Bieganie: nasze wielkie śledztwo w sprawie rosnącej liczby biegaczy
© ASO / Marathon de Paris

Bieganie: nasze wielkie śledztwo w sprawie rosnącej liczby biegaczy

RC
Autor: Renaud Chevalier

Opublikowano śr., 9 września 2026

Zaktualizowano śr., 9 września 2026

Nie da się temu zaprzeczyć. Bieganie stało się jedną z najpopularniejszych dyscyplin wśród Francuzów. Wszystkie wskaźniki pokazują, że running zyskuje we Francji coraz większą popularność. David Le Breton, emerytowany profesor socjologii na Uniwersytecie w Strasburgu, oraz Olivier Bessy, socjolog specjalizujący się w bieganiu, wskazują różne powody, dla których tak wielu zawodników szuka dzięki temu sportowi nowych przygód.

Od ponowoczesności do transnowoczesności

Liczby przyprawiają o zawrót głowy. Według Observatoire du running w 2025 roku ponad 12 milionów Francuzów założyło buty do biegania. Aby zrozumieć rosnącą popularność tej dyscypliny, „trzeba cofnąć się do lat 70.” twierdzi Olivier Bessy, badacz z laboratorium TRanstions Energétiques et Environnementales (TREE), specjalista od biegania. „Ta dyscyplina łamie schematy. Kobiety zaczynają biegać. Pojawia się nowa relacja z ciałem i nowy sposób postrzegania siebie jako sportowca. Chodzi o zaspokojenie potrzeby wolności i niezależności” dodaje mieszkaniec Pau. „To styl życia, zaangażowanie w świat, sposób na życie” podsumowuje jego kolega David Le Breton, emerytowany profesor socjologii na Uniwersytecie w Strasburgu.

Hipernowoczesność pod koniec XX wieku, w latach 90., zastępuje ponowoczesność. Zmienia się kontekst, a na pierwszy plan wysuwają się praktyki ekstremalne. „Motywacje pierwszej rewolucji wciąż są obecne. Dołączają do nich motywacje drugiej. Nie zastępują ich” ostrzega Olivier Bessy, sam będący doświadczonym sportowcem. „Dotyczy to mniejszej liczby osób. Chodzi o przeżycie doświadczenia, poczucie, że żyje się naprawdę, czerpanie korzyści, flirt ze śmiercią jak w ultramaratonach” potwierdza zawodnik, który trzykrotnie startował w Diagonale des fous. Powiedzenie „szybciej, wyżej, dalej” nabiera tu pełnego znaczenia. „Maraton to gra z bólem. Dobrowolnie podejmujemy przyjemny wysiłek, bo sami go wybieramy” dodaje jego kolega.

Według Oliviera Bessy’ego trzeci okres, nazwany transnowoczesnością, miał rozpocząć się wraz z kryzysem subprime w 2008 roku. Skłania on do refleksji nad sensem uprawiania biegania. „Pojawia się nowa relacja z innymi i ze środowiskiem, między konfrontacją a zanurzeniem. Biegi uczestniczą w budowaniu tożsamości” zauważa autor książki Courir – de 1968 à nos jours. „Ta faza jest hybrydowa, a nawet niespójna: rozpięta między logiką przyspieszenia i zwalniania, pełna napięć między minimalizmem a maksymalizacją.”

Nie da się temu zaprzeczyć. Bieganie stało się jedną z najpopularniejszych dyscyplin wśród Francuzów. Wszystkie wskaźniki pokazują, że running zyskuje we Francji coraz większą popularność. David Le Breton, emerytowany profesor socjologii na Uniwersytecie w Strasburgu, oraz Olivier Bessy, socjolog specjalizujący się w bieganiu, wskazują różne powody, dla których tak wielu zawodników szuka dzięki temu sportowi nowych przygód.© Olivier Bessy © Étienne Follet

„Uśpione ciało zaczyna domagać się swoich praw”

David Le Breton nie owija w bawełnę. „Ludzkość siedzi. Przed komputerem, za kierownicą samochodu. Ciało domaga się wysiłku, fizycznego zaangażowania” mówi, szykując się do wyjazdu na południe, by chodzić po górach, które są jego azylem. „Telefon komórkowy pustoszy nasze życie.” Aby wyrwać się z bezruchu, Francuzi zwracają się więc ku bieganiu, by „odnaleźć formę wolności”. To pragnienie narodziło się w czasie pandemii COVID-19 i nigdy nie wygasło. „Wiele osób biegało w ramach przyznanego nam kilometra” wspomina antropolog.

