Bigoreksja: wszystko o uzależnieniu od ćwiczeń fizycznych
© ASO

Bigoreksja: wszystko o uzależnieniu od ćwiczeń fizycznych

SL
Autor: Sabine Loeb

Opublikowano śr., 9 września 2026

Zaktualizowano śr., 9 września 2026

Bigoreksja należy do uzależnień behawioralnych, które niepostrzeżenie wkradają się w codzienne życie. Uzależnienie od aktywności fizycznej to strategia, którą psychika uruchamia, by wytrwać, iść naprzód, a czasem po prostu przetrwać. Mechanizm ten może dotknąć każdego sportowca, amatora i zawodowca, szczególnie jednak osoby uprawiające sporty indywidualne.

✓ Analiza z Marion Baradji L’Arbalestrier, psycholożką sportu i psychoterapeutką.


Zanim odpowie na pytanie « Skąd mam wiedzieć, czy sam cierpię na bigoreksję? », Marion Baradji L’Arbalestrier, psycholożka sportu, waha się. « Trudno mi odpowiedzieć, bo osoby, które do mnie trafiają, zostały skierowane przez kogoś albo już same zadają sobie takie pytania », przyznaje. W swoim gabinecie w Tours od czasu ukończenia, blisko dwadzieścia lat temu, studiów magisterskich z psychologii klinicznej i psychopatologii sportowca na Université Paul-Valéry przyjmuje bardzo różnych pacjentów. Zgłaszają się do niej sportowcy, w większości uprawiający dyscypliny indywidualne, którzy cierpią na bigoreksję: jednych przyprowadzają bliscy zaniepokojeni zagrożeniem dla ich zdrowia, inni stopniowo uświadamiają sobie, jak bardzo sport przejął kontrolę nad ich codziennością. « Najwięcej uwagi poświęcam temu, jak dana osoba odnosi się do cierpienia », podkreśla psycholożka kliniczna. Czasem ból fizyczny zostaje całkowicie wyciszony: ciało wysyła sygnały, ale nie są już odbierane. To zjawisko nazywa się dysocjacją sensoryczną.

Skąd bierze się uzależnienie

Skąd bierze się uzależnienie od aktywności fizycznej? Trudno jednoznacznie wskazać przyczyny, które często są głęboko zakorzenione w osobistej historii każdego człowieka. « Mogło wydarzyć się coś, co stało się traumą, zauważa Marion Baradji L’Arbalestrier. Jeśli jakiś czynnik wywołujący został zbagatelizowany, jeśli doszło do unieważnienia emocji, pozostawia to ślad. » Bigoreksja jest efektem splotu mechanizmów psychologicznych i społecznych, związanych z wychowaniem oraz kulturą. « Coś zdestabilizowało podstawowe potrzeby: bezpieczeństwo, ochronę, bliskość, stabilność, przewidywalność, przynależność, możliwość wyrażania siebie, przyjemność, a często także potrzebę granic, która wiąże się z określonymi brakami wychowawczymi oraz stosunkiem do zasad i reguł. »

Aby poradzić sobie z jedną lub kilkoma niezaspokojonymi potrzebami, psychika uruchamia strategie pozwalające trwać, przetrwać i iść naprzód bez załamania. «Początkowo były funkcjonalne, bo pomagały się nie załamać, ale w obliczu cierpienia mogą stać się dysfunkcjonalne. » Jak opisywała to była psychiatra i lekarka sportowa INSEP, Claire Carrier, niektórzy sportowcy « istnieją wyłącznie poprzez odczuwanie mięśni ». Uzależnienie jest dysfunkcjonalnym schematem, konsekwencją doświadczeń życiowych, które „usztywniły” sposoby funkcjonowania: emocjonalne, poznawcze albo związane ze strategiami zachowania. Trauma nie jest więc jedynym czynnikiem, ponieważ bigoreksja często rozwija się na podłożu kruchości psychicznej, która była obecna już wcześniej.

Kogo to dotyczy?

Uzależnienie od sportu może rozwinąć się zarówno u amatorów, jak i u zawodowców. W książce Running Addiction Scale (1990), Mary wróciła do biegania dwa miesiące po porodzie: « Maraton jest najważniejszy. Zostawiam dziecko pod opieką, żeby pobiegać. Wszyscy mają mi to za złe i martwią się o mnie. » Zwykli sportowcy są przede wszystkim uzależnieni od samej aktywności, natomiast osoby uprawiające sport na najwyższym poziomie, poprzez medale i wyniki, wydają się w większym stopniu napędzane potrzebą bezpieczeństwa, przynależności i wyrażania siebie. Nagrody potwierdzają ich prawo do istnienia. Kiedy jednak kariera się kończy albo kontuzja się przeciąga, zagrożenie staje się realne: « Jeśli sport służył budowaniu poczucia własnej wartości, potrzebie uznania i tożsamości, a za nim nie ma już nic, istnieje ryzyko poważnej dekompensacji. »

