt wyraźna: na ziemi Przylądka natura zawsze ma ostatnie słowo.
Trudna, ale konieczna decyzja
Niektórzy krytykowali moment ogłoszenia decyzji, zaledwie 75 minut przed startem, ale organizatorzy nie mieli innego wyjścia: część konstrukcji się zawaliła, instalacji nie dało się zabezpieczyć, a ryzyko dla wolontariuszy i biegaczy było zbyt duże. Rozważano nawet opóźnienie startu lub zmianę trasy, jednak sytuacja nie pozwalała już zagwarantować minimalnego wymaganego poziomu bezpieczeństwa. W tej okrutnej historii nie zabrakło ironii: w rejonie startu wiatr uspokoił się o 6:15, dokładnie o porze, o której bieg miał się rozpocząć. Było już jednak za późno. Na niektórych odcinkach trasy porywy wciąż przekraczały 50 km/h.
Co dalej?
Organizatorzy potwierdzili, że opłaty startowe nie zostaną zwrócone, ale wszystkie numery startowe z 2025 roku będzie można bezpłatnie przenieść na edycję 2026 lub 2027. To możliwe dzięki wsparciu głównego sponsora biegu, firmy Sanlam. Kolejna edycja jest już zaplanowana na 24 maja 2026 roku. Pozostaje mieć nadzieję, że tym razem warunki pozwolą wreszcie świętować to ważne wydarzenie dla całego afrykańskiego kontynentu.
Jeśli chodzi o kandydaturę do World Marathon Majors, na razie nic nie wydaje się stracone: komitet docenił profesjonalizm zespołu w obliczu kryzysu. Wątpliwości jednak pozostały. Czy ten epizod może opóźnić dołączenie Cape Town do wyjątkowo elitarnego grona Majorów? Dawna Stone, dyrektor generalna Abbott World Marathon Majors, wyraziła pełne wsparcie dla organizatorów i biegaczy: „Z radością mieliśmy obserwować wszystkie postępy poczynione w tym roku przez zespół Cape Town Marathon po pomyślnym przejściu ewaluacji w 2024 roku. Nasze myśli są z organizatorami, wolontariuszami i uczestnikami, którzy mieli nadzieję uczynić ten dzień historycznym. Rozumiemy, jak trudna musiała być ta decyzja.”
Choć niektórzy kreślą alarmistyczne scenariusze, to niepowodzenie nie powinno wpłynąć na proces dołączenia do grona Majorów, a jedynie go opóźnić. Relacje między organizatorem a władzami serii są bardzo dobre, a odwołanie biegu jest kolejnym dowodem profesjonalizmu organizatora. Co więcej, podczas kolejnej edycji w maju 2026 roku odbędą się Mistrzostwa Świata 2026 kategorii wiekowych AbbottWMM Marathon Tours & Travel (AGWC). To mocny symbol więzi łączącej obie instytucje.
Wiatr mocno dał się we znaki w Cape Town, odbierając biegowi, który zapowiadał się historycznie, szansę na start i niszcząc nadzieje tysięcy biegaczy. Jednak mimo rozczarowania organizator wziął odpowiedzialność za swoją decyzję i potwierdził, że bezpieczeństwo uczestników oraz wolontariuszy jest absolutnym priorytetem. Marzenie o afrykańskim Majorze zostało odłożone, ale nie porzucone. W maju przyszłego roku Cape Town dostanie kolejną szansę, by pokazać, że zasługuje na miejsce na szczycie światowego biegania.
✔ Wszystkie informacje o wydarzeniu znajdziesz na oficjalnej stronie Cape Town Marathon