Mistrzostwa Świata w Tokio: Flavie Renouard wróci silniejsza na 3000 m z przeszkodami

SL
Autor: Sabine Loeb

Opublikowano czw., 10 września 2026

Zaktualizowano czw., 10 września 2026

Mistrzostwa Świata w Tokio: Flavie Renouard wróci silniejsza na 3000 m z przeszkodami
© STADION-ACTU

Flavie Renouard nie sprawiła niespodzianki i zajęła trzynaste miejsce w niezwykle zaciętym finale mistrzostw świata, zdominowanym przez Kenijkę Faith Cherotich. Winfred Yavi z Bahrajnu musiała oddać jej koronę w Tokio. Francuzka może jednak zaliczyć te mistrzostwa do bardzo udanych. W poniedziałek zajęła czwarte miejsce w pierwszej serii 3000 m z przeszkodami, bijąc rekord życiowy wynikiem 9:14,69.

 Naprawdę walczyłam do końca i niczego nie odpuściłam. Udało mi się wyprzedzić jedną rywalkę. Dałam z siebie wszystko, co jeszcze miałam. Nie mam sobie nic do zarzucenia, choć oczywiście chciałabym zająć wyższe miejsce. 

Flavie Renouard, finalistka MŚ

Renouard upada, ale z odwagą wraca do walki i kończy bieg

W niezwykle mocno obsadzonym finale, w którym aż sześć zawodniczek miało rekordy poniżej 9 minut, Francuzka szybko znalazła się na końcu stawki. Nie oznaczało to jednak słabego wyniku. Siedem i pół okrążenia pokonała w 9:25,15. Normandka nie ustanowiła nowego rekordu życiowego, ale podczas swojego pierwszego startu w mistrzostwach świata dała z siebie wszystko. Po upadku na drugiej przeszkodzie z rowem z wodą pojawiła się w strefie mieszanej lekko rozczarowana. «To był dość mieszany finał z powodu upadku. Ale naprawdę walczyłam do końca i niczego nie odpuściłam. Udało mi się wyprzedzić jedną rywalkę. Dałam z siebie wszystko, co jeszcze miałam. Nie mam sobie nic do zarzucenia, choć oczywiście chciałabym zająć wyższe miejsce. To i tak było niesamowite doświadczenie. Nie chciałam się poddać, za nic w świecie. Nawet przez chwilę o tym nie pomyślałam. Wstałam tak szybko, jak tylko mogłam. Dziękuję wszystkim, których słyszałam na stadionie, bo to dodaje sił, żeby walczyć naprawdę do końca i z dumą reprezentować Francję. To są niezwykłe mistrzostwa świata. Także pod względem ludzkim, bo w sztabie panowała prawdziwa jedność i naprawdę czułyśmy wsparcie. Wynik w finale pozostawia lekką gorycz, ale w kolejnych latach wrócę jeszcze silniejsza», powiedziała zawodniczka Caen AC, która wraca do treningów pełna nadziei i ambicji.

Warto odnotować nieobecność liderki francuskiego biegu na 3000 m z przeszkodami, Alice Finot. Zawodniczka CA Montreuil 93, trenująca w Galicji w północno-zachodniej Hiszpanii, czwarta na igrzyskach olimpijskich w Paryżu i rekordzistka Europy na 3000 m z przeszkodami, wycofała się kilka dni przed rozpoczęciem rywalizacji z powodu kontuzji prawej łydki, której doznała na początku sierpnia podczas mistrzostw Francji.

Faith Cherotich, nowa królowa 3000 m z przeszkodami

Na kilka minut przed finałem biegu kobiet na 3000 m z przeszkodami wciąż zastanawiano się, czy rekord świata Kenijki Beatrice Chepkoech z 2018 roku nie padnie. Mistrzyni olimpijska i obrończyni tytułu mistrzyni świata, Winfred Yavi, która podczas mityngu Diamentowej Ligi w Rzymie 30 sierpnia straciła do tego rekordu zaledwie siedem setnych sekundy, uzyskując 8:44,39 i przy okazji ustanawiając rekord Azji, wydawała się mieć wszystkie atuty po swojej stronie.

Bieg rozpoczął się w bardzo szybkim tempie, zbliżonym do rekordu świata, w okolicach 8:45. Cztery faworytki, Ugandyjka Peruth Chemutai, Kazaszka Norah Jeruto, reprezentująca Bahrajn Winfred Yavi oraz Kenijka Faith Cherotich, od razu objęły prowadzenie, pokonując pierwszy kilometr w szaleńczym tempie, poniżej 9 minut. To było jeszcze szybciej niż w męskim finale dwa dni wcześniej. Po upadku Chemutai, na dwa okrążenia przed metą, w walce pozostały już tylko trzy zawodniczki. Na dzwonek prowadziła Yavi, tuż za nią biegła Cherotich, która nie zamierzała pozwolić jej uciec. Kenijka wyprzedziła rywalkę na ostatniej przeszkodzie i pomknęła po tytuł z wynikiem 8:51,59, rekordem mistrzostw. Zaledwie 21-letnia Faith Cherotich, brązowa medalistka igrzysk w Paryżu, zdobyła swój pierwszy tytuł mistrzyni świata. Winfred Yavi zajęła drugie miejsce (8:56,46), a podium uzupełniła Etiopka Sembo Almayew z rekordem życiowym (8:58,86). Mistrzyni świata juniorek nie kryła wzruszenia i popłynęły jej łzy. Zdobyła pierwszy medal wielkiej imprezy, podczas gdy Norah Jeruto ostatecznie finiszowała szósta, a Peruth Chemutai nie ukończyła biegu.

Drugi najszybszy finał 3000 m z przeszkodami w historii mistrzostw świata był niezwykle intensywny i obfitował w upadki. Jednym z nich był upadek mistrzyni olimpijskiej z 2021 roku, Peruth Chemutai, która nie ukończyła biegu. Flavie Renouard, jedyna reprezentantka Francji, również upadła, ale podniosła się, dokończyła rywalizację i mogła cieszyć się z niej przy wypełnionych po brzegi trybunach.