Influencerzy biegowi: 10 Francuzów, których warto obserwować w 2025 roku
© Photo transmise par Mustapha Salmi

Influencerzy biegowi: 10 Francuzów, których warto obserwować w 2025 roku

Dorian Vuillet
Autor: Dorian Vuillet

Opublikowano czw., 10 września 2026

Zaktualizowano czw., 10 września 2026

Nie wszyscy biegają w 2:45, nie każdy ma plan treningowy ułożony przez trenera i nie wszyscy współpracują z dużą marką sportową. A jednak inspirują tysiące biegaczy we Francji. Ci aktywni w sieci opowiadają o bieganiu na Instagramie szczerze, z humorem, zaangażowaniem albo dużym luzem. Oto dziesięć francuskich profili, które warto mieć na oku, jeśli jeszcze ich nie obserwujesz.

@mustapha.salmi__(Mustapha Salmi) 

Mustapha Salmi zamienił rakietę tenisową na buty do biegania i nigdy tego nie żałował. Na bieżniach w Rouen i drogach całego świata pokonuje kolejne kilometry, łącząc sportową pasję ze spokojem. Syn olimpijskiego maratończyka przejął rodzinną pałeczkę, ale robi to po swojemu: bardziej nowocześnie, cyfrowo i z nastawieniem na dzielenie się doświadczeniem. Jego media społecznościowe są przedłużeniem jego oddechu: vlogi, relacje i posty, w których wysiłek spotyka się z humorem i szczerością. Znany jako Muss, opowiada zarówno o wątpliwościach, jak i rekordach, o nieprzespanych nocach i miejscach na podium. Bez filtra i bez udawania. Między treningami buduje społeczność, która śledzi go nie tylko dla wyników, ale także dla jego zaraźliwej energii. Mus inspiruje, by biegać lepiej, ale przede wszystkim prawdziwie. W jego dorobku jest już także 10 km du Trocadéro. Zaledwie 25-letni zawodnik wytycza już własną drogę w stronę wielkich klasyków biegów długich, z maratonem na horyzoncie. Sportowiec 2.0, po części wyczynowiec, po części gawędziarz, pokazuje, że bieganie może być także piękną historią, którą warto się dzielić.

@alicebruns (Alice Bruns) 

Alice jest cenną sojuszniczką biegania, które angażuje nie tylko mięśnie, ale i głowę. Na jej profilu znajdziemy oczywiście treningi, maratony i relacje z przygotowań, ale przede wszystkim także wypowiedzi na temat presji, norm, wyników oraz postrzegania kobiecego ciała w sporcie. Twórczyni innowacyjnego „chess running club” Alice Bruns nie biega po to, by odhaczać tempa. Biega, żeby czuć się żywa, wolna i w zgodzie ze sobą. Dzięki swoim „zadaniom pobocznym” dzieli się tą drogą szczerze, wrażliwie i ze świadomością politycznego wymiaru sportu. Inspiruje, ale nigdy nie pozuje na kogoś, kim nie jest.

@joggeuse_ (Joséphine Bayle)

Joséphine Bayle to prawdziwa rockmanka francuskiego biegowego internetu. Przebiegła Francję na własnych nogach, połączyła Paryż z Mediolanem, jakby wybierała się na niedzielny spacer, i wbiegła na Mont Ventoux w trybie „na luzie”, ani na chwilę nie tracąc zaraźliwej energii. Poza sportowymi wyczynami przyciąga przede wszystkim sposobem, w jaki opowiada o wysiłku: zawsze z humorem, prostotą i dużą dawką szczerości. Ta sama zawodniczka w 2027 roku zmierzy się z wymagającym wyzwaniem Paryż–Los Angeles, zanim przyjdzie czas na igrzyska w Mieście Aniołów. Pokazuje zarówno gorsze momenty, jak i wielkie zwycięstwa. Pewnie dlatego rozpoznaje się w niej ponad 160 tysięcy osób. Jej posty pachną potem, przygodą i przekraczaniem własnych granic, ale także autoironią, naleśnikami z Nutellą i wspólnymi treningami ze znajomymi. Obserwowanie @joggeuse_ przypomina posiadanie kumpeli, która każdego dnia udowadnia, że bieganie może być jednocześnie świętem, szaleństwem i drogą do poznania samego siebie.