Ryzyko może przejawiać się uzależnieniem od substancji. Jak wyjaśnia William Lowenstein,  cytowany wcześniej autor i francuski kierownik ośrodka leczenia osób uzależnionych: « Uprawianie sportu wywołuje stan zależności, który prowadzi do pojawienia się głodu. Po przerwaniu treningów sportowiec jest bardziej narażony na uzależnienie od narkotyków i alkoholu. »

© ASO

Sygnały, które powinny zaniepokoić

W specjalistycznych publikacjach i w internecie można znaleźć kilka testów pozwalających ocenić, czy regularny biegacz ma problematyczny stosunek do swojej aktywności. Na przykład książka Running Addiction Scale określa poziom uzależnienia od biegania na skali, dodatniej lub ujemnej. Zasada jest prosta: do niektórych stwierdzeń, takich jak « biegam bardzo często i regularnie » albo « biegam nawet wtedy, gdy bardzo boli », dodaje się punkt, a w przypadku innych, na przykład « nie odwołuję spotkań z przyjaciółmi, żeby pobiegać » albo « gdybym znalazł inny sposób na utrzymanie formy, nie biegałbym », punkt się odejmuje. Wynik wskazuje poziom uzależnienia, ale nie zastępuje diagnozy. Nowsze narzędzia, takie jak Exercise Addiction Inventory, również badają uzależnienie od aktywności fizycznej i sportowej u dorosłych.

Testy nie zastąpią jednak opinii specjalisty. Nawracające złamania zmęczeniowe, utrzymujące się wyczerpanie wynikające z „nadmiaru ćwiczeń”, a nie z „braku treningu”, jak sądzą niektórzy, niejasne złe samopoczucie, niestabilny nastrój czy zaniepokojenie bliskich to sygnały, których nie należy lekceważyć. Utratę zainteresowania innymi aktywnościami, poczucie głodu lub dyskomfort na myśl o nietrenowaniu również trzeba potraktować poważnie. U niektórych sportowców zmienia się odczuwanie bólu: centralny obszar bólu wydaje się zahamowany albo oddzielony od reszty ciała. « Stąd brak potrzeby regeneracji i nieodczuwanie bólu związanego z kontuzją… », wyjaśnia Marion Baradji L’Arbalestrier.

Konsultacja ze specjalistą nie oznacza więc automatycznie bigoreksji. Może po prostu pomóc lepiej słuchać siebie i swojego ciała. Jeśli w toku wspólnej pracy ujawni się zachowanie nałogowe, nie jest to koniec świata. Konsultacja wyznacza początek potrzebnej terapii, która krok po kroku ma poprawić sytuację. « Uzależnienie od początku pełni jakąś funkcję, podkreśla Marion Baradji L’Arbalestrier. Terapeuta nigdy nie będzie próbował obalać mechanizmów obronnych pacjenta, dopóki nie upewni się, że ten ma zasoby, by sobie poradzić. »

Znaczenie pracy terapeutycznej

Bigoreksję, podobnie jak inne uzależnienia behawioralne, specjaliści leczą w taki sam sposób jak uzależnienie od hazardu, seksu czy pracy. « Pracujemy nad obszarem, w którym pojawiają się objawy: cravingiem, czyli nieodpartą potrzebą, impulsywnością, poczuciem winy albo stojącym za tym stanem depresyjnym », potwierdza Marion Baradji L’Arbalestrier. Choć konsekwencje uzależnienia od aktywności i od substancji są różne, leżące u ich podłoża mechanizmy psychiczne są podobne. Aby skutecznie wspierać pacjentów, Marion Baradji L’Arbalestrier prowadzi precyzyjną terapię, współpracując z lekarzami, fizjoterapeutami, dietetykami… « Najważniejsza jest praca interdyscyplinarna ». Przeszła szkolenie z EMDR i stosuje podejście integracyjne, między innymi terapię schematów, aby zrozumieć sposób funkcjonowania pacjentów, często rozszczepiony wskutek mechanizmów zaprzeczania lub wyparcia.

Celem terapii jest zrozumienie funkcji objawu lub zespołu objawów. Ta praca oparta na słuchaniu pozwala uchwycić strategię, którą psychika stworzyła, by utrzymać człowieka na nogach. « Mechanizmy obronne, a uzależnienie jest jednym z nich, mogą być dysfunkcjonalne, kosztowne, wyczerpujące albo mieć poważne konsekwencje », podkreśla psycholożka. Rolą terapii jest zbadanie tych mechanizmów, zrozumienie ich źródła, a następnie ponowne uznanie i uprawomocnienie tego, co być może zostało zachwiane, czasem wskutek wcześniejszego unieważniania emocji. « U większości moich pacjentów trzeba było na nowo zrozumieć język mózgu i język ciała. »

Jeśli masz choć cień wątpliwości dotyczących swojej aktywności, nie wahaj się skonsultować ze specjalistą, który udzieli ci porady i wsparcia. Sygnałów uzależnienia może być wiele, ale dla osoby, której bezpośrednio dotyczą, często pozostają niezauważalne lub niesłyszalne. Warto potraktować poważnie czujność bliskich, bo może pomóc ochronić zdrowie.

Więcej artykułów