Foulées de Noël by Crédit Mutuel w La Talaudière: Yoann Debroucker i Florie Regnart otwierają grudniowy wieczór

Dorian Vuillet
Autor: Dorian Vuillet

Opublikowano czw., 10 września 2026

Zaktualizowano czw., 10 września 2026

Foulées de Noël by Crédit Mutuel w La Talaudière: Yoann Debroucker i Florie Regnart otwierają grudniowy wieczór
© Foulées de Noël by Crédit Mutuel

Debiutujący w kalendarzu biegów kończących rok 10-kilometrowy bieg Foulées de Noël spełnił wszystkie obietnice na ulicach La Talaudière. Szybka trasa, świąteczna atmosfera i mocna obsada stworzyły wyjątkowe wydarzenie, zwieńczone zwycięstwami Yoanna Debrouckera i Florie Regnart. W rozświetlonym grudniowym wieczorze dobry wynik doskonale współgrał z duchem Bożego Narodzenia.

La Talaudière nie czekało na Świętego Mikołaja, by sprawić sobie pierwszy prezent. W sobotę 20 grudnia ta położona w departamencie Loara miejscowość, leżąca u bram Saint-Étienne i niespełna godzinę drogi od Lyonu, zainaugurowała pierwszą edycję Foulées de Noël by Crédit Mutuel. Miejski, świąteczny i szybki bieg na 10 km, pomyślany zarówno dla łowców życiówek, jak i dla tych, którzy zakładają numer startowy z uśmiechem na twarzy… a czasem także z czerwoną czapką na głowie.

Już późnym popołudniem plac Gambetta zmienił się w bożonarodzeniową wioskę w wersji biegowej. Set DJ-a, stoiska partnerów, bufet, malowanie twarzy, przyczajony Święty Mikołaj i ponad 1000 zawodników na starcie, w tym 40% kobiet, reprezentujących 26 departamentów. Limity wyczerpały się kilka dni wcześniej, a wydarzenie w jeden wieczór potwierdziło to, co wielu podejrzewało: bieganie lubi popularne, dobrze zorganizowane i serdeczne imprezy.

Szybka trasa i jasno postawione ambicje

Dwie pętle po 5 km, długie proste, niewiele zakrętów i centrum miasta sprzyjające biegaczom: sceneria była gotowa. Trasa, oficjalnie zmierzona przez FFA, miała wszystko, by pod koniec roku pozwolić nogom rozwinąć skrzydła. Pacemakerzy na 30, 35, 38 i 40 minut nadawali tempo zwartej, skoncentrowanej stawce, podczas gdy elita walczyła o pierwszoplanowe role.

Guillaume Baÿ, dyrygent całego przedsięwzięcia i dobrze znana postać związana z ekipą Marathon de la Bière, nie ukrywał tego przed startem. Jednym z celów projektu było wypełnienie regionalnej luki i stworzenie okazji do mocnego wyniku na 10 km. Rezultat na talaudièreskim asfalcie? Misja wykonana znakomicie.

Yoann Debroucker dyktuje warunki, Meyssat zgodnie z planem

W rywalizacji mężczyzn zapowiadana walka rzeczywiście doszła do skutku. W końcówce szala przechyliła się na stronę utalentowanego Yoanna Debrouckera. Junior Club Athlétique Roannais, mistrz Francji 2025 na 5000 m i 5 km, potwierdził swoją pozycję, zwyciężając w czasie 29’49. Solidna wygrana, wypracowana w bardzo mocnym tempie.

Za nim drugi z faworytów, Emmanuel Meyssat, nie odpuszczał ani na moment. Zawodnik Coquelicot 42, mający na koncie 22 występy w reprezentacji Francji i dwa tytuły mistrza Francji masters w biegach przełajowych, zajął drugie miejsce w 29’54, potwierdzając regularność na tym dystansie. Fayçal Doucen, który świetnie czuje się na szybkich trasach, uzupełnił podium z wynikiem 30’50.

Pierwsza dziesiątka – mężczyźni
1 – Yoann Debroucker – 29’49 (Club Athlétique du Roannais)
2 – Emmanuel Meyssat – 29’54 (Coquelicot 42)
3 – Fayçal Doucen – 30’50 (AS Rispoli Villeurbanne)
4 – Adrien Guillonnet – 31’11
5 – John Batista Diez Ramos – 31’22 (Jogging Club Véranne)
6 – Damien Serre – 31’48 (FAC Andrézieux)
7 – Guillaume Debroucker – 31’55 (Club Athlétique du Roannais)
8 – Corentin Play – 32’13
9 – Florian Beyssac – 32’25
10 – Thibaut Guillot – 32’34 (ASM Saint-Étienne)

Wyścig rozegrany taktycznie

Yoann Debroucker mógł więc cieszyć się ze zwycięstwa, które wcale nie było przesądzone. « Przez pierwsze trzy kilometry biegniemy razem. Ja czuję się dobrze, jestem rozluźniony i biegnę swobodnie. Szybko widzę, że Emmanuel Meyssat również jest w formie, a trzeci zawodnik (Fayçal Doucen) którego nie znamy, nadal trzyma się z nami ». Na 5. kilometrze zegar pokazuje 14’45, a trójka zaczyna się rozdzielać. « Pacer Samuel Legat bardzo nam pomógł aż do szóstego kilometra. Potem trzeci zawodnik zaczyna odpadać. Wtedy naprawdę zaczyna się pojedynek z Manu