Od pewnego czasu Olivier Bessy dostrzega w uprawianiu tego sportu pewną dwuznaczność. „Wartości hipernowoczesności są kwestionowane. Niektórzy opowiadają się za umiarem i prostotą, czasem bojkotując bieganie. To niemal filozoficzne wybory. Jednocześnie jesteśmy poddawani presji konsumpcji. Bieganie kosztuje. Starty uliczne stają się bardzo drogie. To odbicie naszego społeczeństwa: paradoksalnego i pełnego sprzeczności.”

Autor, który w lipcu przyszłego roku ma opublikować książkę Courir Sans limites – La révolution de l’Ultra-trail (1990-2025), podkreśla również rosnące znaczenie mediów społecznościowych. „Ciągle się porównujemy. Niektórzy posuwają się nawet do wynajęcia dżokeja. Strava jest tego skrajnym ucieleśnieniem. Część osób biega dla spojrzenia innych. To efekt masy.” „Media społecznościowe ucieleśniają świat innych bez innych, wypędzają ich z niego, sprowadzając do znaków i kontrolując kontakt, bez odpowiedzialności wobec nich, bez ciężaru ich obecności” pisze David Le Breton w wydanej w 2024 roku książce La fin de la conversation ? – La parole dans une société spectrale.

Nie da się temu zaprzeczyć. Bieganie stało się jedną z najpopularniejszych dyscyplin wśród Francuzów. Wszystkie wskaźniki pokazują, że running zyskuje we Francji coraz większą popularność. David Le Breton, emerytowany profesor socjologii na Uniwersytecie w Strasburgu, oraz Olivier Bessy, socjolog specjalizujący się w bieganiu, wskazują różne powody, dla których tak wielu zawodników szuka dzięki temu sportowi nowych przygód.© David Le Breton

Różnorodność społeczna, mit?

Jeśli rzeczywiście jesteśmy świadkami „wychodzenia z epoki przymusu” i „zmiany wizerunku stachanowskiego biegania”, to kto najchętniej odpowiada na wezwanie asfaltu? „Bieganie wymaga uporządkowanego życia codziennego. Ludzie wykonujący niezliczone zawody związane z bezruchem pragną na nowo poczuć bijące serce świata” zauważa David Le Breton. „Dążenie do wyników, obecne w pracy osób z najbardziej uprzywilejowanych grup społeczno-zawodowych, znajduje odzwierciedlenie w bieganiu” dodaje Olivier Bessy.

„Na Marathon de Paris odsetek osób z wyższych klas społeczno-zawodowych jest większy niż w regionach.” W Ultra-Trail du Mont-Blanc w Chamonix różnorodność społeczna jest jeszcze mniej widoczna, „startuje tam tylko śmietanka”. Wizerunek imprezy pozwala każdemu czerpać z niej korzyści. „Będziemy opowiadać o jej perypetiach, poznawać ludzi, umawiać się na przyszłe biegi” podejmuje temat David Le Breton. „Nie ma siebie bez innych.”

Między dążeniem do wyniku, przyjemności i szczęścia bieganie oferuje to, co najpiękniejsze: wolność. Wolność, która nieustannie się zmienia za sprawą mediów społecznościowych i aplikacji biegowych, przez co „współczesny hiperkoncentrat na sobie” zaczyna postrzegać „swoje fizyczne i ludzkie otoczenie jako coś drugorzędnego” (La fin de la conversation ? – La parole dans une société spectrale, David Le Breton).

Gotowi dołączyć do ponad 12 milionów biegających Francuzów? Chcecie zacząć, ale nie znacie jeszcze wszystkich trików? Nie ma problemu, Marathons.com przygotował dla was listę 10 błędów, których należy unikać podczas biegania.

Więcej artykułów