Mistrzostwa Świata w Tokio: Faith Kipyegon nie do zatrzymania na 1500 m

Dorian Vuillet
Autor: Dorian Vuillet

Opublikowano czw., 10 września 2026

Zaktualizowano czw., 10 września 2026

Mistrzostwa Świata w Tokio: Faith Kipyegon nie do zatrzymania na 1500 m
© STADION-ACTU

Wygrała już wszystko, a mimo to znów znalazła sposób, by zachwycić. W Tokio Faith Kipyegon wywalczyła czwarty tytuł mistrzyni świata na 1500 m, pokazując znakomite wyczucie tempa i przyspieszenie, które pozostaje jej tajną bronią. Za plecami Kenijki trwała walka o pozostałe medale, w której błysnęła Sarah Madeleine, bijąc rekord życiowy.

Cztery okrążenia, czwarty z rzędu tytuł mistrzyni świata i jedna niekwestionowana liderka. W rozgrzanym do czerwoności Stadionie Narodowym w Tokio Faith Kipyegon dopisała we wtorek kolejną złotą kartę do i tak imponującego dorobku. Na mecie Kenijka uniosła cztery palce, świętując kolejny triumf na 1500 m w czasie 3:52,15. Potwierdziła tym samym, że od niemal dekady rządzi na tym dystansie. Nikt nie miał wątpliwości, że Kipyegon nie przyjechała do Tokio statystować. Zgodnie ze swoim stylem królowa średnich dystansów wyszła na prowadzenie i wybrała moment prawdy: na 700 metrów przed metą ruszyła do ataku, a jej przyspieszenie było nie do odparcia.

🗼 #WCHTokyo25 | 🇰🇪 Legenda Faith Kipyegon mistrzynią świata na 1500 m z kapitalnym czasem 💥

Francuzka Sarah Madeleine zajęła 8. miejsce, poprawiając rekord życiowy o sekundę 🔥

📺 Transmisja na żywo: https://t.co/yJ0ZT7gY8P pic.twitter.com/jHcDwu9LH6

— francetvsport (@francetvsport) 16 września 2025

Na ostatniej prostej kenijska ikona mogła już tylko samotnie odjechać rywalkom, zostawiając je w walce o resztki. Czwarty tytuł jeszcze mocniej ugruntował pozycję Faith Kipyegon jako zawodniczki wybitnej. Rekordzistka świata (3:48,68, ustanowiony w lipcu) nadal pisze historię, która wykracza poza same statystyki. Za plecami gwiazdy Kenya umieściła w finale jeszcze dwie zawodniczki. Dorcus Ewoi zdobyła srebro z czasem 3:54,92, a Nelly Chepchirchir (3:55,25) finiszowała tuż za podium. Australijka Jessica Hull, przez długi czas trzymająca się szaleńczego tempa, sięgnęła po brąz z wynikiem 3:55,16. Trzy Kenijki w pierwszej czwórce to dowód całkowitej dominacji zespołowej.

Chcę zdobyć w Tokio dwa złote medale

Możliwość obrony tytułu i zdobycia czwartego złotego medalu jest naprawdę czymś wyjątkowym mówiła w strefie mieszanej mistrzyni z czterema tytułami świata. Chciałam po prostu być sobą. Po pobiciu rekordu świata w Eugene powiedziałam sobie: «Muszę pojechać do Tokio i obronić tytuł». Wiedziałam, że mogę to zrobić pod kontrolą. Ten sport mnie napędza. Muszę się zmuszać do wysiłku, żeby być najlepsza. Wygrałam tutaj w 2021 roku, tuż po urodzeniu dziecka, więc powrót i ponowne zwycięstwo oznaczają, że mogę pokazać córce kolejny złoty medal. Chcę zdobyć w Tokio dwa złote medale. Skupiam się na jednym biegu naraz, a medal na 1500 m jest już w kieszeni. Teraz skoncentruję się na 5000 m i spróbuję tam również wygrać. Czy w sobotę od godz. 14:29 zobaczymy dublet? Pojedynek z rodaczką i przyjaciółką Beatrice Chebet zapowiada się pasjonująco.

Francuzki między cieniem a blaskiem

Agathe Guillemot nie przeszła przez półfinały i przedwcześnie zakończyła swoją japońską przygodę, ale finał przyniósł piękny niebiesko-biało-czerwony akcent. Sarah Madeleine zajęła 8. miejsce z czasem 3:58,09, zdecydowanie poprawiając rekord życiowy (wcześniej 3:59,06). Sam awans do finału, rozegranego na kosmicznym poziomie, już teraz wygląda na przełomowy moment w jej karierze. „Rekord życiowy w finale mistrzostw świata, nie mogłam wymarzyć sobie niczego lepszego mówiła zawodniczka z regionu Île-de-France w rozmowie z france.tv. Jestem tam, gdzie chcę być. Dziękuję całemu zespołowi. Były momenty, w których nie ufałam sobie wystarczająco (podczas biegu), ale to tylko pozytywy. Jestem z siebie bardzo zadowolona, przebiegłam trzy biegi w trzy dni. Uwielbiam rywalizację, uwielbiam widowisko i nie mogę doczekać się dalszej części. Czeka mnie jeszcze długa kariera, zdobywam doświadczenie i pewność siebie, nic nie jest niemożliwe. Wystarczy, że poprawię wynik wyjściowy, a wtedy będę mogła znacznie skuteczniej walczyć o czołowe lokaty. W wieku 25 lat została dopiero drugą reprezentantką Francji od 2005 roku, która awansowała do finału biegu na 1500 m.

Brak wielkiej rywalki

Warto odnotować, że w finale zabrakło jednej z głównych faworytek. Etiopka Diribe Welteji, wicemistrzyni świata z 2023 roku, została tymczasowo zawieszona przez Trybunał Arbitrażowy ds. Sportu w związku z podejrzeniem naruszenia przepisów antydopingowych. Sprawa pozostawia niesmak, ale nie umniejsza dominacji Kipyegon, niekwestionowanej królowej dystansu.