Wyścig zamienia się wówczas w pojedynek na wyniszczenie. « Od szóstego do ósmego kilometra zostajemy we dwóch. Próbuję go sprawdzić, także mentalnie, wybić z jego strefy komfortu. Słyszałem, że ciężko oddycha, mnie również zaczynało być trudno, ale pomyślałem, że trzeba spróbować czegoś innego. »

Świadomy sytuacji Yoann Debroucker wybiera w końcu cierpliwość. « Mentalnie mnie też zaczynało to kosztować. Zrozumiałem, że najlepiej będzie poczekać do końca i postawić na mocny ostatni kilometr, a nawet na ostatnie 500 metrów. Trzymam się z nim, staram się biec płynnie i być rozluźniony aż do 9,5 km. »

Cel: przełaje

Kluczowy moment nadchodzi na podbiegu. « Atakuję, odrywam się od niego i wtedy daję z siebie wszystko. Utrzymuję tempo aż do mety. Kiedy przekraczam linię, jestem naprawdę szczęśliwy, bo szczerze mówiąc, zwycięstwo wcale nie było pewne ». Junior Club Athlétique Roannais już patrzy w stronę 2026 roku i ma jasno określone ambicje. « Pierwszym celem jest Prom’Classic w Nicei na początku stycznia. Chcę poprawić rekord i zbliżyć się do 29 minut na 10 km. »

Dalsza część sezonu zapowiada się intensywnie: sezon przełajowy, halowe 3000 m z mistrzostwami AURA na horyzoncie i konkretne marzenie. « Na 10 km naprawdę chciałbym pobiec 29’15. Na halowych 3000 m spróbować pobić rekord Francji, choć wiem, że będzie to trudne. »

© Yoann Debroucker podtrzymał świetną końcówkę roku w departamencie Loara. © Foulées de Noël by Crédit Mutuel

Przed nim intensywny rok na bieżni. « Celem pozostaje poprawienie rekordów na 800, 1500, 3000 i 5000 m, a przede wszystkim obrona tytułu mistrza Francji U20 na 5000 m ». W tle są międzynarodowe ambicje i jasno wyznaczony kierunek. « Chcę wywalczyć powołania, może wystartować w międzynarodowym meczu na 10 km, a jeśli się uda, celować w mistrzostwa świata. No i w niedalekiej przyszłości zdobyć kontrakt z marką ». Spokojne, świadome i już bardzo profesjonalne podejście. A przede wszystkim zwycięstwo, które wiele mówi o jego przyszłości.

Florie Regnart rozświetla rywalizację kobiet

W rywalizacji kobiet scenariusz również spełnił wszystkie obietnice. Florie Regnart przejęła kontrolę nad biegiem i zwyciężyła w czasie 35’58, reprezentując ASM Saint-Étienne. Wyraźna wygrana odniesiona z dużą pewnością na trasie, która nagradza zarówno dobre rozłożenie sił, jak i czystą szybkość. Była gimnastyczka Grâce Charpy (Coquelicot 42) potwierdziła wysoki poziom wynikiem 36’21, a Suzanne Cariant (Lyon Athlétisme) uzupełniła podium w 37’42. Wysoki poziom kobiecej stawki, dodatkowo podkreślony przez pacemakerów, pokazuje, jak atrakcyjny jest ten bieg dla zawodniczek szukających mocnych wyników.

© Druga w klasyfikacji kobiet Grâce Charpy z uśmiechem odbierała nagrody. © Foulées de Noël by Crédit Mutuel

Pierwsza dziesiątka – kobiety
1 – Florie Regnart – 35’58 (ASM Saint-Étienne)
2 – Grâce Charpy – 36’21 (Coquelicot 42)
3 – Suzanne Cariant – 37’42 (Lyon Athlétisme)
4 – Marion Blanc-Gonnet – 38’01 (ASA Maisons-Alfort)
5 – Coline Philibert – 38’49
6 – Léa Belkhiter – 39’23 (AS Caluire et Cuire)
7 – Margaux Gagnaire – 39’23 (Coquelicot 42)
8 – Albane Giusti – 39’48
9 – Sarah Tchraou – 40’20 (Coquelicot 42)
10 – Anaïs Guichard – 40’25

Święto dla wszystkich, od dzieci po miłośników sera

Foulées de Noël nie zapomniało o tym, co najważniejsze: wspólnym przeżywaniu sportu. Najmłodsi otworzyli program dwoma dostosowanymi do wieku biegami na 500 i 1000 m, z medalem na szyi i poczęstunkiem na mecie. Pierwsze doświadczenie startowe miało formę zabawy, obserwowanej przez rodziców już ubranych w sportowe stroje. A ponieważ w święta wysiłek domaga się odpowiedniej nagrody, wieczór zakończył się wielką raclette, dostępną po wcześniejszej rezerwacji w miejskiej strefie festiwalowej. Prosty i skuteczny sposób, by zamienić bieg w prawdziwe lokalne święto.

Nowy termin w kalendarzu końca roku

W przeddzień Corrida de Houilles La Talaudière znalazło swoje miejsce w kalendarzu. Sprawna organizacja, serdeczna atmosfera, szybka trasa i mocna obsada sprawiły, że pierwszy rozdział, z pewnością nie ostatni, spełnił wiele oczekiwań. Wszystko wskazuje na to, że Foulées de Noël ma potencjał, by na stałe zagościć w kalendarzu jako wydarzenie, na które przyjeżdża się zarówno po szybki wynik, jak i po wspólne świętowanie. Dziesięć kilometrów w blasku świątecznych świateł, czasy pod choinką i raclette na zakończenie… czasem magia naprawdę nie wymaga wiele.

Sprawdźcie wyniki Foulées de Noël w La Talaudière