Run For Climate: 700 uczestników zjednoczonych dla planety w Paryżu

SL
Autor: Sabine Loeb

Opublikowano czw., 10 września 2026

Zaktualizowano czw., 10 września 2026

Run For Climate: 700 uczestników zjednoczonych dla planety w Paryżu
© Run For Climate

W niedzielę 14 grudnia, tuż obok Pavillon Royal w Lasku Bulońskim, 700 biegaczy ruszyło na dwie pętle podczas 10-kilometrowego Run For Climate. Bieg zainicjowała Fondation PARC, a zorganizowała go EcoTrail Organisation, by wesprzeć działania na rzecz klimatu.

Biegając dla klimatu, już działasz”, „Razem sprawmy, by planeta mogła oddychać” – głosiły różne transparenty. Mocne hasła dobrze współgrały z celem biegu charytatywnego, zorganizowanego, by wesprzeć badania nad klimatem. Z każdej opłaty startowej 5 euro przekazano na rzecz Fondation PARC (Paris Agreement Research Commons), działającej przy Institut Louis Bachelier, gdzie Lita Marret, pomysłodawczyni biegu, pracuje jako analityczka finansów zrównoważonych.

Ta inicjatywa od razu trafiła do Hervégo Pardailhe-Galabruna, prezesa EcoTrail Organisation odpowiedzialnego za logistykę wydarzenia: „ Kiedy się do nas zgłoszono, pomyśleliśmy: zrobimy to razem. To było całkowicie logiczne! ”. Początkowo start planowano w samym sercu Paryża, w okolicach placu Bastylii, ale ostatecznie przeniesiono go do Lasku Bulońskiego. To okazało się szczególnie trafnym wyborem: bieg w pobliżu Lac Inférieur, pośród natury, wzmacniał przesłanie wydarzenia.

Bieg pomyślany jako całościowy projekt

Run for Climate od początku był pomyślany jako całościowy projekt. W jego programie znalazło się wyzwanie wirtualne na dystansie 10 km, trwające od 10 do 21 listopada, a także cykl konferencji organizowanych w Académie du Climat, gdzie odbierano również numery startowe do biegu na 10 km. Pierwsza edycja zgromadziła 700 uczestników, podzielonych na dwie fale startowe. Ten czas refleksji i mobilizacji, który częściowo spędzono w Académie du Climat w piątek 12 grudnia, miał na celu ożywienie zainteresowania porozumieniami paryskimi, obchodzącymi tego dnia dziesięciolecie. „ Chodziło naprawdę o to, żeby na nowo wzbudzić pozytywną energię wokół tych porozumień ” – wspomina Lita Marret, pomysłodawczyni biegu.

Zwycięzca biegu, Tom Connery, również odczuł wpływ tej idei na swój występ. „ Bieg dla sprawy zawsze smakuje lepiej. Odbiór numeru startowego w Académie du Climat sprawiał, że wszystko stawało się bardziej konkretne ” – mówi zawodnik SCMC, nowego klubu z departamentu Hauts-de-Seine. Szwedka Emma Granström, mieszkająca w Paryżu od czterech miesięcy i zwyciężczyni biegu, była wtedy w trakcie regeneracji po maratonie w Walencji. Doceniała wyjątkową atmosferę zawodów: „ Bieg dla sprawy to prawdziwy bonus. W Szwecji startuję głównie w rywalizacji sportowej. Tym razem liczyła się przede wszystkim atmosfera. A jak na pierwszą edycję, zwłaszcza bieg tej wielkości, organizacja była naprawdę świetna.

Biegać dla klimatu, nie zwiększając śladu węglowego

Jaki sens ma bieganie dla klimatu, jeśli wydarzenie zostawia po sobie ogromny ślad węglowy? Dla organizatorów pierwszej edycji Run For Climate spójność była priorytetem. Wybór EcoTrail Organisation jako partnera wykonawczego był więc oczywisty. „ Już od pierwszych rozmów było jasne, że pracujemy przy biegu, który jest zaangażowany w takie działania ” – wyjaśnia Hervé Pardailhe-Galabrun, założyciel EcoTrail Paris. Start tego projektu doskonale wpisuje się w charakter paryskiego wydarzenia oraz w kartę etyczną, obowiązującą od jego początków. „ Już w 2008 roku podczas EcoTrail staraliśmy się zostawiać po sobie jak najmniej śladów. Od tamtej pory przypominamy biegaczom, żeby zachowywali się odpowiedzialnie, sortowali odpady, niczego nie wyrzucali na ziemię i szanowali przyrodę” – wspomina.