@clemquicourt (Clément Deffrenne)

Clément Deffrenne, znany jako @Clemquicourt, w ciągu kilku lat stał się jedną z najbardziej oryginalnych postaci francuskiego trailu na Instagramie i YouTubie. Ma ponad 400 tysięcy obserwujących. Zaczynał w Lille, ale dzięki nietypowemu światu inspirowanemu grami wideo i popkulturą szybko wyszedł daleko poza grono fanów ultra. W swoich filmach zamienia każdy bieg w przygodę z własnym scenariuszem, słynnymi „Kill Cam”, celnymi tekstami i humorem z przymrużeniem oka. Za tą postacią kryje się jednak prawdziwy miłośnik gór, gotowy stawać na starcie najbardziej wymagających zawodów w kalendarzu.

Od 50-kilometrowego Dodo Trail eXtrême z 3000 m przewyższenia, przez Ultra Terrestre, aż po Diagonale des Fous Clem pokazał niezwykłą odporność. W tym roku zaowocowało to kontraktem z marką Brooks. Podczas UTMB 2025, kilka tygodni temu, jego popularność jeszcze wystrzeliła. Selfie, dopingowanie innych i relacje na żywo sprawiły, że niemal tyle samo biegł dla swoich fanów, co dla siebie. Połączenie wyników, szczerości i świadomie tworzonej rozrywki uczyniło z Clema nową ikonę, która popularyzuje trail i pokazuje, że można poważnie podchodzić do wysiłku, nie traktując siebie śmiertelnie serio. Autentyczny, hojny i kreatywny Maurytyjczyk z wyboru doskonale uosabia pokolenie biegaczy-influencerów, którzy łamią schematy i na nowo wymyślają sposób dzielenia się pasją.

@runningaddictfr (Nicolas Spiess)

Za @runningaddictfr stoi Nicolas Spiess, znany jako Niko. To biegacz z krwi i kości, który przekształcił swoją pasję w jedną z najważniejszych platform poświęconych bieganiu. Od lat dzieli się poradami treningowymi, testami sprzętu i przemyśleniami na temat biegania. Robi to za pośrednictwem bloga śledzonego przez setki tysięcy czytelników, aplikacji (campus.coach) oraz konta na Instagramie, które obserwuje ponad 137 tysięcy osób. Jego motto brzmi jasno: „trenuj poważnie, nie traktując siebie zbyt poważnie”. Ta filozofia przemawia zarówno do początkujących, jak i do doświadczonych maratończyków. Niko porusza każdy temat: progres, odżywianie, regenerację, motywację i czystą radość z biegania. Tłumaczy je przystępnie i bez zadęcia. Zbudował zwartą społeczność, w której szuka się inspiracji, praktycznych odpowiedzi, a przede wszystkim dobrej energii. Dzięki podcastowi, filmom i regularnym postom Running Addict zdecydowanie wyrósł na nowoczesnego, cyfrowego biegowego przewodnika, który towarzyszy zawodnikom na każdym etapie ich drogi. To już nie tylko influencer, ale mentor całego pokolenia biegaczy szukających równowagi między wynikiem a przyjemnością.

@coursptitetomate (Marine Gibard) 

Coursptitetomate” rozpieszcza swoich 127 tysięcy obserwujących i stała się jedną z najważniejszych postaci biegowej i trailowej społeczności na Instagramie. Marine Gibard, bo tak brzmi jej prawdziwe imię, sześciokrotna maratonka, z równą energią porusza się między asfaltem a górami. Twórczyni @pepinrunningclub i członkini zespołu @campus.coach pokazuje codzienność zaangażowanej biegaczki: przygotowania do OCC na UTMB, porady trailowe, takie jak zawartość plecaka na 57 km, oraz lekkie refleksje o trudnościach z utrzymaniem tempa w biegach terenowych. Za przystępnym tonem i dobrym humorem kryje się inspiracja dla ogromnej społeczności, która dostaje tu zarówno solidną dawkę sportowej wiedzy, jak i sporo zabawy.

