Cassandre Beaugrand, Élise Marc, Alexis Hanquinquant… Bieg to największy atut tych międzynarodowych triathlonistów
Cassandre Beaugrand, Alexis Hanquinquant, Élise Marc i ich reprezentacyjni koledzy mogą przyprawić biegaczy o kompleksy. Ci międzynarodowej klasy triathloniści potrafią wykończyć rywali na ostatnich metrach. Przyglądamy się ich efektownym występom na asfalcie.
Dla jednych to prawdziwa męczarnia. Dla innych czysta przyjemność. Po rozgrzewce w wodzie i rozruszaniu nóg na rowerze triathloniści ruszają na trasę biegową. Dla wielu reprezentantów Francji bieganie jest jednak łatwą częścią rywalizacji. Ich wyniki w tej dyscyplinie robią wrażenie, a na ostatnich kilometrach rzadko pozwalają się wyprzedzić. Élise Marc, świeżo upieczona wicemistrzyni Europy w paratriathlonie (PTS3) w Besançon, jest specjalistką od mocnego biegania. „Kiedy docieram do biegu, właśnie wtedy mogę naprawdę się wykazać” komentowała w ubiegłym roku mistrzyni świata z Torremolinos (PTS3). Iséroise trenuje trzy razy w tygodniu: spokojne rozbieganie, trening progowy i VMA, a do Nicei regularnie jeździ, by upewnić się, że jej sprężyste protezy biegowe Ottobock nadal działają bez zarzutu. „Jeżdżę tam co trzy miesiące na przegląd i kontrolę zaworów” mówi podopieczna Samuela Bellenoue, jej nowego trenera od lutego. Na końcówkach swoich protez pasjonatka majsterkowania zakłada adidas Adizero Adios Pro Evo 1. „Naprawdę dają ognia” uśmiecha się.
Jej rekord życiowy na 5000 m wynosi 17:56 i został ustanowiony podczas Europejskich Igrzysk Sportu Firmowego w Bordeaux w 2023 roku. Utalentowana absolwentka INSA pod koniec października wystartuje w mistrzostwach świata w Wollongong, w południowo-wschodniej Australii. Później czeka ją najważniejszy cel: igrzyska olimpijskie w Los Angeles w 2028 roku. Po dwóch olimpiadach, na których nie reprezentowano jej kategorii (PTS3, czyli znaczące niepełnosprawności), i podczas których rywalizowała z zawodnikami z umiarkowanymi niepełnosprawnościami w klasie PTS4, najmłodsza z trojga rodzeństwa będzie mogła wreszcie walczyć w Stanach Zjednoczonych na równych zasadach. Ku swojej ogromnej radości…
Od zamkniętego triathlonu do rozmowy z Eliudem Kipchoge
Marzył o tym od dziecka. Thibault Escaich, znany w mediach społecznościowych jako Triathlon Thibault, po przebiegnięciu maratonu w 2023 roku w czasie 2:42 miał okazję porozmawiać z maratońskim GOAT-em Eliudem Kipchoge po ukończeniu 42,195 km podczas Maratonu Berlińskiego. „Zaprosiła mnie firma Nike. Karl Bebendorf, trzeci zawodnik biegu na 3000 m z przeszkodami podczas mistrzostw Europy w Rzymie w 2024 roku, za Alexisem Miellet i Djilalim Bedranim, był moim zającem przez 20 kilometrów” opowiada zawodnik, który wcześniej trenował lekkoatletykę w okolicach Tuluzy, w klubie Athlé 632. „Często słyszałem, że mam ładny, lekki krok” wyjaśnia 23-latek. Jego rekord na 10 km to 32:55, osiągnięte w Tournefeuille w Oksytanii dzień po imprezie. Od czterech lat bezskutecznie próbuje go poprawić. Były student kierunku STAPS do triathlonu trafił trochę przez przypadek. „To było w czasie Covid-19. Z dwoma przyjaciółmi założyliśmy po jednym koncie. Zawsze chciałem pracować przy organizacji wydarzeń. W listopadzie 2019 roku zrobiliśmy zamknięty triathlon na dystansie M” mówi zawodnik, który niedawno wrócił ze zgrupowania wysokościowego w Font-Romeu. Występ przyniósł także coś dobrego innym: 1700 euro darowizn dla paryskich szpitali. Tak zaczęła się zupełnie szalona przygoda. „Od tamtej pory ani razu nie przestałem.”
W tygodniu spędza od 4 do 5 treningów w wodzie, od 10 do 15 godzin na rowerze i od 6 do 8 godzin na bieganiu. Ten zawodnik z wyraźnym południowym akcentem przygotowuje się właśnie do Ironman Cascais w Portugalii. W niedzielę 13 lipca były tenisista z czasów juniorskich wygrał triathlon M w Haut-Languedoc, obejmujący 1,5 km pływania, 40 km jazdy na rowerze i 10 km biegu. Dołożył do tego mocny akcent w swojej koronnej konkurencji. „Kiedy zsiadam z roweru, mówią mi, że mam cztery minuty straty i jestem drugi. Na 10 km trudno odrobić taką różnicę. Doganiam rywala dopiero na ósmym kilometrze, a potem już uciekam” cieszy się. Wydawało się, że dwudziestolatek ma powody, by ruszyć po kwalifikację do mistrzostw świata w 2026 roku w kategorii 18–24 lata, ale niedawno dowiedział się, że zasady selekcji w jego kategorii zostały zaostrzone. Start w Kailua-Kona na Hawajach graniczyłby z wyczynem. Aby zwiększyć swoje szanse, za kilka tygodni będzie trenował u boku Arnauda Guillouxa, pierwszego Francuza, który w 2015 roku wygrał długi dystans Triathlonu Alpe d’Huez. To powinno podsunąć mu kilka pomysłów.
Cassandre Beaugrand bije rekord Francji na 5 km, Alexis Hanquinquant pozostaje niepokonany
9 lutego mistrzyni świata i olimpijska w triathlonie Cassandre Beaugrand wymazała z tabel rekordów najlepszy francuski wynik na 5 km. Dotychczas należał on do Sary Benfares, która ustanowiła go w Hyères w 2022 roku. Beaugrand pobiegła 14:53 podczas Monaco Run Gramaglia. To żadne zaskoczenie, biorąc pod uwagę jej wcześniejsze wyniki w tej dyscyplinie: rekord życiowy 33:12 na 10 km osiągnięty w wieku 19 lat, pięć tytułów mistrzyni Francji juniorów w biegach przełajowych w latach 2013–2017 oraz 15:20 na 4900 m podczas triathlonu w Hamburgu w lipcu 2024 roku… Czasy zupełnie z innej planety.
To jeden z najbardziej imponujących dorobków we francuskim sporcie. Lista jest długa. Bardzo długa. Dwa tytuły mistrza olimpijskiego, siedem mistrzostw świata i osiem tytułów na Starym Kontynencie… Niepokonany od 2019 roku Alexis Hanquinquant opiera swoje liczne sukcesy na biegu, podobnie jak Dorian Coninx, Vincent Luis, Pierre Le Corre i Jules Ribstein (PTS2). Francuzi mają na asfalcie naprawdę mocne argumenty…
Nie ma tu żadnych wątpliwości: bieg dodaje pewności siebie tym triathlonistom o krajowej, a czasem światowej renomie, gdy po pływaniu i jeździe na rowerze ruszają na asfalt. W przypadku części z nich ten atut wynika z wcześniejszej kariery lekkoatletycznej.