Kluczową rolę odgrywa więc dostępność miejsca startu. Położone zaledwie piętnaście minut od Porte Dauphine, pozwalało biegaczom bez problemu skorzystać z transportu publicznego. „ Naprawdę chcemy promować zrównoważony transport i zostawiać samochód w domu” – podkreśla organizator, który już w 2008 roku rozdawał biegaczom bilety na komunikację, zachęcając ich do podróżowania inaczej niż samochodem. To ważna kwestia, bo według wewnętrznego bilansu emisji przeprowadzonego w 2010 roku dojazdy uczestników odpowiadają za największą część emisji podczas biegu.

Kolejnym ważnym obszarem jest ograniczenie zużycia energii. Generatory prądu zasilane paliwem zastąpiono akumulatorami wielokrotnego użytku. Tak samo potraktowano wodę i wyżywienie. Plastikowe butelki całkowicie zniknęły, a ich miejsce zajęły pojemniki z wodą podłączone bezpośrednio do paryskiej sieci wodociągowej. Na punktach odżywczych pojawiły się natomiast niesprzedane produkty: pomarańcze, jabłka i ciasta. „ Niczego to nie zmienia, a pozwala uniknąć marnowania żywności” – wyjaśnia osoba kierująca biegiem.

Jedynym symbolem, który wciąż trudno zmienić, pozostaje medal. „ Próbuję wycofać gadżety ze wszystkich naszych biegów. Koszulki to już przeszłość. Z medalem jest trudniej, ale damy radę ” – mówi Hervé Pardailhe-Galabrun. Zamiast całkowicie z nich rezygnować, EcoTrail postawił na medale z drewna, znacznie mniej energochłonne niż metalowe. „ Drewniany medal odpowiada emisji około 0,0367 kg CO2, podczas gdy w przypadku tekstyliów wartości są znacznie wyższe – sama koszulka może oznaczać nawet 6 kg CO2”. Trudno o lepszy wybór. Lita Marret słusznie postawiła na tę ekipę przy organizacji wydarzenia. „ Jeśli chodzi o zero waste i organizację wydarzenia naprawdę odpowiedzialnego ekologicznie, bez greenwashingu, jesteśmy zdecydowanie w ekstraklasie ” – zachwyca się pomysłodawczyni.

Pierwsza edycja otwiera drogę kolejnym

Jak na pierwszy raz, sukces był pełny. Stéphane Voisin, dyrektor programowy Fondation PARC, nie kryje radości: „ Gdy tylko Lita przedstawiła nam projekt, powiedzieliśmy „tak”. Nie byliśmy pewni, czy się uda, ale zadziałało. Organizacja była skomplikowana, a EcoTrail spisał się świetnie. W przyszłym roku celujemy w 3000 uczestników, potem w 10 000, a następnie w całą Francję”. Lita Marret ma tylko jeden drobny żal: „ Szkoda, że zabraliśmy się za to tak późno, bo pod koniec naprawdę poczuliśmy ogromne zainteresowanie. Wiele osób wciąż szukało miejsc”. Limit został wyczerpany, co dobrze wróży przyszłości: „ Trochę za późno zaczęliśmy komunikację. Gdybyśmy mieli więcej czasu, moglibyśmy zwiększyć limit i przyjąć jeszcze więcej osób. Ale przynajmniej to dobry prognostyk przed kolejnymi edycjami.

Lita Marret, dopingowana przez kolegów z Institut Louis Bachelier, którzy również ukończyli bieg, uśmiecha się w całości ubrana na zielono, dyskretnie wpisując się w temat wydarzenia: „ Zastanawiałam się, czy to nie będzie too much”. Zadowolona z zaangażowania wszystkich uczestników jest dumna, że wydarzenie doszło do skutku, a także z zajęcia trzeciego miejsca: „ Kiedy dowiedziałam się, że mogę ukończyć bieg w pierwszej trójce, postawiłam właśnie na to miejsce. Chciałam, żeby byli ze mnie dumni ”. Patrząc na sukces pierwszej edycji, zdecydowanie są.

Wyniki Run For Climate