@wakeupmanon (Manon)

Mniej skupiona na czystym wyniku, a bardziej na samej pasji, Manon wyznaje prostą zasadę: „Nie jesteśmy zawodowcami, tylko pasjonatami!”. Profil @wakeupmanon obserwuje 15,8 tys. osób. Manon dzieli się swoimi wynikami: 10 km w 44:59, półmaraton w 1:40:47 i maraton w 3:30:21. Robi to z odświeżającą szczerością. Na jej koncie znajdziemy paryskie zawody, długie wybiegania zapisane na Stravie i uśmiechy na mecie. W świecie, w którym łatwo wpaść w pułapkę porównań, pokazuje bieganie dostępne, motywujące i pozbawione kompleksów. Nic dziwnego, że trafia do całego pokolenia amatorów.

@marinoret (Marine Noret)

Marine Noret obserwuje 84 tysiące osób. Udało jej się znaleźć własne miejsce na styku sportu, lifestyle'u i aktywności outdoorowych. Jako menedżerka Athletes & Talents w @onemoremile.fr łączy rolę osoby działającej za kulisami z pozycją inspirującej twórczyni. Jej profil to mieszanka zdjęć rowerowych, górskich krajobrazów i bardziej osobistych chwil, utrzymanych w naturalnej estetyce. Jej motto, „Fueled by passion”, dobrze podsumowuje jej podejście: szczerą pasję do wysiłku na świeżym powietrzu, którą przekazuje zarówno w pracy, jak i w swoich treściach. To dyskretna, ale mocna postać francuskiej sceny outdoorowej. Obserwowanie @marinoret oznacza wejście w codzienność zaangażowanej biegaczki, która przeplata imponujące wyniki, wciągające relacje z zawodów i humorystyczne akcenty.

@fannymesenvies (Fanny Fernandez)

Fanny przyciąga energią i autentycznością. Mieszkająca w Aix-en-Provence @fannymesenvies łączy pracę agentki nieruchomości z codziennością zaangażowanej maratonki. Ma za sobą osiem maratonów i rekord życiowy 3:04:47, udowadniając, że poważne podejście i dobre wyniki mogą iść w parze. Najbardziej przyciąga jednak sposób, w jaki opowiada o swoich startach. W Bostonie Fanny Fernandez opisywała mordercze podbiegi w Newton i „łzy szczęścia” na mecie, przedstawiając surową, szczerą relację. Na Instagramie dzieli się zarówno przygotowaniami, jak i chwilami spędzanymi w słońcu, zawsze w tym samym pozytywnym tonie. Społeczność śledzi ją nie tylko dla wyników, lecz także dla jej zaraźliwego dobrego humoru. Fanny uosabia spełnioną, ale przystępną maratonkę, bliską swoim obserwującym i dumną z tego, że żyje swoją pasją na całego.

@casquetteverte (Alexandre Boucheix)

Nie sposób zakończyć tego zestawienia bez niego, zwłaszcza gdy mowa o bezwarunkowej miłości do trailu. Jaskrawa czapka mocno osadzona na głowie, głos rozpoznawalny w tłumie i świetne poczucie humoru: Alexandre Boucheix w ciągu kilku lat stał się najbardziej rozpoznawalną postacią francuskojęzycznego świata biegowego. Siła najsłynniejszej zielonej czapki we Francji nie wynika wyłącznie z poziomu sportowego, ale przede wszystkim ze sposobu opowiadania o bieganiu. Okres przed startem, kiepsko zaopatrzone punkty odżywcze, treningi w deszczu, wątpliwości i zwykłe lenistwo, wszystko to trafia na jego profil. Zawsze z mieszanką autoironii, szczerości i zaraźliwej radości. @casquetteverte udowodnił, że o bieganiu można mówić poważnie, nie traktując siebie zbyt poważnie. I właśnie dlatego nie da się go zastąpić.

Więcej artykułów