10 km Tour Eiffel Saucony: Brahim Bakkou i Mathilde Sénéchal triumfują
Podczas trzeciej edycji biegu, rozegranej w niedzielę 7 grudnia, 10 km Tour Eiffel Saucony zgromadziło w 7. dzielnicy Paryża 18 771 finiszerów. Zawody należące do Paris Masters Circuit, rozgrywane w wyjątkowej miejskiej scenerii, wygrali Brahim Bakkou i reprezentantka Francji Mathilde Sénéchal.
W grudniową niedzielę jest jeszcze ciemno, gdy pierwsi uczestnicy wyłaniają się z głębi paryskiego metra przy avenue de Suffren. Burzowe niebo nieprzerwanie zrzuca na tłum strugi deszczu. Jedni stawiają czoła ulewie, unosząc parasole, inni pędzą do kilku już otwartych barów. Wkrótce setki osób chronią się pod czerwonymi markizami, rozświetlonymi drobnymi wiszącymi lampkami. Zwarta masa zajmuje gościnne miejsca, w których unosi się zapach kawy, czekając na chwilę wytchnienia, by rozpocząć rozgrzewkę.
Pogoda pozostaje jednak nieustępliwa i nie daje ani chwili wytchnienia. Ubrani w kaptury, worki na śmieci, folie NRC, a czasem po prostu lekkie wiatrówki, najodważniejsi ruszają w opustoszałe ulice, mierząc się z potokami wody, ale przede wszystkim z czasem. Gdy nadchodzi pora startu, półdługodystansowcy odkrywają kolorowe koszulki bez rękawów, drżą z zimna i podskakują w miejscu, żeby się rozgrzać. Powietrze wypełnia zapach mokrego asfaltu, gwar stopniowo cichnie, a wystrzał startera uwalnia całą stawkę.
Szybka i mocno obsadzona trasa
Mimo trudnych warunków 10 km Tour Eiffel Saucony okazało się szybkim i wyjątkowo mocno obsadzonym biegiem. Płaska trasa w samym sercu stolicy przyciągnęła blisko 19 tysięcy sklasyfikowanych zawodników. Start znajdował się w pobliżu siedziby UNESCO, a następnie trasa prowadziła wzdłuż Pól Marsowych, Wieży Eiffla i Hôtel des Invalides. Spektakularny przebieg u stóp paryskich zabytków pozwolił połączyć wynik sportowy ze zwiedzaniem miasta.
Brahim Bakkou najmocniejszy na finiszu
Gdy jedni podziwiają scenerię, inni nie mają czasu, by oglądać się na krajobraz. Marokańczyk Brahim Bakkou rozstrzygnął zacięty finisz sześcioosobowej grupy i zwyciężył w czasie 29:25. O włos wyprzedził Algierczyka Ali Messaoudiego (29:27) oraz Francuza Abdelkarima Ben Zahrę (29:29). Zawodnik Amiens UC po raz kolejny potwierdził wysoką formę. W listopadzie pobiegł imponujące 28:47 na 10 km w Lille.
To był mój pierwszy start tutaj, pod Wieżą Eiffla. Przyjechałem po miejsce na podium i udało mi się pokonać rywali na finiszu po mądrze rozegranym, kontrolowanym biegu. Atmosfera była świetna. Deszcz mi nie przeszkadzał, a kibice nieśli mnie na każdym rogu.
Mathilde Sénéchal z niespodziewanym rekordem życiowym
W rywalizacji kobiet emocji było mniej. Mathilde Sénéchal nie dała rywalkom żadnych szans. Wielokrotna mistrzyni Francji od startu do mety biegła samotnie, a przy okazji poprawiła rekord życiowy niemal o minutę. Nowy wynik 32:28 pozwolił zawodniczce AJ Blois-Onzain wymazać rezultat 33:21 z 2022 roku. To duża niespodzianka dla biegaczki, która w lutym wystartuje w Maratonie w Sewilli. Za Francuzką, specjalistką od maratonu, finiszowała Szwedka Sanna Mustonen z czasem 33:40. Trzecia była Alice Michel (33:53), po raz pierwszy schodząc poniżej granicy 34 minut.
To wspaniała niespodzianka, jestem zachwycona. Właśnie w takich momentach widać, że mocne treningi przynoszą efekty. Od kilku lat trenuję dużo i regularnie, więc bardzo cieszy mnie, że ten wynik wreszcie się pojawił. Długo nie mogłam zejść poniżej 33:30. Jestem naprawdę zaskoczona tym, jak się dziś czułam, zwłaszcza przy tak trudnych warunkach i deszczu. Przygotowania do maratonu zaczęłam dwa tygodnie temu. Przestawiłam się już na inny cel, ale bardzo zależało mi na poprawieniu tego starego rekordu na 10 km. Udało się. Prawdopodobnie pobiegnę jeszcze 10 km w Nicei w styczniu, ale poza tym koncentruję się na maratonie, w którym chcę ustanowić nowy rekord życiowy.
Finałowa odsłona Paris Masters Circuit
Zawody były jedną z czterech rund Paris Masters Circuit 2025, obok 10 km Champs-Élysées (luty 2025), 10 km Panthéon (maj 2025) i 10 km Trocadéro (wrzesień 2025). Pod koniec roku organizatorzy ogłaszają klasyfikację generalną cyklu, sumując czasy z poszczególnych biegów. Nie trzeba startować we wszystkich zawodach, by znaleźć się w klasyfikacji końcowej.
Nieustający deszcz nie przeszkodził, by 10 km Tour Eiffel Saucony przyciągnęło tłum pełen biegowych pasjonatów. Ikoniczne paryskie ulice rozbrzmiewały rytmem kroków i dopingiem kibiców. Zawody dostarczyły spektakularnych emocji, a ich znakiem rozpoznawczym były wybitne występy Mathilde Sénéchal i Brahima Bakkou.